Roman Chojnacki. Wiersze

Spis treści numeru 4/2020

Innuendo

Tak więc witaj niewidziana od tylu lat kraino smutku i beznadziei.

Cisza, wszyscy wokół śpią lub wyjechali w znane strony,
Ducha zsunęła głowę z poduszki i jak zwykle wszystkie
niebieskie ciała zleciały się z ciekawości.

Na skwerze pod oknem cierpliwe liście czekają na dotyk czyichś stóp;
nie chcą umierać anonimowo i bez uznania a ja,
stojąc w oknie, czuję bezradność wobec słonecznego piękna.

Szatan

Najważniejszą rzeczą w chodzeniu
po zbudowanym z betonowych płyt chodniku
jest by nie stawiać stóp na ich łączach

Jak wiadomo, to w tych ciemnych liniach
są wejścia do przepaści świata, źródeł zepsucia
rozpaczy, niewiary i bezgranicznego smutku

By to wiedzieć, potrzeba wielu lat życia,
stanu, orientacji i takie inne różne takie właśnie takie

Bo jak wiadomo ulubionym słowem szatana jest
właśnie słowo i ta cienka kreska na czole ziemi

Więcej wierszy w wydaniu tradycyjnym „Akcentu”.

Font Resize
Contrast