Anna Goławska – wiersze. Oryginały i przekłady.

Kolekcja tłumaczeń

Anna Goławska

czuwanie przy zmarłej

tak leżeć kośćmi
na deskach łóżka
w bezwładzie łóżko jest wytrwałe
nóg nie skrzyżuje
nie drgnie nie westchnie
nie jękną skargą zdrewniałe stawy

tak leżeć kopcić
dymem się ciągnąć
w wosku jest niemoc zastygania
nic nie poruszyć
nie wstawać nie wstać
nic się nie stanie

 

(WĘGIERSKI)

Halottvirrasztás
[czuwanie przy zmarłej]

így feküdni csontjainkkal
az ágy deszkáin
erőtlenségében kitartó az ágy
lábát nem teszi keresztbe
nem remeg nem sóhajt
nem nyögnek nem jajgatnak
a fásult ízületek

így feküdni kormozódni
füstként elterülni
a viaszban a dermedés gyöngesége
semmit se mozdítani
nem emelkedni nem kelni
semmivé sem válni

przełożył Gábor Zsille


latarnie

latarnie to smukłobiodre panny uliczne
z ciężkim wodogłowiem blasku
który im wygina cienkie szyje

przyprawiają o szaleństwo skrzydlate owady
i zawracają do nieba mżawki
szczebiotliwe nasionka

wychodzą wieczorami w zbyt obcisłych sukienkach
z plamami od rdzy i lepkiej gumy
wyżutej przez podrostków

by przez całą noc po cichu i bez cienia skargi
trzymać złe mrukliwe miasto
na łańcuchach światła

 

(WĘGIERSKI)

utcalámpák
[latarnie]

az utcalámpák sudár derekú sarki nők
fényt árasztó súlyos vízfejjel
mely meghajlítja vékony nyakuk

megbolondítják a szárnyas rovarokat
és visszafordítják az égbe a csöndes esőt
a csicsergő felhő-magvakat

esténként kirajzanak
túl feszes ruhájukon rozsdafoltok és
kamaszok által hátrahagyott nyúlós rágógumik

kirajzanak hogy a veszettül morgó várost
egész éjjel csendben a panasz árnyéka nélkül
a világ láncán tartsák

przełożył Gábor Zsille

(LITEWSKI)

gatvės žibintai
[latarnie]

Žibintai tai siaurastrėnės gatvės panos
sergančios sunkia švytėjimo vandenlige
kuri joms išlenkia plonus kaklus

varo iš proto sparnuotus vabalus
ir dangui grąžina čiauškančias
dulksnos sėkliukes

vakarais išeina pernelyg aptemptomis suknelėmis
su rūdžių ir paauglių kramtytos gumos
paliktomis lipniomis dėmėmis

kad visą naktį tyliai ir be jokių skundų
laikytų blogą murmantį miestą
ant šviesos grandinių

przełożyła Birutė Jonuškaitė


ciągłość

miesiąc jest kot jest dwieście milionów lat
w ostrożności z jaką przystępuje
do beznogiego ciała sznurka
i kark mu łamie

 

(WĘGIERSKI)

folytonosság
[ciągłość]

egy hónap egy macska kétszáz millió év
az óvatosság mellyel a zsineg
lábatlan testéhez lépek
és nyakcsigolyáját eltöröm

(przełożył Gábor Zsille )


supermarket

mieszkam na przedmieściu
gdzie samochody bez twarzy
zamykają za sobą bramy z „security”
nie znam tu nikogo a pan
jest taki niezmiennie otwarty ciepły
pana wewnętrzne poukładanie
zapewnia poczucie bezpieczeństwa
prowadzi mnie pan od rybiej lodówki
przez pachnące balsamy
ku gorącym ciasteczkom
mogę patrzeć dotykać smakować
pan zostawia czas na decyzję
nie zmusza jedynie zachęca
i coraz to inną rzecz oferuje
niemal za darmo
a przecież nawet uczucia kosztują

ja wiem pana nie stać na stosunki
z wyłącznie jedną kobietą
ale tak chciałabym żeby choć raz
wsunął pan swój czerwony liścik
pod tylko moje drzwi

 

(WĘGIERSKI)

szupermarket
[supermarket]

a külvárosban lakom
ahol a gépkocsik arctalan
csukják be maguk mögött a „securitys” kapukat
itt senkit se ismerek ön pedig
továbbra is olyan őszinte kedves
belső nyugalma
biztonságérzettel tölt el
s a halas hűtőpultoktól
balzsamillatokon át vezet
a frissen forró sütemények felé
megnézhetem megérinthetem megkóstolhatom
rám bízza a döntést
nem kényszerít csak biztat
és egyre újabb dolgokat ajánl
szinte ingyen
pedig hát az érzések is pénzbe kerülnek

tudom önnek nem futja arra
hogy csak egyetlen nővel legyen kapcsolata
de úgy szeretném ha vörös szórólapját
legalább egyetlen alkalommal
csupán az én ajtóm alá csúsztatná be

przełożył István Kovács

(LITEWSKI)

supermarketas
[supermarket]

gyvenu priemiestyje
kur automobiliai be veido
uždaro paskui save „security“vartus
nieko čia nepažįstu o ponas
esate toks pastoviai atviras šiltas
pono vidinė tvarka
suteikia saugumo jausmą
veda mane ponas prie šaldytuvo žuvims
per balzamų kvapus
iki karštų pyragėlių
galiu žiūrėti liesti ragauti
ponas leidžia apsispręsti
neverčia tik kviečia
ir vis naują daiktą siūlo
beveik dykai
o juk netgi jausmai kainuoja

žinau ponas negali sau leisti santykių
tik su viena moterimi
bet taip norėčiau kad nors kartą
pakištų ponas savo raudoną lapelį
tik po mano durimis

przełożyła Birutė Jonuškaitė


***

kto będzie tak o mnie dbał
jak wielkomiejskie billboardy
pulsujące wzdłuż głównych arterii
czułe na wszystkie potrzeby
i każdą możliwą zachciankę
mojego wyjątkowego ciała i intelektu

kto zerwie dla mnie stare związki
frazeologiczne i naznaczy
wodę papierosy tabletki
oraz inne niezbędne przedmioty
troską o moje zdrowie
szczęście i bezpieczeństwo

kto będzie gotów dzielić siedem
przez dwadzieścia cztery
odda się za cenę jednego impulsu
i pozostanie zawsze gratis
gdzie indziej mnie odnajdzie
tak bezwarunkowa miłość

 

(WĘGIERSKI)

***
[kto będzie tak…]

ki törődne úgy velem
mint a főutak mentén lüktető
nagyvárosi neontáblák
mik az én kivételes testem és szellemem
minden szükségletére
és lehetséges kényszerére érzékenyek

ki szakítja meg miattam régi
állandósult szókapcsolatait és jelöli meg
a vizet cigarettát pirulát
s a megannyi más szükséges tárgyat
egészségem boldogságom
biztonságom miatt műgonddal

aki kész a hetet
huszonnéggyel osztani
egyetlen impulzus áráért odaadja magát
és mindig grátisz marad
máshol talál rám
a feltétel nélküli szerelem

(przełożył István Kovács)


Agrigento

Agrigento płynie ponad doliną świątyń
zdziera dziobem kolce z mięsistych liści opuncji
chwieją się odrapane maszty katedry
w dali błyszczy ciemna łuska morza

podajesz mi na widelcu białe ciało dorsza
spęczniałe rodzynki i wino w cienkim kieliszku
a potem zaczynamy iść
rozkołysanym krokiem marynarzy
po pozłacanym pokładzie miasta
biodro w biodro jak syjamskie bliźnięta
od czasu do czasu całujesz mnie
ustami pachnącymi rybą
spod ławek zacumowanych wzdłuż ulic
przyglądają się nam beżowe koty
które nigdy nie jadły do syta

rano kiedy w burtę miasta
uderzy pierwsza fala słońca
będziesz spał zawinięty w prześcieradła
z drzewka oderwie się parchawa pomarańcza
sprzątaczka zapuka do drzwi

 

(FRANCUSKI)

Agrigente
[Agrigento]

Agrigente vogue au-dessus de la vallée des temples
ponce de sa proue les épines des feuilles charnues de l’opuntia
les mâts délabrés des cathédrales oscillent
au loin luit l’écaille sombre de la mer

tu me sers au bout de la fourchette le corps blanc d’une perche
de tendres raisins et du vin dans une coupe fine
puis on se met à marcher
d’un pas chaloupé de marin
sur le pont doré de la ville
hanche contre hanche
comme des siamois
de temps en temps tu m’embrasses
avec des lèvres parfumées aux embruns
sous les bancs amarrés le long des rues
des chats fauves nous observent
qui n’ont jamais mangé à leur faim

lorsque à l’aube contre le flanc de la ville
déferlera la première vague de soleil
tu seras endormi enroulé dans les draps
une orange gâtée se détachera de l’arbuste
et la femme de ménage frappera à la porte

przełożyli Ludivine Chevalier i Jacek Giszczak


Piza

Fotografuję ich gdy odwracają się plecami
do policjanta który wyszedł przez bramę miasta
tak jak się wychodzi za próg mieszkania
albo na balkon zapalić papierosa

Nikt nie wpada w panikę wszystko wygląda
jak dobrze wyćwiczone przedstawienie teatralne
Oni chowają do czarnych worków na śmieci
piszczące pluszaki rolexy dolce gabbany
i krzywe wieże z plastiku a on patrzy
w lazurowe niebo i zasnuwa się chmurą dymu

Kiedy widzą że robię im zdjęcie
podnoszą dłoń w pozdrowieniu
ale nie uśmiechają się do mnie
i nie próbują mi sprzedać nawet korali
za euro które noszę w kieszeni
na wszelki wypadek

 

(FRANCUSKI)

Pise
[Piza]

Je les photographie quand ils tournent le dos
au policier qui sort par la porte de la ville
tout comme on sort sur le seuil de sa maison
ou sur le balcon pour une cigarette.

Personne ne s’affole tout cela ressemble
à une pièce de théâtre longtemps répétée
Ils cachent dans des sacs-poubelles noirs
peluches rolex parfums dolce gabbana
tours penchées en plastique lui scrute le ciel
en s’entourant d’un épais nuage de fumée

Quand ils voient que je les prends en photo
ils lèvent la main en guise de salut
mais ne sourient pas
et n’essayent même pas de me vendre un collier
pour les quelques euros que je garde dans ma poche
juste au cas où

przełożyli Ludivine Chevalier i Jacek Giszczak


Siena

siedzę na Piazza San Giovanni
w gigantycznym cieniu baptysterium
i nie zamierzam zanieść się płaczem
bo jestem twarda pękł mi czerwony lakierek
i wygląda jak rana marznę
za kawę każą płacić z góry i za dużo
obok turyści żują żółwie w kształcie bułek
z surową szynką będą mieli zęby pełne włókien

wszystko mi się kojarzy z katastrofą
czarną śmiercią po której miasto
nie wróciło do siebie do stromych ulic i malowania
złotych madonn na deskach

wszystkie języki wokół mnie zdają się
mówić o katastrofie a zwłaszcza niemiecki
i holenderski w gardłach nawykłych do wysiłku
albański zaś pełen jest mokrego lamentu

C. powiedział: quando arrivi basta che mi chiami
ale choć nazywałam go kluczem (kto mógł
nazwać go bardziej)
to nie wystarczyło

 

(FRANCUSKI)

Sienne
[Siena]

je suis assise Piazza San Giovanni
à l’ombre immense du baptistère
et je ne vais pas fondre en larmes
car je suis forte mon soulier rouge s’est fendu
et ressemble à une plaie je suis gelée
pour un café il faut payer en avance et trop cher
les touristes d’à coté mastiquent des tortues en forme de petits pains
avec du jambon cru ils auront les dents pleines de fibres

tout m’évoque une catastrophe
la mort noire de laquelle la ville
ne s’est jamais remise jamais revenue aux rues escarpées aux madones
dorées peintes sur des panneaux en bois

Toutes les langues autour semblent
parler de la catastrophe surtout l’allemand
et le hollandais dans les gorges habituées à l’effort
mais l’albanais est chargé d’une plainte mouillée

C. a dit : quando arrivi basta che mi chiami
je le nommais la clef (qui pourrait
faire mieux?)
ce ne fut pas suffisant

przełożyli Ludivine Chevalier i Jacek Giszczak


***

Sycylia rozmywa się w deszczu
na poboczu drogi pękate torby pełne śmieci
udają pościel z której zwlókł się właśnie
brudny obolały dzień
zielone migdały na drzewach stroszą się jak koty
w jaskiniach Ispiki struga żłobi czarny fresk

Wielki brzuch nieba dotyka morza
morze wlewa się między chmury
Mesyna udaje węża śpiącego nad zatoką
woda liże mu lśniący poszarpany bok
kołysze się na fali ciężka bryła promu
na który będę musiała jeszcze tej nocy wsiąść

Tramwaj udaje metro ja udaję że chłopiec
jest zwykłym chłopcem w niebieskim swetrze
nie bożkiem o ośmiu rękach (masz osiem błękitnych rąk
wszystkimi mnie obejmujesz)
i chyba tylko wiersz udaje
się

 

(FRANCUSKI)

* * *
[Sycylia…]

La Sicile se dilue sous la pluie
au bord de la route des sacs gonflés d’ordures
qui imitent les draps d’où s’extirpe à peine
un jour terne et endolori
dans les arbres les amandes vertes hérissées comme des chats
dans les cavernes d’Ispica l’eau grave une fresque noire
Le grand ventre du ciel recouvre la mer
la mer se déverse au milieu des nuages
Messine est un serpent endormi sur la baie
l’eau lèche son flanc luisant, déchiré
sur les vagues se balance la masse d’un ferry
sur lequel je devrai m’embarquer ce soir
Le tramway imite le métro et je feins de croire
que ce garçon au pull bleu est un garçon ordinaire
et non une idole à huit bras (tu as huit bras céruléens
tu m’enlaces avec)
et peut-être seul le poème fait
illusion

przełożyli Ludivine Chevalier i Jacek Giszczak


chłopiec z zaczarowanym ołówkiem jest doskonalszą i bardziej uniwersalną wersją pana boga

przy stwarzaniu świata
posługuje się rysunkiem i rysunek
o niewątpliwej treści
staje się słońcem albo rowerem
albo łóżkiem z kompletem pościeli
gdy chłopiec chce odpocząć

pan bóg musiał używać jakiegoś języka
a znaczenie słów mogło się przesunąć
trzeba wziąć również pod uwagę
możliwą wadę wymowy
której w tamtych czasach
nie miał kto skorygować

 

(LITEWSKI)

berniukas su užburtu pieštuku yra tobulesnė ir universalesnė pono dievo versija
[chłopiec z zaczarowanym ołówkiem jest doskonalszą i bardziej uniwersalną wersją pana boga]

kurdamas pasaulį
naudojasi piešiniu ir neabejotino
turinio piešinys
tampa saule arba dviračiu
arba lova su visa patalyne
kai berniukas nori pailsėti
ponas dievas turėjo vartoti kokią nors kalbą
o žodžių reikšmė galėjo keistis
reikia dar atkreipti dėmesį
į galimą kalbos sutrikimą
kurio anais laikais
nebuvo kas pagydo

przełożyła Birutė Jonuškaitė


Madonna della gattaiola*

potem będzie już zawsze siadywać
z tłustym dzieckiem na kolanach
ale tutaj dopiero jej zwiastują
więc stoi ruda chuda i niemożliwa
zbyt długie palce położyła na piersi
lekko ściągnęła usta
łokciem przyciska rąbek płaszcza

koty muszą łaskotać ją w łydkę
przełażąc wiecznie w te i wewte
z podniesionymi ogonami
ona pozwala im zostawiać kłaczki
pogańskiej sierści na brzegu dziury
w sukience wygląda jakby grała

w jakąś krańcową odmianę
pomidora od kilkuset lat żadnej reakcji
żadnego pęknięcia ze śmiechu

*Madonna della gattaiola (Madonna od kociej dziury, Montemerano, Włochy) – obraz na desce z ok. 1450 r., później używany jako drzwi, wycięto w nim otwór dla kota.

 

(LITEWSKI)

Madonna della gattaiola*
[Madonna della gattaiola]

paskui jau visada atsisės
su rubuiliu vaikeliu ant kelių
bet čia stovi ruda liesa neįtikėtina
pernelyg ilgus pirštus sudėjusi ant krūtinės
lengvai patempusi lūpas
alkūne spaudžia apsiausto rumbelį

katės turi kutenti jai blauzdas
amžinai landžiodamos pirmyn ir atgal
su pakeltomis uodegomis
ji leidžia joms palikti gumulėlius
pagoniškų plaukų ant skylės krašto
su suknele atrodo tarsi žaistų

kažkokią galutinę pomidoro**
atmainą po kelių šimtmečių jokios reakcijos
jokio plyšimo iš juoko

*Madonna della gattaiola („Kačių skylės Madona“, Montemeranas, Italija) – ant lentos tapytas paveikslas, apie 1450 m., vėliau tapęs durimis, nes jame buvo išpjauta skylė katėms.
**Vaikiškas žaidimas, kuriame vaikas-“pomidoras“ privalo kartoti tik vieną žodį „pomidoras“ ir negali nusijuokti, kad ir kiek jį kiti juokintų savo klausimais.

przełożyła Birutė Jonuškaitė


agent. wiersz w czasie jazdy

wiezie ją i uwodzi żeby kupiła dom
który on chce sprzedać o zachodzie słońca
płoną szyby i rynny jak złoty ornament
i prawie tak jak jej oczy do kanalizacji
można się podłączyć oczywiście

obejrzeć instalację rury oraz
kolanka w zbliżeniu cinquecento
trzyletnie trochę ciasne ale mało pali
wieku domu nie zna za to
ja jestem powojenny i nie jest to
moja jedyna
superlatywa

ona o nie mawia w takich sytuacjach
musi wysiąść i zapisać wiersz
w czasie jazdy naraża się na mdłości

 

(LITEWSKI)

agentas. eilėraštis važiuojant
[agent. wiersz w czasie jazdy]

veža ją ir vilioja pirkti namą
kurį nori parduoti saulei leidžiantis
dega langai ir lietvamzdžiai kaip auksinis ornamentas
ir beveik kaip jos akys prie kanalizacijos
žinoma galima prisijungti

apžiūrėti vamzdynų instaliaciją bei
alkūnes cinquecento maždaug
trijų metų ankštas bet mažai sudegina
namo amžiaus nežino bet užtat
aš esu pokarinis ir tai nėra
mano vienintelis
privalumas

ji tokiose situacijose ne bylėja
privalo išlipti ir užrašyti eilėraštį
važiuojant gali supykinti

przełożyła Birutė Jonuškaitė


Ranek u Stacha. Po „Spotkaniu” Lechonia.

W ten weekend jak zazwyczaj czytaliśmy wiersze,
Aż zza ścian, spod podłogi krzyczało coś. Echo?
Stach, jako poeta, mniej odporne ma serce,
Więc to jemu ukazał się z nagła J. Lechoń.

Po spotkaniu Stach upadł i przestał być sobą.
Teraz ledwo się dźwiga, szukając natchnienia.
Nie ma piwa. Jest wielka ściana bloku obok.
Jest zawsze coca-cola. I właśnie jej nie ma.

 

(LITEWSKI)

Rytmetis pas Stachą. Po „Susitikimo“ su Lechoniu*
[Ranek u Stacha. Po „Spotkaniu” Lechonia.]

Tą savaitgalį kaip įprastai skaitėme eilėraščius,
Kol už sienų, iš po grindų kažkas ėmė rėkti. Aidas?
Poeto Stacho širdis mažiau atspari,
Taigi jam staiga pasirodė J. Lechonis.

Jį išvydęs Stachas griuvo ir prarado savastį.
Dabar vos juda, ieškodamas įkvėpimo.
Nėra alaus. Yra didelė daugiabučio siena šalia.
Visada yra coca-cola. Ir kaip tik jos nėra.

*Jan Lechoń (1899-1956), lenkų rašytojas.

przełożyła Birutė Jonuškaitė


szóstka rano

siedzę za kierowcą na skaju
w zimnym autobusie
szarpanym przez miasto zorganizowane
w system skrzyżowań i świateł

nieopodal mam nogę w cielistej pończosze
przy każdym napięciu mięśni podczas hamowania
wspina się po niej i popatruje na mnie
oczko

powinnam być bardziej ciałem
pod makijażem i sukienką
przednią wartą uwagi
na tym padole poranka?

 

(LITEWSKI)

šeštukas rytą
[szóstka rano]

sėdžiu už vairuotojo ant dermantino
šaltame autobuse
kurį trūkčioja miestas sudarytas
iš sankryžų ir šviesų sistemos

štai mano koja su kūno spalvos kojine
kaskart įsitempiant raumenims kai cypia stabdžiai
akelė
keliauja per ją ir žvilgčioja į mane

turėčiau būti labiau kūniška
po makiažu ir suknele
pirmoji verta dėmesio
šiame rytmečio slėnyje?

przełożyła Birutė Jonuškaitė


żółte rękawiczki

dziś pierwszy raz tej jesieni
pod osłoną poważnej rozmowy
o pokoleniu i braku
perspektyw zlizałam
młody śnieg z powietrza

temat zdrętwiał bo ja jednak
mam przed sobą fajny widok
na błyszczącą ślizgawkę
jezdnię pod sobą a
podeszwy płaskie i gładkie

więc się żegnam i czuję
jak mi się w rękawach płaszcza
napinają znów sznurki
od żółtych rękawiczek
i że wcale nie są zbyt krótkie

 

(LITEWSKI)

geltonos pirštinaitės
[żółte rękawiczki]

šiandien pirmą kartą šį rudenį
prisidengusi rimtu pokalbiu
apie kartą ir perspektyvų
trūkumą lyžtelėjau ore
pirmas snaiges

tema sustingo nes aš vis dėlto
turiu priešais save mielą vaizdą
su blizgančia čiuožykla
po savim slidinėjimo taką
o padai plokšti ir lygūs

taigi atsisveikinu ir jaučiu
kaip apsiausto rankovėse
vėl įsitempia geltonų
pirštinaičių raišteliai
ir kad jie visai ne per trumpi

przełożyła Birutė Jonuškaitė


***

taki wielki chłód
przychodzi kilka razy w roku
przeprowadzam się wtedy do wanny
pełnej gorącej wody

igor mi donosi
dobre prognozy prowiant
suche kartki i naboje do pióra

a ja sobie strzelam
w bąbelki i to i owo

 

(LITEWSKI)

***
[taki wielki chłód…]

toks didelis šaltis
ateina keliskart per metus
tada persikraustau į vonią
sklidiną karšto vandens

igoris man neša
geras prognozes maisto
sausų lapų ir kapsulių plunksnai

o aš sau leidžiu
burbulus ir šį bei tą

przełożyła Birutė Jonuškaitė


wiersz religijny

kiedy
kładę się na grzbiecie
rozpędzonej ziemi
szumią gładkie obrzeża powietrza
skowronek spada z pola
w górę jak oderwana grudka
trzymam się
włochatych łodyżek mleczów
obsiadają mnie
płochliwe nasiona
żuk idzie w poprzek
długiego garbu żyły

nie poruszam się

to jest wiersz religijny

 

(LITEWSKI)

religinis eilėraštis
[wiersz religijny]

kai
atsigulu ant įsibėgėjusios
žemės nugaros
ošia švelnūs oro pakraštėliai
vieversys krenta nuo lauko
aukštyn kaip atskilęs grumstelis
laikausi
pūkuotų pienių stiebelių
aptupia mane
bailios sėkliukės
vabalas eina skersai
per ilgą gyslos kuprą

nejudėsiu

ir tai yra religinis eilėraštis

przełożyła Birutė Jonuškaitė


***

tak sobie pobyć
tulipanem w marcu
bladawym szpicem mijać
zardzewiały kapsel
grudkę za grudką
ziarnko za ziarnkiem piasku
pić bez umiaru wodę
i światło w liścieniu zbierać
w cebulce mając
mocne oparcie
pchać się do góry
do kwiatostanu

żyć nie wybierać

 

(LITEWSKI)

***
[tak sobie pobyć…]

taip sau pabūti
tulpe kovą
blyškiu smaigaliu aplenkti
surūdijusią kapsulę
grumstelį po grumstelio
smėlio smiltelę po smiltelės
gerti be saiko vandenį
ir rinkti šviesą lapijon
svogūnėlyje turint
stiprią atspirtį
stumtis pirmyn
iki žiedo

gyventi ne rinktis

przełożyła Birutė Jonuškaitė


***

na starość zamieszkam przy rodzinie
wychudłych brzóz o posiwiałych liściach
i korze łuszczącej się w białe
cienkie jak papier płaty
co rano będziemy wypatrywać

dziewczynki z piórem w kieszeni
która napisze list zamknie rulonik w butelce
i wrzuci w słodkie wody
odpływającej rzeki

 

(LITEWSKI)

***
[na starość…]

atėjus senatvei apsigyvensiu šalia šeimos
sulysusių beržų pražilusiais lapais
ir žieve kuri lukštenasi baltais
plonais kaip popierius lakštais
kiekvieną rytą žvalgysimės

mergaitės su plunksna kišenėje
kuri parašys laišką uždarys ritinėlį butely
ir įmes į gėlus tekančios
upės vandenis

przełożyła Birutė Jonuškaitė


jesień przychodzi najpierw do liści

jesień przychodzi najpierw do liści
dopiero od nich jest zapach powietrza rudawy
wpływa w nas i pośpiech krwi zleniwia

poblask wczesnych latarni
na brzuchach żurawi albo dzikich gęsi
jasną smugą pomazał niebo

wilgotne wieczory coraz śmielej
siadają na obrzeżach bladych dni
nic tylko zapaść nawzajem się w siebie

miękkimi ruchami wkołysać
w łagodne podwójne przespanie
pomruczać śpiwolić szatuleć

zajesieć

 

(LITEWSKI)

ruduo pirmiausia ateina pas lapus
[jesień przychodzi najpierw do liści]

ruduo pirmiausia ateina pas lapus
ir tik nuo jų oras rusvai pakvimpa
įsilieja į mus ir sulėtina kraujo tėkmę

ankstyvų žibintų švytėjimas
ant gervių arba laukinių žąsų pilvų
ryškia juosta driekias per dangų

drėgni vakarai vis drąsiau
sėdasi ant blyškių dienų pakraščio
nieko daugiau tik vieniems kituose prasmegti

minkštais judesiais išsupti
švelnų dvigubą pramygį
pamurkti migdytis įsiglausti

rudenėti

przełożyła Birutė Jonuškaitė


większość przedmiotów spotykanych w mieszkaniu

większość przedmiotów spotykanych w mieszkaniu
poddaje się w końcu postępującej personifikacji
zwłaszcza wieczorami
śledzi mnie w korytarzu pokoju i łazience
osiem gniazdek elektrycznych
– w kuchni wszystkie mają
wbite w oczy metalowe bolce

wyciągam korkociąg a ten
podnosi i opuszcza ramiona
nad sztywną sukienką jak kobieta
tańcząca na stole
pod którym sosnowe słoje i sęki
układają się w złośliwą twarz

zatykam jej z premedytacją usta
stopą obutą w kapeć
z imitacji lamparciej skóry

 

(LITEWSKI)

dauguma bute aptinkamų daiktų
[większość przedmiotów spotykanych w mieszkaniu]

dauguma bute aptinkamų daiktų
galiausiai pasiduoda stiprėjančiai personifikacijai
ypač vakarais
seka mane koridoriuje kambaryje ir vonioje
aštuoni elektros lizdai –
virtuvėje visi turi
į akis įkištus metalinius kaiščius

ištraukiu kamščiatraukį o tas
pakelia ir nuleidžia pečius
virš sustingusios suknelės kaip ant stalo
šokanti moteris
po kuriuo pušies rievės ir raštai
sulimpa į piktą veidą

su malonumu užkišu jai lūpas
pėda apmauta dirbtinės
leopardo odos šlepete

przełożyła Birutė Jonuškaitė


***

to już nie jest mój dom
to już nie są moje zwierzęta
pies pod stołem ogryza kość
lepiej dajmy mu teraz spokój
kot wyrwał się z rąk
do słońca na podwórzu
biorę ostatnią książkę
którą nie wiadomo kto kupił
weź ty mnie już nie będzie potrzebna

do stołu nie podano
samochód czeka przy bramie
robię obojętną minę
do skończonej gry

są w życiu rzeczy które się liczą
i są te już policzone

 

(FRANCUSKI)

***
[to już nie jest…]

Déjà ce n’est plus ma maison
ce ne sont plus mes familiers
le chien rogne un os sous la table
mieux vaut le laisser tranquille
le chat s’est échappé de mes mains
attiré par soleil dans la cour
je prends le dernier livre
on ne sait plus qui l’a acheté
garde le j’en aurais plus besoin

personne n’a dressé la table
la voiture attend au portail
j’affiche un air indifférent
les jeux sont faits

dans la vie il y a les choses qui comptent
et celles qui ont déjà été comptées

przełożyli Ludivine Chevalier i Jacek Giszczak