Marcin Lachowski. Inauguracja Zachęty w Lublinie

Spis treści numeru 1/2006

Inauguracja Zachęty w Lublinie

 

Jesienią ubiegłego roku w Lublinie zostało powołane Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych. Jednym z zadań instytucji działającej w ramach ministerialnego programu „Znaki czasu” jest utworzenie kolekcji sztuki współczesnej. 23 stycznia bieżącego roku odbyła się pierwsza publiczna prezentacja dotychczasowych zakupów. Chociaż kolekcja nie posiada stałego miejsca ekspozycyjnego, a zgromadzone prace mają niezwykle zróżnicowany charakter, to wydaje się, że już teraz można zaobserwować zasadniczy zamysł przyszłego muzeum.

W kolekcji znalazły się prace artystów reprezentujących kolejne powojenne generacje. Swoistą klamrę stanowią prace: Oko proroka (1957) Włodzimierza Borowskiego – nestora powojennej awangardy, jednego z twórców lubelskiej grupy Zamek oraz Percipere (2005) Elizy Galey – multimedialna realizacja artystki reprezentującej najmłodsze pokolenie absolwentów Wydziału Artystycznego. Właśnie rola i oddziaływanie twórców na życie artystyczne Lublina jest jednym z kryterium wyboru eksponatów do kolekcji. Drugim, nie mniej ważnym, jest ich ranga w historii sztuki polskiej. Stąd w ramach Zachęty, poza odniesieniem do grupy Zamek, znalazły się prace związane z działalnością Galerii Labirynt oraz Galerii Białej. Twórczość prezentowanych artystów charakteryzuje się zarazem dużą świadomością używanych mediów oraz przekraczaniem dotychczasowych konwencji artystycznych, sytuując ich często jako inicjatorów ważnych dla historii sztuki tendencji i kierunków artystycznych.

Takie rozumienie twórczości jako przekraczania zastanej sytuacji artystycznej znajduje wyraz w obrazie Włodzimierza Borowskiego. Oko proroka to jedna z ostatnich malarskich propozycji artysty, niezwykle aktywnego od czasów „odwilży” (był on w Polsce prekursorem happeningu, performance’u, wreszcie sztuki konceptualnej). Zakupiony obraz zajmuje szczególne miejsce w dorobku artysty – jest świadectwem rezygnacji z tradycyjnych formuł obrazowych – szczególnie opracowane czarnym wzorem brzegi, zwracają uwagę na swoiste granice autonomii płótna, zaś ukośna linia pośrodku płaszczyzny dosadnie przekreśla iluzję obrazu. Do tego motywu – problematyzacji autonomii obrazu – nawiązują także inne zgromadzone w kolekcji prace malarskie: Mikołaja Smoczyńskiego, Sławomira Marca, wreszcie Leona Tarasewicza. Malarstwo Smoczyńskiego ujmuje bezpośrednio pierwotny charakter surowych materiałów, artysta rezygnuje z estetyzacji, operując stłumionym, szarawym kolorem, ujawnia charakter pierwotnego, archaicznego doświadczenia, twórczo kontynuując dialog z „malarstwem materii”. Marzec w swojej twórczości łączy dwie antynomiczne tradycje abstrakcji: z jednej strony rygorystycznej, zimnej, oszczędnej kolorystycznie, geometrycznej (Obrazy i nie-obrazy), z drugiej zaś rozluźnionej, rozwibrowanej drobnymi wielobarwnymi plamkami, cieplejszej, wywodzącej się z koncepcji ekspresjonistycznych, czego przykładem jest kompozycja Pożar Londynu według Swedenborga (2003) z lubelskiej kolekcji. Także Tarasewicz stale poszerza zwyczajowe rozumienie obrazu. Istota jego poszukiwań dotyczy powiązania przestrzeni realnej z przestrzenią sztuczną, kreowaną przez artystę. Zakupiona do kolekcji jedna z najnowszych realizacji malarskich Tarasewicza stanowi dzieło, które poszukiwaniom artysty nadaje nowy kształt: sytuuje widza w kubikowej przestrzeni, ciasno podzielonej filarami jaskrawo pomalowanymi w regularne pasy, zwielokrotnionej przez odbicia w lustrzanych taflach umieszczonych na ścianach tak wyodrębnionego wnętrza. W efekcie widz doświadcza iluzji nieskończoności. Częścią wykreowanej, odbitej w lustrach rzeczywistości okazuje się równocześnie konkretność, namacalność farby pokrywającej podpory.

Do innej tradycji, sięgającej konceptualizmu, nawiązują prace artystów uprawiających performance oraz tworzących w nowych mediach. Twórczość Zbigniewa Warpechowskiego, jednego z najbardziej znanych przedstawicieli sztuki konceptualnej i performance, reprezentuje w kolekcji cykl Talerzowanie (1971-1991). Umieszczone w kasetonach porcelitowe obiekty, wizerunki i napisy przywołują sposoby uczestnictwa w życiu społecznym oraz stanowią autorski autokomentarz dotyczący roli artysty. W obszarze działań artystycznych o charakterze konceptualnym mieści się również twórczość Jana Świdzińskiego – artysty od lat 60. prowadzącego refleksję nad sztuką, która powinna nadawać nowy kształt rzeczywistości. Zakupione do kolekcji Gesty podejmują problem uwarunkowań i nawyków, które determinują i ograniczają przestrzeń ludzkiej egzystencji.

Refleksja nad nowymi mediami rejestrującymi i zniekształcającymi obraz świata stała się zasadniczym rysem twórczości Józefa Robakowskiego, jednego z założycieli łódzkiego Warsztatu Formy Filmowej. Wyczulenie na kontekst społeczno-polityczny charakteryzuje jego prace zakupione do lubelskiej kolekcji, stanowiące rodzaj studiów nad zachowaniami społecznymi: Rynek (1970), Widok z mojego okna (1978-99), Sztuka to potęga (1982). Problem odniesienia sztuki do przestrzeni społecznej jest także udziałem Zofii Kulik. W swoistym monumentalnym „fotomontażu” wszystko się zbiega w czasie i przestrzeni, aby się rozproszyć, aby się zbiec, aby się rozproszyć, no i tak dalej (III) (1992) motywy militarne, a także wizerunki kojarzone z władzą i dominacją układają się w ornamentalny kobierzec. „Ołtarzowa” kompozycja z mocno zaakcentowanym autoportretem artystki w centrum, ukazując antyheroiczne, antyklasyczne wyobrażenia ciała, operując powtarzalnym, „dywanowym” wzorem właściwym dekoracyjnej tkaninie, wpisuje się w nurt tzw. sztuki feministycznej.

Dominik Lejman wypracował oryginalną formułę powiązania tradycyjnych technik malarskich ze współczesnymi technikami medialnymi, połączył dwa motywy: analizy współczesnej kultury, w której jednostka jest obiektem medialnego dyscyplinowania i nadzoru oraz poszukiwania formy artystycznej, która wiąże współczesny eksperyment z tradycją artystyczną. Efektem tych dążeń są tzw. wideofreski, w których monochromatyczne obrazy abstrakcyjne stają się podłożem dla figuratywnych projekcji, podporządkowanych kompozycji płócien. Do nich należy również zakupiona do kolekcji praca Maraton (2003).

W ten sposób lubelska Zachęta stwarza szansę odtworzenia zasadniczych przekształceń, które dokonywały się w sztuce polskiej ostatnich kilkudziesięciu lat. Pozwala śledzić zarówno przemiany formalne, jak i wyczulenie artystów w kolejnych dekadach na społeczno-polityczny kontekst. Zaakcentowane zostały dwa zasadnicze dla powojennej sztuki nurty: jeden związany z malarskim eksperymentem konfrontującym przestrzeń wyobrażoną i rzeczywistą, drugi zaś odwołujący się do toposu „sztuki zaangażowanej”. Tworzona kolekcja Zachęty pozwala śledzić rozwój sztuki najnowszej w sposób dwojaki: szukając genezy współczesnego eksperymentu w przeszłości lub odkrywając bogactwo znaczeń sztuki poprzednich artystycznych generacji przez pryzmat współczesności. Dokonane wybory należy traktować jako zaproszenie do dialogu, propozycję nie obciążoną dogmatami, nie przesądzającą o ostatecznym kształcie kolekcji.