Lechosław Lameński. Artysta uniwersalny czy sakralny?

Spis treści numeru 2/2018

Artysta uniwersalny czy sakralny?

Uwagi o twórczości plastycznej Marka Piątkowskiego

Bez wątpienia zainteresowani współczesnymi witrażami, rzeźbami, malarstwem ściennym i sztalugowym, ceramiką, grafiką i sztuką użytkową – wszystkim tym, co tak potrzebne do wystroju i urządzenia wnętrz oraz dekoracji elewacji nowo powstających budynków użyteczności publicznej, domów mieszkalnych czy apartamentów, zwłaszcza jednak licznych kościołów, kaplic i nagrobków na cmentarzach, zarówno w Lublinie, jak i na terenie całego województwa – znają bogato ilustrowaną stronę internetową Marka Piątkowskiego www.art-studio.lublin.pl. O tym niezwykłym artyście można śmiało powiedzieć, że jest twórcą prawdziwie renesansowym, którego interesuje w sztukach pięknych niemalże wszystko. Dzięki wszechstronnemu przygotowaniu warsztatowemu, talentowi i wiedzy potrafi wypowiadać się w bardzo wielu dziedzinach, począwszy od skromnych, ale wyrazistych rysunków piórkiem, poprzez wysmakowane grafiki warsztatowe, obrazy olejne i akwarelowe, trudne i złożone technicznie witraże oraz rzeźby, meble i zwykłe naczynia (np. kubki do picia), a skończywszy na skomplikowanych realizacjach o charakterze architektonicznym.

(…)

Artysta ów z godną pozazdroszczenia konsekwencją dba nie tylko o poziom estetyczny swoich realizacji sakralnych, ale wprowadza do nich również z powodzeniem nowe materiały i techniki wykonania. Gwarancja wysokiej jakości, silna osobowość twórcy oraz jego niekwestionowana pozycja na rynku sztuki, będąca efektem wytężonej, wieloletniej działalności, sprawiają, że współpraca z księżmi inwestorami układa się od dłuższego czasu z reguły harmonijnie. Dlatego też Marek Piątkowski może bez większych problemów realizować całkowicie własne, nawet najśmielsze projekty. Pięknym, a zarazem wysoce patriotycznym dziełem artysty jest ceramiczny ołtarz wołyński w kościele parafialnym pw. św. Stanisława i Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Rudzie-Hucie, dekanat Chełm-Wschód. Jego główną cześć stanowi ciemna, żeby nie powiedzieć wręcz mroczna, malowana figura Matki Boskiej z martwym, umęczonym Chrystusem na kolanach, na tle srebrnej, porowatej ściany ozdobionej złotymi bezlistnymi gałązkami. Ołtarz powstał w 2000 roku, dokładnie w dwudziestą rocznicę ślubu – w tym kościele – Marka Piątkowskiego, który zadbał o wzbogacenie jego nowoczesnego wnętrza jeszcze kilkoma innymi realizacjami własnego pomysłu i wykonania.

Obecnie artysta pracuje nad wystrojem wnętrza kościoła parafialnego pw. św. Matki Teresy z Kalkuty w Chełmie. Jego głównym elementem są ceramiczne, płaskorzeźbione stacje drogi krzyżowej, wypalane w domowym piecu twórcy. Skromne, ograniczone do kilku (dwóch, trzech) syntetycznie ujętych postaci skupionych wokół Chrystusa z krzyżem i nazwą stacji u podstawy, umieszczone na białym fryzie (balustrada balkonu) obiegającym nawę kościoła, w sposób udany ożywiają wnętrze, a zarazem ułatwiają wiernym modlitwę.

Nie zapominajmy jednak o tak chętnie projektowanych przez Marka Piątkowskiego – z wykorzystaniem najnowszych technik komputerowych, pozwalających na precyzyjną realizację najbardziej skomplikowanych form – meblach (szafy i konfesjonały, mensy ołtarzowe, krzesła i fotele), tabernakulach, a także lichtarzach i świecznikach oraz naczyniach liturgicznych, które urzekają prostotą kształtów, dobrymi proporcjami, choć i wyraźnym zamiłowaniem ich twórcy do łączenia różnorodnych materiałów i kontrastowej kolorystyki. Ani o tym, że Marek Piątkowski ma w swoim dorobku liczne witraże świeckie do zwykłych wnętrz mieszkalnych (m.in. wspaniały sufit w jadalni domu bogatego inwestora, co czyni to wnętrze niemalże baśniowym, zwłaszcza gdy przez różnokolorowe szybki przenika światło słoneczne o różnym natężeniu). Twórca lubelski nie stroni również od prywatnych zleceń na rysunki i obrazy. W dziełach tych udanie zespala komercyjne oczekiwania zamawiającego z wartościami stricte artystycznymi. Z kolei zamiłowanie Marka Piątkowskiego do filmu animowanego i fotografii znajduje upust w jego kolejnej pasji – fotografowaniu otaczającej rzeczywistości, zwłaszcza nastrojowych, nieco sennych, pozbawionych anegdoty pejzaży i ludzi, którzy przetwarzani, wzbogacani o elementy najbardziej fantastycznej faktury (struktury), stają się także tematem kolejnych rysunków i obrazów przeznaczonych do sprzedaży.

(…)

Całość w wydaniu tradycyjnym „Akcentu”.