Bohdan Zadura – wiersze. Oryginały i przekłady.

Kolekcja tłumaczeń

Bohdan Zadura

Za pięć dwunasta

śmierć daje większe możliwości wyboru
dlatego pytamy na co umarł a nie
na co się urodził

 

(BIAŁORUSKI)

Безь пяці дванаццаць
[Za pięć dwunasta]

сьмерць дае больш магчымасьцяў выбару
таму мы пытаем ад чаго памёр а не
ад чаго нарадзіўся

przełożył Andrej Chadanowicz

 

(NIEMIECKI)

Fünf vor zwölf
[Za pięć dwunasta]

der Tod bietet uns grossere Auswahlmöglichkeiten
deswegen fragen wir woran er gestorben ist und nicht
woran er geboren wurde

przełożył Leszek Sobkiewicz

 

(ROSYJSKI)

Без пяти двенадцать
[Za pięć dwunasta]

у смерти более широкие возможности для выбора
и мы скорее спросим почему он умер а не
почему родился

przełożyła Tatiana Izotowa


Grudniowy wieczór

Z okna pociągu
widziałem tablicę z napisem
MIĘDZYNARODOWY PARK POKOJU
I PRZYJAŹNI NARODÓW
CMENTARZ WOJENNY

w oknie księgarni
widziałem książkę
Proroctwa i przepowiednie
o końcu świata i dobru dla Polski

jestem z domu
chorych na głowę

jedna prośba, Ameryko

czy nie mogłabyś
spełniać swych mitów
u siebie?

 

(BIAŁORUSKI)

Сьнежаньскі вечар
[Grudniowy wieczór]

Праз а
іка
я ўбачыў шыльду з надпісам
МІЖНАРОДНЫ ПАРК МІРУ
І ДРУЖБЫ НАРОДАЎ
ВАЕННЫЯ МОГІЛКІ

у вітрыне кнігарні
я ўбачыў кнігі
Прароцтвы і прадказаньні
пра канец сьвету і польскія інтарэсы

у маім доме
яўна ня ўсе дома

адзіная просьба, Амэрыка

ці не магла б ты
зьдзяйсьняць свае міты
у сябе дома?

przełożył Andrej Chadanowicz

 

(NIEMIECKI)

Dezemberabend
[Grudniowy wieczór]

Aus dem Zugfenster
sah ich ein Schild mit der Aufschrift
INTERNATIONALER PARK DES FRIEDENS
UND DER VÖLKERFREUNDSCHAFT
GEFALLENENFRIEDHOF

Im Fenster einer Buchhandlung
sah ich das Buch
PROPHEZEIUNGEN UND VISIONEN
VOM WELTENDE UND POLENS WOHLERGEHEN

Von zuhause aus
bin ich kopfkrank

eine Bitte, Amerika

könntest du nicht
deine Mythen
bei dir zuhause in Erfüllung gehen lassen?

przełożył Andreas Reimann

 

(ROSYJSKI)

Декабрьский вечер
[Grudniowy wieczór]

Из окна поезда
я видел указатель с надписями
МЕЖДУНАРОДНЫЙ ПАРК МИРА
И ДРУЖБЫ НАРОДОВ
ВОЕННОЕ КЛАДБИЩЕ

На витрине книжного магазина
я видел книгу
“Пророчества и предсказания
о конце света и благе для Польши”

Я из дома
больных на голову

Одна лишь просьба, Америка

не могла бы ты
оживлять свои мифы
у себя дома?

przełożył Igor Biełow


Budapeszt

pamiętam
jak jechałem dwójką
od mostu Wolności
do mostu Małgorzaty
czterdziestoletni

patrzyłem na ludzi
siedzących przy białych
stolikach na białych
krzesłach
i czułem
że tam jest
prawdziwe życie

pamiętam
jak siedziałem
przy białym stoliku
na białym krześle
piłem espresso
i jadłem lody
czterdziestoletni

patrzyłem na ludzi
jadących tramwajem
od mostu Wolności
do mostu Małgorzaty
i czułem
że tam w tramwaju jest
prawdziwe życie

 

(CZESKI)

Budapešť
[Budapeszt]

pamatuji se
jak jsem jel dvojkou
od mostu Svobody
k mostu Markéty
čtyřicetiletý

díval jsem se na lidi
sedící u bílých
stolků na bílých
židlích
a cítil jsem
že tam je
skutečný život

pamatuji se
jak jsem seděl
u bílého stolku
na bílé židli
pil jsem espresso
a jedl jsem zmrzlinu
čtyřicetiletý

díval jsem se na lidi
jeli tramvají
od mostu Svobody
k mostu Markéty
a cítil jsem
že tam v tramvaji je
skutečný život

przełożył Karel Mimra

 

(NIEMIECKI)

Budapest
[Budapeszt]

ich erinnere mich noch
an die Fahrt mit dem Zweier
von der Freiheitsbrücke
zur Margaretenbrücke
vierzig Jahre alt

ich sah die Leute
an weißen
Tischchen auf weißen
Stühlen sitzen
und fühlte
dort ist
das richtige Leben

ich erinnere mich noch
wie ich mich an ein
weißes Tischchen setzte
auf einen weißen Stuhl
Espresso trank
und Eis aß
vierzig Jahre alt

Ich sah die Leute
Trambahn fahren
von der Freiheitsbrücke
zur Margaretenbrücke
und fühlte
dort in der Trambahn ist
das wirkliche Leben

przełożyła Doreen Daume

 

(ROSYJSKI)

Будапешт
[Budapeszt]

помню
как ехал двойкой
от моста Свободы
к мосту Малгожаты
сорокалетним

смотрел на людей
сидящих за белыми
столиками на белых
креслах
и думал
что там
настоящая жизнь

помню
как сидел
за белым столиком
на белом кресле
пил эспрессо
и ел мороженое
сорокалетний

смотрел на людей
едущих в трамвае
от моста Свободы
до моста Малгожаты
и думал
что в том трамвае
настоящая жизнь

przełożył Igor Biełow


Poeta rozmawia z narodem

A w braku lepszych pism czyta mię nawet dwór
A. Mickiewicz

Od tygodnia nie rozmawia ze swoim synem
(gdyby miał więcej dzieci
to jak nie z tym
rozmawiałby pewnie z innym)

Od miesiąca nie rozmawia z teściową
(dobrze że nie ma dwóch
bo nie rozmawia
tylko z jedną)

Od sześciu miesięcy nie rozmawia z wydawcą
(wydawca zbankrutował i zajął się
hodowlą pawi i papug)
Mogło być gorzej

córki ochmistrzyni są przecież w porządku
na młodzież też tak w ogóle nie ma powodu się skarżyć
kserografy działają dyrektorki domów kultury
uśmiechają się przesyłają całuski

Ma dużo czasu
mógłby więc porozmawiać z narodem
ale naród musiałby chyba
wybrać jakąś delegację

Albo dyrekcja telewizji
musiałaby uznać to za ważne

Albo trzeba by wziąć jakichś zakładników
i zażądać czasu antenowego
jako okupu (czas to pieniądz)

Ktoś przecież powinien
oddać narodowi ostatnie honory

Choć nie umie grać na trąbce
nie ma armat ani nawet bębenka
to jego zawodowa powinność

W końcu to jego starsi koledzy po piórze
kiedyś powołali do życia
ten naród (i jego?, nie licząc naturalnych rodziców)

Więc kto jak nie on ma mu oddać
ostatnią posługę

(A przecież kiedyś wydawało się
że zawsze będzie odwrotnie)

 

(BIAŁORUSKI)

Паэт вядзе гутарку з народам
[Poeta rozmawia z narodem]

І дочкі ахмістрынь чытаюць без нуды.
Як лепшага няма – бярэ палац тады.
А. Міцкевіч

Тыдзень не размаўляе са сваім сынам
(каб сыноў было болей
мог бы прынамсі
паразмаўляць зь іншым)

Месяц не размаўляе зь цешчай
(добра што ня мае іншых
і можа не размаўляць
толькі з адной)

Шэсьць месяцаў не размаўляе з выдаўцом
(выдавец збанкрутаваў і цяпер
разводзіць паўлінаў і папугаяў)
магло быць і горай

А вось дочкі ахмістрынь у поўным парадку
і на моладзь збольшага няма чаго наракаць
ратапрынты працуюць дырэктаркі дамоў культуры
усьміхаюцца перадаюць буські

Вольнага часу ўдосталь
можна сьмела заводзіць гутарку з народам
але народ мусіў бы
выбраць нейкую дэлегацыю

Або дырэкцыя тэлебачаньня
мусіла б прызнаць што гэта важна

Або трэба ўзяць нейкіх закладнікаў
і патрабаваць эфірнага часу ў якасьці
маральнай кампэнсацыі (час – гэта грошы)

Хтосьці ж павінен заплаціць народу
чым моц яго магла

Хоць ён ня ўмее граць на дудцы
ня мае жалейкі і нават смыка
гэта яго прафэсійны абавязак

Бо гэта ж яго старэйшыя калегі па пяры
аднойчы нарадзілі гэты народ (а значыць
і яго самога? калі не лічыць біялягічных бацькоў)

Так што хто калі ня ён мае аддаць народу
апошні доўг?

(Хоць некалі здавалася
што ўсё заўжды будзе якраз наадварот)

przełożył Andrej Chadanowicz

 

(ROSYJSKI)

Поэт говорит с народом
[Poeta rozmawia z narodem]

Пока нет лучших книг — меня читает двор
А. Мицкевич

Уже неделю он не разговаривает со своим сыном
(было бы у него больше детей
то уж если не с этим
наверняка разговаривал бы с другим)

Уже месяц он не разговаривает с тещей
(хорошо что у него их не две
поскольку не разговаривает он
лишь с одной)

шесть месяцев он не разговаривает со своим издателем
(издатель обанкротился и занялся
разведением павлинов и попугаев)
Могло быть и хуже

ведь дочки фрейлины все же в порядке
на молодежь вообще нет повода жаловаться
ксероксы работают директрисы домов культуры
улыбаются и шлют поцелуи

У него много времени
вот только нард должен
избрать какую-то делегацию

Или дирекция телевидения
должна этим заинтересоваться

Или нужно было бы взять каких-нибудь заложников
и требовать эфирное время
в качестве выкупа (время — деньги)

Но ведь кто-то же должен
отдать народу последние почести

Хоть он и не умеет играть на трубе
нет у него ни винтовки ни даже барабана
это его профессиональная обязанность

В конце концов это его старшие коллеги по перу
однажды сотворили
этот народ (и его, не считая биологических родителей)

Так кто как не он должен отдать ему
последний долг

(А ведь раньше казалось
что всегда будет наоборот)

przełożył Igor Biełow

(WĘGIERSKI)

A költõ a nemzettel beszélget
[Poeta rozmawia z narodem]

Jobb híján még a nemesi portákon is engem olvasnak
Adam Mickiewicz

Egy hete nem beszél a fiával
(ha több gyermeke volna
ha ezzel nem is
beszélne a másikkal)

Egy hónapja nem beszél az anyósával
(jó hogy nincs belőlük kettő
mert így csak eggyel
nem beszél)

Hat hónapja nem beszél a kiadójával
(a kiadó tönkrement
és páva- meg papagájtenyésztéssel foglalkozik)
Lehetne rosszabb is

a házvezetőnő lányai legalább rendben vannak
általában a fiatalságra se lehet panaszkodni
a másológépek működnek a kultúrházak
igazgatónői mosolyognak
és puszikat hintenek

Sok ideje van
elbeszélgethetne hát a nemzettel
de a nemzetnek alighanem
küldöttséget kellene választania

Vagy a televízió vezetőségének
úgy kellene döntenie hogy ez fontos

Vagy túszokat kellene szedni
és váltságdíjként
adásidőt követelni (az idő pénz)

Valaki ugyanis
végtisztességgel tartozik a nemzetnek

Mert bár nem tud harsonázni
nincs ágyúja se dobja
ez hivatásbeli kötelessége

Végül is idősebb írótársai
hívták életre
ezt a nemzetet (és őt? nem számítva
természetes szüleit)

Így hát ki ha nem ő
tartozik ezen utolsó szolgálattal

(Pedig egykor azt hitte
hogy mindig fordítva lesz)

przełożył István Kovács

(WŁOSKI)

Il poeta parla con la nazione
[Poeta rozmawia z narodem]

E in mancanza di scritti migliori mi legge perfino la corte
A. Mickiewicz

Da una settimana non parla con suo figlio
(se avesse più figli
non con quello
ma forse parlerebbe con un altro

Da un mese non parla con la suocera
(meno male che non ne ha due
perché non parla
soltanto con una)

Da sei mesi non parla con l’editore
(l’editore ha fallito e si è dato
all’allevamento di pavoni e pappagalli)
Poteva andare peggio

le figlie della governante si comportano bene
anche della gioventù in generale non si lamenta
le fotocopiatrici funzionano le direttrici delle case della cultura
sorridono mandano bacetti

Ha molto tempo
quindi potrebbe parlare un po’ con la nazione
ma la nazione dovrebbe forse
eleggere una delegazione

Oppure la direzione della TV
dovrebbe dichiarare che ciò è valido

Oppure bisognerebbe prendere degli ostaggi
e richiedere il tempo antenna
come riscatto (il tempo è denaro)

Qualcuno infatti dovrebbe
rendere alla nazione gli estremi onori

Anche se non sa suonare la tromba
non ha i cannoni e nemmeno un tamburello
questo è il suo dovere professionale

In fin dei conti i suoi colleghi scrittori più vecchi
un tempo formarono
questa nazione (anche lui? non contando i genitori naturali)

Quindi chi se non lui deve renderle
gli estremi onori

(Eppure un tempo sembrava
che sarebbe stato sempre il contrario)

przełożył Paolo Statuti


Wypadek

W sobotę piątego maja kiedy ostrzyłem kosę
sto metrów od ogrodu na skrzyżowaniu Głębokiej i Zielonej
motocyklista zderzył się z dużym fiatem
Zabrało go pogotowie a samochód

wbił się w ścianę spróchniałej narożnej
willi „Cienista” w której tuż po wojnie
mieszkał malarz a teraz mieszkają Cyganie
Łoskot brzęk cisza Pieśń nie wybiera ucha

Na zawsze i nigdy pozornie są podobne
bo na zawsze znaczy tylko do pewnego momentu
a nigdy od tej chwili już wszystko

I zawsze można powiedzieć: Bóg tak chciał
przez łzy ale lekko jak się mówi o czymś
o czym się nie ma pojęcia

 

(ROSYJSKI)

Авария
[Wypadek]

В субботу пятого мая когда я точил косу
в ста метрах от сада на перекрестке Глубокой и Зеленой
мотоцикл столкнулся с большим фиатом
мотоциклиста увезла скорая Автомобиль

врезался в стену ветхой виллы «Тенистая» на углу
которой сразу после войны
жил художник а теперь там живут цыгане
Грохот звон тишина Песня не выбирает уха

Навсегда и никогда с виду похожи
поскольку и то и другое значит
с этой минуты и до конца

и всегда можно сказать: на всё воля Божья
сквозь слезы но с легким сердцем как говорят о том
о чем и понятия не имеют

przełożył Igor Biełow


Chcesz jechać w prawo skręć w lewo

Ben i Liz Amerykanie przyjaciele Marty
(nie umrę zanim nie nauczę cię węgierskiego
co w jakiś sposób stawia mnie w głupiej sytuacji)
nie słyszeli o Ashberym Skąd on jest? Z Nowego

Jorku My Kalifornii Możemy więc nie wiedzieć
i Ben dodaje poważnie: nie znamy się na poezji
I gawędzimy sobie o tym co deszcz wypłukał z powietrza
o uproszczeniach czarno-białego świata

Myślę o tym że jeśli chce się przejechać stąd
do Pestu mostem Elżbiety który jest po prawej stronie
trzeba przed mostem skręcić w lewo

banalne prawo ślimaka Ale to Ben
który nie zna się na poezji mówi
zawsze tęskni się do tego czego się nie wybrało

 

(CZESKI)

Chceš-li jet vpravo, odboč vlevo
[Chesz jechać w prawo skręć w lewo]

Ben a Liz Američané přátelé Marty
(neumřu dokud se nenaučím maďarsky
což mě přivádí do poněkud mrzuté situace)
neslyšeli o Ashberym Odkud je? Z New

Yorku My jsme z Kalifornie Můžeme tedy nevědět
a Ben dodává vážně: nevyznáme se v poezii
A klábosíme o tom co déšť vypláchl ze vzduchu
a o zjednodušeních černobílého světa

Myslím na to že když chci odtud přejet
do Pešti přes Alžbětin most který je po pravé straně
musím před mostem odbočit vlevo

banální zákon hlemýždě To však Ben
který se nevyzná v poezii říká
vždycky toužíme po tom co jsme nezvolili

przełożył Václav Burian

 

(ROSYJSKI)

Хочешь поехать направо, сверни налево
[Chcesz jechać w prawo skręć w lewo]

Бен и Лиз американцы друзья Марты
(не умру пока не научу тебя венгерскому языку
что неким образом ставит меня в глупое положение)
не слышали об Эшбери «Откуда он?» «Из Нью-

Йорка» «Мы из Калифорнии Так что можем его и не знать»
и Бен важно добавляет: «Мы не разбираемся в поэзии»
И вот мы болтаем о том, что намыло дождем из воздуха
об упрощениях этого черно-белого мира

А я думаю – для того чтобы отсюда доехать
до Пешта через мост Елизаветы который справа
нужно перед мостом повернуть налево

банальное правило спиральной дороги И тут вдруг
именно Бен который не разбирается в поэзии говорит
«Всегда жалеешь о том, чего не выбрал»

przełożył Igor Biełow


Inny pokój

w krótkiej chwili
po przebudzeniu
nie wiesz
gdzie jesteś

za którymś razem
tak już może zostać
na zawsze

 

(BIAŁORUSKI)

Іншы пакой
[Inny pokój]

нейкую хвілю
пасьля абуджэньня
яшчэ ня ведаеш
дзе ты

аднойчы
так можа застацца
ўжо назаўсёды

przełożył Andrej Chadanowicz

(CZESKI)

Jiný pokoj
[Inny pokój]

krátce poté
co se probudíš
nevíš
kde jsi

po několikáté
už to tak může zůstat
napořád

przełożył Karel Mimra

(ROSYJSKI)

Другая комната
[Inny pokój]

на миг
проснувшись
не знаешь
куда ты попал

Однажды
так уже может остаться
навсегда.

Przełożył Gleb Chodorkowski


Nieznane motywy

Rozbita szyba kiosku
i brązowe ślady krwi
które gubią się gdzieś przy dworcu

Tyle zostało z opowieści nocy
słońce w szkle brunatne kleksy na chodniku

 

(BIAŁORUSKI)

Невядомыя матывы
[Nieznane motywy]

Разьбітая шыба кіёска
рудыя сьляды крыві
губляюцца дзесь ля вакзалу

Усё што засталося ад апавяданьня ночы
сонца на шкле брунатныя кляксы на тратуары

przełożył Andrej Chadanowicz

(CZESKI)

Neznámé motivy
[Nieznane motywy]

Rozbitá výloha kiosku
a rezavé stopy krve
které se ztrácejí kdesi u nádraží

Tolik zbylo z příběhu noci
slunce ve skle hnědé kaňky na chodníku

przełożył Václav Burian

(NIEMIECKI)

Motiv unbekannt
[Nieznane motywy]

Zerschlagene Kioskscheibe
und bräunliche Blutspuren
die sich irgendwo am Bahnhof verlieren

So viel blieb von der Geschichte der Nacht
Sonne in Glassplittern bräunliche Flecken auf dem Gehsteig

przełożył Henryk Bereska


Sobota, kiedy umarł Andrzej Kijowski

Róża, niedopałek, maszynopis
jadłospisu z baru mlecznego – tyle widzę
siedząc na przystanku autobusowym.
To, o czym myślę, uznajmy za nieistotne
nikogo nie podtrzymałoby na duchu.

 

(CZESKI)

Sobota, kdy zemřel Andrzej Kijowski
[Sobota, kiedy umarł Andrzej Kijowski]

Růže, nedopalek, strojopis
jídelního lístku z mléčného baru – jen to vidím
když sedím na zastávce autobusu.
To, nač myslím, považujme za nepodstatné
nikoho by to nepovzbudilo.

przełożył Václav Burian

(NIEMIECKI)

Der Samstag, an dem Andrzej Kijowski starb
[Sobota, kiedy umarł Andrzej Kijowski]

Rose, Zigarettenstummel, Speisekarte
der Milchbar – so viel sehe ich,
an einer Bushaltestelle sitzend.
Woran ich denke, erklären wir als unwesentlich –
das könnte keinen positiv motivieren.

przełożył Henryk Bereska


Czarne flagi

Ottonowi Orbanowi

Na gmachu Akademii Nauk wisi
czarna flaga Przed południem
jeszcze jej nie było Albo nie zauważyłeś
Co kraj to obyczaj W pewnym wieku

człowiek skazany jest na porównania
Na takiej plaży w Sozopolu czarna
flaga nie oznaczała że się ktoś utopił
(Kiedy go nieśli morze było spokojne)

Wszystko w jakiś sposób staje się echem
nawet jeśli to tylko niemy obraz
spłukany pierścionek znaleziony kolczyk

W odstępie paru dni umarł prymas i miss tego kraju
popełniła samobójstwo Mówię Ottonowi po angielsku
że smutna jest ta poezja A on odpowiada I’m a lucky man

 

(CZESKI)

Černé prapory
[Czarne flagi]

Ottonu Orbánovi

Na budově Akademie věd visí
černý prapor Dopoledne
tam ještě nebyl Nebo sis nevšiml
Jiný kraj jiný mrav V jistém věku

Je člověk odsouzen srovnávat
Na takové pláži v Sozopoli černý
prapor neznamenal že se někdo utopil
(Když ho nesli moře bylo klidné)

Všechno se jaksi stává ozvěnou
i když je to jen němý obraz
vymáchaný prstýnek nalezená náušnice

V odstupu několika dnů zemřel primas a miss té země
spáchala sebevraždu Říkám Ottonovi anglicky
že je smutná tahle poezie A on odpovídá I´m a lucky man

przełożył Václav Burian

(NIEMIECKI)

Schwarze Flaggen
[Czarne flagi]

Für Otto Orbán

Auf dem Gebäude der Wissenschaftsakademie hängt
eine schwarze Flagge Am Vormittag
war sie noch nicht da Oder du nahmst sie nicht wahr
Andre Länder andre Sitten Mit den Jahren

ist der Mensch verurteilt zu vergleichen
Am Strand von Sozopol bedeutete eine schwarze
Flagge nicht daß jemand ertrank
(Als sie ihn ans Ufer trugen war das Meer ruhig)

Alles wird irgendwie zum Echo
selbst wenn das nur ein stummes Bild ist
ein weggespülter Ring eine gefundene Brosche

Im Abstand von wenigen Tagen starb der Primas und die Schönheitskönigin
des Landes beging Selbstmord Ich sage zu Otto auf Englisch
diese Poesie ist traurig Und er antwortet I’m a lucky man

przełożył Andreas Reimann


Gdzie jest poezja

Krzyknąłem kiedyś
słowa są ważne
Albo byłem pewny
albo chciałem sam siebie
przekonać

Poezja jest tam
gdzie nikt jej nie szuka
W telewizyjnych audycjach
dla wsi
w których mówi się
o remoncie stada podstawowego
a dobroduszne łagodne owieczki
które przyfrunęły z Australii
nawet nie wiedzą
że na nie patrzymy

Poezja jest w listach
wychodzących z Watykanu
w których jest mowa
o wiodącej roli
solidarności
i Matkę Jasnogórską
zaprasza sią na wszystkie
polskie cmentarze

Zawodowcy są niepotrzebni
Ona naprawdę jest wszędzie

 

(CZESKI)

Kde je poezie
[Gdzie jest poezja]

Vykřikl jsem kdysi
slova jsou důležitá
Buď jsem si byl jist
anebo jsem chtěl sám sebe
přesvědčit

Tam je poezie
kde ji nikdo nehledá
V televizních pořadech
pro venkov
ve kterých se mluví
o zlepšování základního stavu
zatímco dobrotivé mírné ovečky
které přilétly z Austrálie
ani nevědí
že na ně hledíme

Je poezie v listech
vycházejících z Vatikánu
ve kterých je řeč
o vedoucí úloze
solidarity
a Matka Jasnohorská
je zvána na všechny
polské hřbitovy

Profesionálů není třeba
Ona je skutečně všude

przełożył Václav Burian

(NIEMIECKI)

Wo ist die Poesie
[Gdzie jest poezja]

Einmal schrie ich
die Worte sind wichtig
Entweder war ich dessen sicher
oder ich wollte es mir
einreden

Die Poesie ist dort
wo niemand sie sucht
In Fernsehsendungen
für Dörfler
in denen geplaudert wird
über die Herdenauffrischung
und die sanftmütigen Schäfchen
eingeflogen aus Australien
wissen nicht einmal
daß wir sie in Augenschein nehmen

Die Poesie ist in Briefen
aus dem Vatikan
in denen
von der führenden Kraft
der Solidarität die Rede ist
und die Schwarze Madonna
eingeladen wird auf alle
polnischen Friedhöfe

Der Profis bedarf sie nicht
Sie ist wahrhaftig überall

przełożył Andreas Reimann


Zakład
(damsko-męski)

nie było mężczyzny
zdecydowałem się na kobietę
skoro już tam poszedłem

właściwie dziewczynę
wysoką i szczupłą
z krótko przyciętą grzywką

pracowała tu od niedawna
widziałem ją chyba
trzeci raz

wiedziałem że się dopiero uczy
była tańsza
o jedną trzecią

jak?
spytała kiedy usiadłem
on by wiedział

co najwyżej by zapytał
tak jak zawsze?

wystarczyłoby skinąć głową

ale kiedy zobaczyłem
na jej prawym biodrze
na zwisającym luźno pasie
kaburę z pięcioma parami
nożyczek
rozchmurzyłem się

 

(CZESKI)

Kadeřnictví
(smíšené)
[Zakład
(damsko-męski)]

nebyl tam muž
rozhodl jsem se pro ženu
když už jsem tam zašel

ve skutečnosti holku
vysokou a hubenou
s nakrátko střiženou ofinou

pracovala tu krátce
viděl jsem ji asi
potřetí

věděl jsem že se teprve učí
byla levnější
o jednu třetinu

jak?
zeptala se když jsem usedl
on by už věděl

nanejvýš by se zeptal
tak jako vždy?

stačilo by kývnout hlavou

ale když jsem spatřil
na jejím pravém boku
proklatě nízko u pasu
na místě koltu pět párů
nůžek
rozveselil jsem se

przełożył Karel Mimra

(FRANCUSKI)

Le Salon
(mixte)
[Zakład
(damsko-męski)]

l’homme était absent
j’ai opté pour la femme
puisque j’étais là

ou plûtot une jeune fille
grande et mince
avec une frange courte

elle travaillait ici depuis peu
je la voyais peut-être
pour la troisième fois

je savais qu’elle apprenait le métier
elle était moins chère
d’un tiers

comment ?
demanda-t-elle quand je m’assis
lui il saurait

tout au plus il demanderait
comme d’habitude?

il suffisait d’acquiescer

mais quand je vis
sur sa hanche droite
à la ceinture lâche
un holster avec cinq paires de
ciseaux
je me suis déridé

przełożyli Ludivine Chevalier i Jacek Giszczak

 

(NIEMIECKI)

Der Salon
(Damen – Herren)
[Zakład
(damsko-męski)]

der Mann war nicht da
und ich entschied mich für die Frau
da ich nun schon einmal dort war

eigentlich für das Mädchen
groß und schlank
mit kurzem Pony

sie arbeitete noch nicht lange hier
ich sah sie wahrscheinlich
zum dritten Mal

ich wusste dass sie noch lernt
sie war um ein
Drittel billiger

wie?
fragte sie als ich mich setzte
er hätte es gewusst

hätte höchstens gefragt
wie immer?

ein Kopfnicken hätte genügt

doch der Anblick
des an ihrer rechten Hüfte
am lockeren Gürtel hängenden
Halfters mit fünf Paar
Scheren
heiterte mich auf

przełożyła Doreen Daume

(LITEWSKI)

Kirpykla
(moterų ir vyrų)
[Zakład
(damsko-męski)]

vyro nebuvo
tai ryžausi moteriai
kad jau ten nuėjau

iš tiesu tai merginai
aukštai ir lieknai
trumpai kirptais karčiukais

dirbo čia neseniai
mačiau ją gal
trečią kartą

žinojau kad dar tik mokosi
buvo visu trečdaliu
pigesnė

kaip?
paklausė kai atsisėdau
jis būtų žinojęs

daugių daugiausia būtų pasiteiravęs
kaip visada?

būtų užtekę linktelėt galva

bet kai pamačiau
ant jos kairiojo klubo
kadaruojantį ant diržo
dėklą su penketu žirklių
pralinksmėjau

przełożył Antanas A. Jonynas


Radość pisania

W Pécel u Ervina Lazara (Biały tygrys,
W-wa 1974, Współczesna Proza Światowa)
a właściwie u jego ojca (osiemdziesiąt parę lat
gdyśmy przyjechali przygotowywał właśnie farsz do naleśników)

pomyślałem czemu by do niezbyt licznych przyjemności życia
nie dodać przyjemności pisania wierszy Jak anachroniczny
był ten pierwszy i jedyny nowoczesny polski poeta
Syn minie pismo lecz ty spomnisz wnuku

Tyle lat stresów załamań i rozterek
przejmowania się ogólnymi zdaniami Uśmiechasz się
Pisać dla wnuków? Jeśli się nie jest dziadkiem?

Lubię to co potrafię I chciałbym
by to co potrafię cieszyło tych których lubię
(nie zamieniłbym ich na klasę naród ani ludzkość)

Farsz jest z kapusty maku sera Prześwituje
przez ciasto cienkie jak pergamin

 

(WĘGIERSKI)

Az írás öröme
[Radość pisania]

Pécelen Lázár Ervinnél (A fehér tigris
Varsó 1974 Kortárs Világpróza Sorozat)
pontosabban az apjánál (nyolcvanegynéhány éves
amikor megérkeztünk épp tölteléket kevert)

elgondoltam miért ne számíthatnánk a csekély számú
életörömhöz a versírás kellemeit Milyen anakronisztikus
volt az elsõ és egyetlen modern lengyel költõ
A fiú rá se ránt az írásra de te unoka nem felejted

Annyi év feszültsége stressze összeroppanásai vitái
hozzá a mellreszívott átlagvélemények Mosolyogsz
Az unokának írni? Ha nem nagyapa az ember?

Szeretem amihez értek És szeretném hogy annak
amihez értek örvendjenek akiket szeretek
(nem cserélném el õket osztályra nemzetre emberiségre)

A rétes káposztás mákos és túrós Vékony
lapja áttetsző mint a pergamen

przełożył István Kovács


Debreceni aprópecsenye

Po kolacji w Vörös Csilag (labirynt kabin w których nikt poza kelnerem nie zakłóca spokoju, ale brakuje powietrza i czegoś ludzkiego, co wnoszą zawsze
nieznane kobiety przy sąsiednich stolikach) szliśmy ulicami tego kalwińskiego miasta.

Było nas czterech. Porozumiewaliśmy się w trzecim języku.

Czemu nie jest szczęśliwy, zapytałeś na placu przed teatrem. Jest Węgrem, a prawdziwy Węgier nie może być szczęśliwy. Wtedy zacząłeś opowiadać o swojej drugiej żonie – o tym jak n a statku, jak się poznaliście i jak kapitan udzielił wam ślubu (przez ogień, nie przez obrączki), o swojej tęsknocie i o liście sprzed miesiąca, z którego się dowiedziałeś, że urodziła dziecko. Mój mały japoński syneczek, dwadzieścia centymetrów, o, taki – mówiłeś. Jemu też muszę kupić jakiś prezent.

Przed sklepami leżały sztuczne wiece, pamiątka po Święcie Zmarłych, a już na słupach ogłoszeniowych plakaty ze znaczkiem przedstawiającym wodza rewolucji wołały Éljen november hetedike!

Czy twoja żona w Polsce wie o tym?

Czytała ten list. Kto jeśli nie kobieta zrozumie drugą kobietę?

Och, każde święto powinno być niespodziewane jak ta twoja historia, w którą tłumacząc ją na angielski prawie uwierzyłem

Mister Butterfly

 

(WĘGIERSKI)

Debreceni aprópecsenye
[Debreceni aprópecsenye]

A Vörös Csillagban elfogyasztott vacsora után (a boxok labirintusában a pin-
céren kívül senki sem zavar meg, de légszomj gyötör s hiányzik valami embe-
ri, amit a szomszédos asztaloknál ülő ismeretlen nők árasztanak) a kálvinista
város utcáit róttuk.

Négyen voltunk. Szót három nyelven értettünk.

Miért nem vagy boldog, kérdezted a színház előtti téren. Mert magyar, s bol-
dog az igazi magyar nem lehet soha. Erre szóba hoztad a második feleségedet
– hogy miként dolgoztál egy hajón, hogyan ismerkedtetek meg és hogyan es-
ketett össze a kapitány (tűzzel, nem pedig gyűrűvel), beszéltél fájó hiányáról
és az egy hónapja kapott levélről, amelyből megtudtad, hogy gyermeked szü-
letett. Az én japán kisfiam húsz centi, ekkorka – mondtad. Neki is ajándékkal
tartozol.

A boltok előtt műkoszorúk hevertek, Halottak Napi emlékek, s a hirdetőoszlo-
pokon már a forradalom vezérét ábrázoló plakátok harsogták: Éljen november
hetedike!

És a feleséged odahaza Lengyelországban minderről mit tud?

Olvasta a levelet. S ki ne értené meg a nőt, ha nem egy másik nő?

Ó, ha minden ünnep annyi meglepetést tartogatna, mint a te történeted, ame-
lyet angolra fordítva már-már magam is elhittem

Mister Butterfly

przełożył István Kovács


Hortobágy

Ali i Bogusławowi

Ciekawe co o nich myślą i czy są im,
potrzebne Do czego? Choćby po to by parskaniu
odpowiadał świergot Więc z nimi weselej?
Ale czy ktoś widział konia o wesołym oku?

Łańcuch ogranicza swobodę ruchów
choć system ciężarków pozwala na ruchy głową
w dół w górę i na boki Przystrzyżone grzywy
Krata boksów Choć za ścianą jest bezbrzeżny step

Co myśli koń? Że myśli nie ma żadnej wątpliwości
Inaczej z jaskółkami Te latają wysoko
szybko więc mogą nie myśleć

I przechodzimy środkiem sportowej stajni
I sprawdzamy dotykiem jak aksamitne mają
chrapy i nosy A jaskółki nas lekceważą

 

(WĘGIERSKI)

Hortobágy
[Hortobágy]

Alának és Bogusławnak

Érdekes mit gondolnak róluk és vajon
szükségük van-e rájuk Mihez? Hogy a prüszköléshez
csivitelés társuljon Velük tán vidámabb?
De ki látott már vidám szemű lovat?

A lánc korlátozza a mozgás szabadságát
bár a nehezékek mozgást engednek a fejnek
lefelé felfelé és oldalra Levágott sörények
Boxok rácsa Bár a falon túl ott a végtelen sztyepp

Mit gondol a ló? Hogy gondolkodik ahhoz nem fér kétség
Másképp áll a helyzet a fecskékkel Azok magasan röpködnek
gyorsan és megtehetik hogy ne gondolkodjanak

És átmegyünk a sportistállón
És hozzájuk érve ellenőrizzük milyen bársonyos
az orruk A fecskék nem törődnek velünk

przełożył István Kovács


Ostre granice

Jeśli coś się powtarza dostatecznie często
i zawsze zachowujesz się tak samo
trudno nie pomyśleć że może Pan Bóg
daje ci do zrozumienia że nie jest

z ciebie zbyt zadowolony Szanując wolną wolę
przecenia pewnie twą inteligencję
Tak mi szkoda że nie spotkaliśmy się wcześniej
To też już słyszałeś lecz nie od siostry biskupa

Jeśli prawdy (tak jak piękna) pragnie się jako dobra
trzeba mój skarbie nauczyć się troszeczkę kłamać
choćby po to by się można było pożegnać po ludzku

Byłem pewny że masz tyle lat
na ile ja się czuję
To oczywiście nieprawda ale przyjemnie usłyszeć

 

(WĘGIERSKI)

Éles határok
[Ostre granice]

Ha valami elég gyakran ismétlődik
és viselkedésed változatlan
nehéz elgondolni hogy talán az Úristen
értésedre adhatja nincs veled

különösebben megelégedve Tisztelve a szabad
akaratot bizonyára túlértékelve intelligenciád
Oly kár hogy nem előbb találkoztunk
Ezt már mástól is hallottad de nem a püspök húgától

Ha az igazságra (akár a szépre) úgy vágyunk mint a jóra
meg kell tanulnod kissé hazudnod kincsem
legalább azért hogy emberi módon búcsúzhassunk

Biztos voltam benne hogy annyi idős vagy
amennyinek én érzem magam
Ebből persze mi sem igaz de oly jó hallani

przełożył István Kovács


Marzenie

Zawsze wszystko jest inaczej i nie do opowiedzenia
i mogłoby być jeszcze inaczej ale piosenka jest tak stara
że powypadały jej słowa Więc można tylko wyobrażać sobie melodię
i myśleć przez chwilę że jest się kimś całkiem innym niż się jest

To stara piosnka I choć ktoś umie się złościć
przekonująco bo z wdziękiem wiatr z tej strony wzgórza
trzaska drzwiami i ptaki drą się przez całą noc Dobrze byłoby uwierzyć
że tyle jest do zrobienia Gdyby tak się stało

gra byłaby pewnie inna i pewnie nowa piosenka
parę całkiem innych tygodni i inne śniadania
więc jednak jednak I jednak Te wszystkie kukułki
szpaki dzięcioły i dzikie gołębie grają na nerwach

snu Jeśli asceza przychodzi łatwo
można się poczuć jak ostatnia kurwa Na szczęście
są granice za nieprzekroczenie których się płaci
Gdyby to było czytelne byłby – powiedzmy – szczęśliwy?

 

(WĘGIERSKI)

Álmodozás
[Marzenie]

Másképp van mindig minden és elmondhatatlan
s lehetne megint másképp csakhogy öreg a vers
szavait elhullatta már Így csak képzeljük dallamát
s hisszük egy percig hogy mások vagyunk mint amik

Öreg a vers Hiába tud valaki meggyőzően
dühöngeni még hiszen ajtókat csapkod a felszél
és hajnalig fél a madár Jó volna hinni
hogy ennyit megtehetünk Ha úgy adódnék

más lenne a játék és talán új a vers
egészen más ez a pár hét mások a reggelik
mégiscsak mégis És mégis Ez a sok kakukk
seregély harkály vadgalamb az álom

idegeit tépi Ha a lemondás könnyű utolsó
kurvának érezzük magunkat Szerencsére
némely határon az fizet aki nem lépi át
Ha szó szerint venné lehetne – úgymond – boldog?

przełożył István Kovács


Życie pozagrobowe

Newcastle is Peru
Tony Harrison

Czy można opuścić kraj w przerażeniu szarością
stolicy? Zostawić żonę kochankę polszczyznę?
Mógł wymyślić bardziej przekonujący powód
skoro gdy zapytany o lesbijki odrzekł Ach te żmije

zalśniły wężowe sploty i wyprężony języczek
zakołysał się jak rozwidlony metronom Kto wie co być może
języczkiem u wagi? Przecież wróciłem w listopadzie
płakałem z bezsilności na Dworcu Centralnym

Po pięciu latach jesteś przezorniejszy Choć odkrywasz
przyjemność mówienia prawdy Podkrążone oczy
i bladoróżowe usta muszą mieć oprawę

Jednak poezja niesie pocieszenie
Warszawa jest Panamą Skoro się spotykamy
na Placu Zwycięstwa jak na tamtym świecie

 

(WĘGIERSKI)

Túlvilági élet
[Życie pozagrobowe]

Newcastle is Peru
Tony Harrison

Kivándorolhat-e az ember csak mert iszonyú szürke
a város? Feleséget nyelvet szeretőt hátrahagyva?
Meggyőzőbb ürügyet is kitalálhatott volna
hiszen azt mondta a leszbikusokról viperák

kígyótest fénylett kiöltött nyelvek rezegtek
kétágú metronómok Ki tudja mi minden lehet
a mérleg nyelve? Hiszen októberben hazajöttem
Tehetetlenségemben sírtam a Főpályaudvaron

Öt évvel később jobban vigyázol Bár fölfedezed
az igazmondás kellemét Az árkolt szemhez
vértelen szájhoz kell a körítés

Mégis a költészet jelenti a vigaszt
Varsó – az Panama Hisz úgy találkozunk
a Győzelem terén akár a túlvilágon

przełożył István Kovács


Inna podróż

To nie jest kraj dla ludzi starych, choć w tramwajach i
autobusach plakaty nawołują, by ustępować im miejsca.

To nie jest kraj dla ludzi starych, choć cmentarze widać
tylko z samolotu przy przejrzystym powietrzu

Nie przyglądaj się ich twarzom i rękom; turyście wystarczy
mumia egipskiej księżniczki w Muzeum Sztuk Pięknych
przy Placu Bohaterów

Chyba że jesteś archeologiem i ciekawi cię naga twarz
czasu, który jeszcze nie zasechł

Chyba że chciałbyś tutaj studiować anatomię cudzego
nieszczęścia

Wówczas przyjrzyj się uważnie kobiecie, która zatrzymała
się nagle na chodniku i z okularami w wyciągniętej ręce
czeka pochylona, aż wróci jej zdolność widzenia albo
ustanie przeciwny wiatr, choć właśnie jest parno i
bezwietrznie

Wsłuchaj się w długi krzyk mężczyzny i suchy stukot jego
dwóch lasek, gdy przewraca się na płyciźnie przejścia dla
pieszych w pobliżu polskiej ambasady

Jednak kiedy następnego dnia w podobny sposób na Szent
István Körút przewróci się kobieta, nie wyciągaj
pochopnego wniosku, że co chwila ktoś tu upada

To nie jest kraj dla ludzi starych, choć lasek jest pod
dostatkiem; policjanci jeżdżą na szybkich motorach,
opuszczając na twarz plastykowe osłony jak przyłbice, tylko
chuda dziewczyna rozwożąca telegramy dorównuje im
brawurą – ona też przypomina azjatyckiego wojownika

Patrz, jak chodzą, jak wsiadają do autobusów, czy uprawiają
rodzinną gimnastykę, do której zachęca telewizja; serbscy
brzuchacze, czarne kobiety przysadziste jak tatarskie kucyki

Przypatruj się łukom brwiowym, kościom policzkowym,
dokąd doszły te plemiona skrzyżowawszy miecze i geny?

Szukasz w oczach odblasku płonących strzał, pszenicznych
łanów, kuruckich ognisk, ale ich głębia jest głębią
czynszowych podwórek; blizny nie są datowane, mogą być
starsze od nich

Może od Mohacza nie jest dalej niż od ulicy Váci do ulicy
Molnara? Telefon Emese nie odpowiada, jedziesz tam i
widzisz, że stropy klatki schodowej wsparte są drewnianymi
stemplami

To nie jest kraj dla ludzi starych, chociaż rozprawiono się tu
z plagą szczurów, jadąc do Újpestu widziałeś człowieka
przeszukującego kosze na śmiecie

Nie chciałbyś zostać źle zrozumiany, to właśnie ty chciałbyś
zrozumieć, co tym razem prowadzi cię po ulicach i kieruje
reflektorami oczu

To nie jest kraj dla ludzi starych; za mało tu dzieci, które nie
pozwalałyby im umierać

To nie jest kraj dla ludzi starych; jak krótkie spódnice muszą
nosić dziewczyny, żeby było je widać; lecz choć dojrzewają
tu winogrona, wszystkie tego lata chodzą w czarnych
rajstopach

To nie jest kraj dla ludzi starych To jest ich kraj

Jesteś w domu

21 maja 1988

 

(WĘGIERSKI)

Egy másik utazás
[Inna podróż]

Nem öregeknek való ez az ország, bár buszon és villamoson
plakátok szólítanak fel, hogy adjuk át nekik a helyet

Nem öregeknek való ez az ország, bár a temetőket csak
repülőgépről látni, amikor tiszta az idõ

Ne nézd arcukat és kezüket; a turistának az egyiptomi
hercegnő múmiája is elég a Hősök terén, a Szépművészeti
Múzeumban

Hacsak nem régész vagy, akit az idő mezítelen arca
érdekel, mielőtt ráncokba süpped

Hacsak nem mások boldogtalanságának anatómiáját akarod
tanulmányozni itt

Mert akkor jól nézd meg az asszonyt, aki hirtelen megállt
az utcán, szemüvegét maga elé tartja, és meggörnyedve
várja, hogy látása visszatérjen vagy elüljön a szél, pedig
a levegő tikkadtan mozdulatlan

Hallgasd egy férfi elnyújtott kiáltását, botjai száraz
csattanását, amikor elesik a zebrán a lengyel
nagykövetség közelében

Viszont ha másnap a Szent István körúton ugyanígy elesik
egy nő, ne következtess elhamarkodottan, ne hidd,
hogy minden pillanatban elesik valaki itt

Nem öregeknek való ez az ország, bár botból több van
az elégnél; a rendőrök gyors motorokon járnak, arcukon
plexi sisakrostély, csak a sovány táviratkihordó
lány bírja velük a versenyt –
õ is ázsiai harcosra hasonlít

Nézd, hogy járnak, hogy szállnak föl a buszra, tornáznak-e
este, ahogy a tévé javasolja? kövér szerbek, nagytomporú
fekete nők, tatár lovacskákhoz hasonlók

Nézd a szemöldök ívét, a járomcsontokat, hová érkeztek
meg ezek a törzsek, kardot karddal, gént génnel keresztezve?

Csóvás nyilak, búzamezők, kuruc őrtüzek visszfényét
keresed szembogarukban, de mélységük téglával kirakott
udvaroké; a sebhelyek nem datálhatók, talán vénebbek náluk

Talán Mohács sincs messzebb, mint a Váci utca, a Molnár
utca? Emese telefonja süket, odamész és látod, hogy
a lépcsőházban fadúcok tartják a fokokat

Nem öregeknek való ez az ország, habár megszüntették
a patkányveszélyt; Újpestre menet láttál egy embert,
aki a szemétkosarakban turkált

Nem szeretnéd, ha félreértenének, éppenhogy megértetni
szeretnéd, ezúttal miféle szándék vezérel az utcán, irányítja
szemed reflektorát

Nem öregeknek való ez az ország; a lányoknak milyen rövid
nadrágot kell hordaniuk, hogy látsszanak; de idén mind
fekete harisnyában járnak, pedig már érik a szőlő

Nem öregeknek való ez az ország. Az övék ez az ország

Itthon vagy

1988. május 21.

przełożył István Kovács


Dom na Budafoku

Istvánowi Nagyowi

Albo wielcy albo mali Tylu tych Nagyów
i Kissów I co drugi to István (nie licząc Kovácsa)
Brodaty przyjacielu dzięki tobie wiem już
co to żeliwne grzejniki i jak się rzuca cegły

a dzięki murarzowi wiem też że w twoim języku
poeta jest dwuznaczny bo költő to również utracjusz
I ciebie przerósł dom Więc miast popołudniami czytać
nosisz książki przeprowadzając biblioteki

by mieć na cegły i grzejniki
coś tu się marnuje Czyjeś najlepsze lata
Dom jednak przerasta tę czereśnię

Zawziąłeś się I ja się zawziąłem by cokolwiek zrobić
Może kiedyś siądziemy pod tym drzewem by posiedzieć
a nie by złapać oddech

 

(WĘGIERSKI)

A Budafoki Ház
[Dom na Budafoku]

Nagy Istvánnak

Vagy nagyok vagy kicsik Annyi Nagy
és Kiss van És minden második István (Kovácsot nem
számítva) Szakállas barátom hála neked már tudom
mi az a fűtőtest és hogyan vetik a téglát

hála a kőművesnek azt is tudom hogy a te nyelvedben
nemcsak a verset de a pénzt is költik
És téged is túlnőtt a ház Így ahelyett hogy délutánonként
olvasnál könyveket hordasz a hátadon

könyvtárakat költöztetsz hogy legyen pénzed téglára és a fűtőtestekre
Itt valami kárba vész Valakinek a legszebb évei
A ház mégis túlnő a cseresznyefán

Megmakacsoltad magad De én is hogy csináljunk valamit
Talán egyszer leülünk a fa alá csak azért hogy üljünk
és nem azért hogy lélegzethez jussunk

przełożył István Kovács


Esztergom

Mógłby tu mieszkać w pensjonacie u stóp Golgoty
trzysta metrów od prymasowskich piwnic
i piwiarni o nieprzetłumaczalnej nazwie
choć jeśli Jama Michalikowa układa się w uchu

to kto wie czy do Nory Piwnej nie można by się
też przyzwyczaić Najważniejsza jest niepewność
mówi Anna a propos
czegoś innego Przedpołudniami

chować się w chłodnych salach Keresztény Muzeum
dzieląc uwagę między sympatyczne starsze panie
(chyba robią na drutach?) a sceny męczeństwa i ekstazy
ociekające krwią złotem i perwersją

Kilka tygodni można by przestać jak Szymon Słupnik przed tym płótnem
zastanawiając się czy podziwiać precyzję pogańskich siepaczy
czy raczej zręczność i przytomność świętych
którzy chwytają w dłonie swoje ścięte głowy

Krew wali strumieniami jak z dziurawej fontanny
a oni stoją nieporuszeni niczym murarska trójka

A parę kroków dalej też na swój sposób nieporuszony
św. Sebastian (Patron rannych i zakaźnie chorych?
Przyprawiający o omdlenia średniowieczne nastolatki
jak Michael Jackson dzisiejsze?)

Policzenie strzał które utkwiły w jego dziewczęcym ciele
też zajęłoby parę dni
(Zwłaszcza że łatwo o błąd a łucznicy
nie próżnują)

A dama z jednorożcem? Skąd się tu wzięła?
Wisi więc ma prawo On w zasadzie powinien leżeć u jej stóp
lecz tutaj stoi z rogiem zakrzywionym lekko jak banan
a ona nie patrząc wspiera na nim swą dłoń

Popołudniami chodzić na spacery Widok
z kopuły bazyliki ujawnił między kościołami niemal w centrum
basen o turkusowej wodzie Od wschodu wzgórza gdzie był radziecki
poligon (Szansa na grzyby i łuski?)

Od południa most z wysadzonym przęsłem A bliżej
niemal u stóp rosyjski wycieczkowy statek „Ukraina”
(Gdyby kiedyś bardziej przykładał się do geografii
nie musiałby się zastanawiać którędy tu przypłynął)

Zupa rybna? Smak się zmienia i flagowym okrętem
węgierskiej kuchni od jakiegoś czasu
jest bablevés Jókai módra tyle
że wymiotło ją ze wszystkich kart

jakby na fasolę padła zaraza albo infamia restauratorów
na Jókaiego Powinien sprawdzić w Szent Kristof Panzió
prowadzonym przez jezuitów (Świetny sprzęt Vivaldi i Mozart
Beatlesi i przy płaceniu widokówka dla każdego)

Mógłby patrzeć na Dunaj a na deszczowe wieczory
(gdyby potrwało to do jesieni) wyczarterować
telewizor UWAGA PODAJEMY PROGNOZĘ POGODY
DLA PAŃ: TYLKO JOGURT PRZYNOSI OCHŁODZENIE

No proszę proszę żadnego relatywizmu Tylko jogurt
Ale to każe myśleć o opakowaniach Ich czasie połowicznego rozpadu
Kto pamięta kanki na mleko? Jaka gosposia posprząta w komputerze? O Matko Boska
nasza cywilizacja naprawdę jest cywilizacją śmieci

Co wieczorny przegląd europejskiej kultury:
W sobotę wieczór wraca do chrześcijańskich źródeł
W niedzielę rano dziecinnieje Co jest na drugim brzegu?
Na drugim brzegu jest Štúrovo

1996

 

(WĘGIERSKI)

Esztergom
[Esztergom]

Lakhatna itt a Golgota alján a panzióban
háromszáz méterre a prímási pincehelytől
s a lefordíthatatlan nevű sörözőtől
persze a Jama Michalikát is megszokja a fül

Ki tudja hogy a Sörodúhoz nem
szoknánk-e hozzá Legfontosabb a bizonytalanság
mondja Anna valami teljesen más
kapcsán Délelőttönként

a Keresztény Múzeum hűs termeiben kéne
rejtezkedni megosztva figyelmünket a rokonszenves
nénikék (bizonyára kötnek) és a mártíromság s rajongás
vérrel arannyal és megbotránkozással borított jelenetei között

Hetekig lehetne állni Oszlopos Simeonként ama vászon előtt
töprengve hogy inkább a pogány nyakazók pontosságát
csodáljuk-e vagy a szentek lélekjelenlétét és ügyességét
akik levágott fejüket kézbe kapják

Mint kilyukadt szökőkútból patakokban ömlik a vér
s ők állnak ahogy Kőmíves Kelemenék szoktak

Pár lépéssel odébb a maga módján szintén mozdulatlan
Szent Sebestyén (a sebesültek és fertőzöttek patrónusa?
Láttára elaléltak a Középkor kamaszlányai
mint a maiak Michael Jackson láttán?)

A szűzi testébe csapódott nyilakat megszámolni
jónéhány napba tellene
(Főként hogy tévedni könnyű s az íjászok
nem lazsálnak)

A hölgy egyszarvúval? Hogy került ide? Itt függ
s ez jogokkal ruházza fel Az egyszarvúnak voltaképpen
a lábánál kellene hevernie de ő banán-szelíd-görbületű szarvával
álldogál s a hölgy ügyet se vetve rá tartja rajta kezét

Délutánonként sétálgatni A Bazilika kupolájából a templomok
között szinte a központba a türkiz vizű medencébe látni
a hegytõl keletre gyakorlatoztak a szovjetek
(Esély van gombát és töltényhüvelyt szedni)

Déli irányba egy felrobbantott gerincű híd Idébb
szinte a hegy lábánál az „Ukrajna” orosz üdülőhajó
(Ha valakinek valaha is szenvedélye volt a földrajz
nem kéne törnie a fejét ugyan merről úszott ide)

Halászlé? Változó ízek
és a magyar konyha zászlóshajója
egy ideje a Jókai-bableves annyira
hogy a halászlé leszorult az étlapról

mintha a babot járvány sújtotta volna
vagy Jókait az éttermesek átka Erről a jezsuiták vezette
Szent Kristóf panzióban győződhetünk meg (Remek Vivaldi
Mozart Beatles-zene és a számlához mindenkinek egy képeslap)

Bámulhatná a Dunát s az esőverte esteket
(ha mindez őszig tartana) a kedvezményezett
televíziót FIGYELEM IDŐJÁRÁSJELENTÉS
HÖLGYEKNEK: CSAK A JOGHURT HOZ LEHŰLÉST

Mi a fene semmi relativizmus Csak joghurt
De ez a csomagolást sulykolja belénk Hasadási idejüket
Ki emlékszik a tejeskannákra? Mely házinéni takarítgat a számítógépekben?
Ó Szűzanyám civilizációnk valóban az elszeme-te-metés civilizációja

Esténként az európai kultúra szemléje:
szombat este vissza-visszatér a keresztény forráshoz
Vasárnap reggel elkisdedesedik Mi van a túlsó parton?
A túlsó parton Štúrovo van.

przełożył István Kovács


Widok do wykorzystana

Istvánowi Kovácsowi

I
Przywiozłeś mnie do Balatonkenese i zostawiając mówisz,
że wiersz powinienem napisać, skoro znów tu jestem
Panie hrabio, jest trawa do skoszenia, kawa do zrobienia, palinka do wypicia

I skosi się trawę, i zrobi się kawę, i wypije się palinkę
Ponieważ wszystko wolno, tylko nie wolno pisać pod przymusem

II
Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, ale
ptaki są na swoich miejscach; śpiewają jak przystoi
w połowie maja porządnym ptakom w porządnym ogrodzie

Pięć kotów kręci się wokół stołu; czekają na skórkę
z kiełbasy, kawałek – łap, hrabio! – spyrki, puszkę po makrelach

Ciekawe, co nam tak by grało, jak im ten szczebiot musi grać na nerwach

III
Biały bez, czereśnia, która przekwita, i orzech: jedno nad drugim i na drugim, ruja i poróbstwo

Czereśnia tak wysoko, że jeśli wszystko miało być dla ludzi, nasi dalecy przodkowie schodząc z drzew popełnili błąd

Nie wiem, czy mam wejść na te schody z bzu, orzecha i czereśni

IV
Gałęzie jak ramiona wyciągnięte do góry, jednocześnie jak usta poruszające się w szepcie: co mówią Niebu i co Niebo na to?

Oto jest obraz do wykorzystania; poezja jest po to, żeby głupe zadawać pytania

V
Stoję w tym sadzie jak świerk

Helikoptery skądinąd – które skądinąd znasz – tym razem nie robią na mnie wrażenia

Chciałeś to masz: ten widok do wykorzystania

Teraz przetłumacz go sobie na ojczysty język

12-15 maja 1988

 

(WĘGIERSKI)

A feldolgozandó látvány
[Widok do wykorzystana]

I.

Elvittél Balatonkenesére, ahol magamra hagyva megbíztál:
írjak verset, ha már újból itt vagyok

Gróf úr, vár a kaszálás, kávéfőzés
s az elfogyasztandó pálinka

És dől a fű és fő a kávé és fogy a pálinka
Ugyanis mindent szabad, kivéve kényszerre verset írni

II.

Kétszer nem lehet ugyanabba a folyóba lépni, de a madarak nem
változtatták helyüket: úgy énekelnek, ahogy egy rendes kertben a
rendes madaraknak május derekán illik

Több macska téblábol az asztal körül: kolbászhéjra, sajtdarabokra –
nesze, grófom! – halaskonzervdobozra várnak

III.

Fehér orgona, elvirágzó cseresznyefa és diófa:
egymás fölé nőnek, macskanász

A cseresznyefa oly magas, hogy ha csakugyan minden az embe-
rért van, őseink nagy hibát követtek el a fáról lemászva

Nem tudom, fölmenjek-e ezen az orgonabokor-, diófa- és cseresz-
nyefa-lépcsõn

IV.

Az ágak egyszerre föltartott karok és suttogó ajkak:
mit mondanak az Égnek és mit az Ég nekik?

Íme, egy felhasználható kép; a költészet arra való,
hogy buta kérdéseket lehessen feltenni

V.

Fenyőként állok a gyümölcsösben

A helikopterek innen-onnan – ugyan honnan tudod – ezúttal hide-
gen hagynak

Tessék, ezt akartad: ezt a feldolgozandó látványt

És most fordítsd le az anyanyelvedre

1988. május 12–15.

przełożył István Kovács


Prześwietlone zdjęcia

Głębię nieba widać dopiero na równinie –
znajomości zbiegi okoliczności chmury gwiazdy
rośliny podobne a trochę inne i ptaki
bardziej ufne a może tylko bardziej senne

Jeśli zdarzają się dnie aseptyczne
w tym sensie że bez skazy i podlewając trawnik
nie płoszysz szpaków a w każdej chwili możesz
położyć na murawie łuk tęczy

nie od rzeczy będzie zapytać Kiedy
i jak za to zapłacisz Lub kto Bo nic za darmo
Coś w tym musi być jeśli chwile

udają wieczność Wiersz jest cierpliwy
To prawda Ale nie jest osłem Jakkolwiek
byś go poganiał nie uniesie wszystkiego

 

(WĘGIERSKI)

Megvilágított fotók
[Prześwietlone zdjęcia]

Hogy milyen mély az ég síkságon látni csak –
valódi és vélt ismerősök felhők csillagok
hasonló mégis más növények kezesebb
vagy tán csak álmosabb madarak

Ha aszeptikus napok köszöntenek rád
vagyis szeplőtlenek és a füvet locsolva
seregélyt sem riasztasz föl és bármikor
szivárvány-ívet húzhatsz a gyep fölé

nem helyénvaló kérdened Mikor és mivel
fogsz megfizetni Vagy ki fog Hisz semmi ingyen
Az sem véletlen ha öröknek

látszik egy pillanat A vers türelmes
Ez igaz Csakhogy nem szamár Akárhogy
hajszolod nem bír el mindent

przełożył István Kovács


Romantyczność

płoszące się ponoszące konie
wyjące psy pękające lustra
albo szklanki w kredensie
poruszające się firanki
wypadające zęby
dużo żywego mięsa

nie miałem psa

konie ciągnące karawan
budziły moją nieufność
niczego nie wietrzyły
jakby były z nią w zmowie
albo na jakichś prochach

straszne słowo letarg

przerwy w dostawach elektryczności
gałęzie moreli drapiące okno

mech
między podwójnymi szybami

zapach piwonii
i lilii

noce ze śnieżycami
wietrzne jak watahy psów
pohukiwanie puszczyka

otwarcie szafy
jak ekshumacja

żółte ślady moczu
na śniegu

konik Garbusek

rok Mickiewiczowski

1955

(WĘGIERSKI)

Romantika
[Romantyczność]

riadt és ágaskodó lovak
üvöltő kutyák meghasadó tükrök
vagy poharak a kredencben
lengedező függönyök
kihulló fogak
tömérdek élő hús

nem volt kutyám

a gyászhintót húzó lovak
semmibe se szimatoltak bele
mintha összebeszéltek volna a halállal
vagy port szipuzgattak volna

szörnyű szó a letargia

áramszünetek
barackfaágak kaparásszák az ablakot

moha a kettős üvegtáblák között
pünkösdi rózsa-
és liliomillat

a hófúvásos éjek
szelesek mint a kutyafalkák
kuvikvijjogás

a szekrényajtó nyitogatás
akár az exhumálás

a pisa
sárgás nyomatai a havon

Púpos Lovacska

Mickiewicz éve

1955

przełożył István Kovács


Zejście na ląd

Mój kilkudziesięcioletni
dziadek
schodzi po chwiejnym
trapie
rzecznego portu

Statek
nazywa się
Marzanna lub Odetta

Idzie
z tekturową walizką
ściągniętą skórzanym
paskiem

Przez ulicę 1Maja
która kiedyś nazywała się
trochę inaczej
a jeszcze wcześniej
była to po prostu
Puławska Wieś

Mija rzeczną stocznię
jego brązowe sandały
są szare od kurzu

Z tej odległości
trudno mi dostrzec
ale zdaje się
że ubrany jest w płócienny
lniany garnitur

Skręca w lewo
wchodzi pod górę ulicą
Zwycięstwa
przechodząc obok
składu wapna
i placu na którym stała
kiedyś bóżnica

Widzę to jak
przez mgłę
jak lej po bombie
jak wyrwę w ziemi

Skręca w prawo
w ulicę Izabeli
zostawia kościół
i remizę strażacką

Obejmuje go cień
i chłód kasztanowej
alei

Czuję na policzku
jego ostry zarost
Jego szorstkie ręce
pachną porannym udojem

Mówi że nie przyjechał
a przypłynął
I nie wie czy w przyszłym roku
będzie jeszcze miał silę

Przypominam sobie ów dzień
nie myśląc o tym
że właśnie mija któraś
rocznica jego śmierci

Nie dziwi mnie to
że go nie ma Musiałby mieć
110 lat

Przypominam sobie ów dzień
czarne wielkie czereśnie
w tekturowej walizce
przewiązanej skórzanym paskiem

Nie do wiary myślę
więc Wisłą pływały statki
czereśnie
rodziły czereśnie

 

(WĘGIERSKI)

Partraszállás
[Zejście na ląd]

Hajlottkorú
nagyapám
lépeget
a folyami kikötő
ingadozó
pallóján

A hajót
Marzannának vagy Odettának
hívják

Bőrszíjjal
összekötött
papundeklibőrönddel
megyeget

A Május 1. úton végig
amelyet régen
kicsit másként hívtak
és még régebben
egyszerűen
Pulavafalva volt

Elhalad a hajójavító műhely mellett
barna szandálja
szürkéllik a portól

Ily messziről
nehéz kivenni
de mintha lenvászon
öltönyt viselne

Balra fordul
fölfelé
a Győzelem utcának megy
elhalad
a mészlerakat mellett
és a téren ahol hajdan
a zsinagóga állott

Ködszerűen
látom
mikéntha bombatölcsért
mikéntha suhadást

Jobbra fordul
az Izabella utcába
elhagyja a templomot
és a tűzoltó szertárt

Beteríti őt
a gesztenyefasor
árnya és hűvössége

Arcomon érzem
szúrós borostáját
Érdes keze
a hajnali fejéstől illatos

Mondja hogy nem jött
hanem hajózott
És nem tudja hogy jövőre
marad-e még ereje

Eszembe jut az a nap
nem gondolván rá
hogy éppen mostanában van
halálának
valamelyik évfordulója

Nem csodálkozom rajta
hogy már nincs Most volna
110 éves

Eszembe jut az a nap
s a bőrszíjjal átkötött
papundekli-bőröndben
ó, azok a nagy szemű cseresznyék

Elgondolni is hihetetlen
hogy a Visztulán hajók úsztak
és a cseresznyefák
cseresznyét termettek

przełożył István Kovács


Martwa natura

Świat nie istnieje — na granicy trwania
Znikąd się szary poranek wyłania

Na talerzyku ser szwajcarski leży
Piętrzą się żółte kostki na kształt wieży

W kieliszkach które rysują się sino
Czerwone stoi nie dopite wino

Zaś druga wieża wznosi się z popiołu
Na tle serwety błękitnej jak piołun

 

(WĘGIERSKI)

Csendélet
[Martwa natura]

Nincs is a világ – peremén a létnek
Kibukkannak a hajnal-szürke fények

A kistányéron svájci sajt fehérlik
Sárga csonthalom toronylik az égig

A poharakban maradék vörösbor
Kirajzolódik mint lilás ökölnyom

Egy másik torony nő a hamutálcán

przełożył István Kovács


Do czytającej Kawafisa

Nie szukałem prawdy
Szukałem piękna
które jest złudne
i ulotne jak młodość

Chciałem zatrzymać
spadającą gwiazdę Szelest
liści Noc w pustym parku
Czułość i chłód poranka

Sen miasta i koci zapach
w bramach domów I gruchanie
dzikiego gołębia Kilka smutnych
wierszy których potrzeba
do szczęścia

Zbyt wiele może chcieliśmy od bogów
Dali nam gwiazdę spadającą
dzikiego gołębia liści szelest
i pogodę zesłali na tę noc

Winniśmy im wdzięczność
To co nas pokonało
nie ma znaczenia

Tyle mam
na usprawiedliwienie
bogów

Mogę powiedzieć
że żyłem w Aleksandrii
To tylko mogę powiedzieć

 

(WĘGIERSKI)

A Kavafiszt olvasó nőhöz
[Do czytającej Kawafisa]

Nem kerestem az igazságot
A szépet kerestem
mely tűnékeny
s röpke akár az ifjúság

Elébe akartam állni
a hulló csillagnak levél-
susogásnak Éjnek a puszta parkban
A hajnal gyengédségének és hűvösének

A város álmának s a kapualjak
macskaszagának A vadgalamb
turbékolásának Néhány szomorú
versnek melyek szükségesek
a boldogsághoz

Talán túl sokat akartunk az istenektől
Adtak nekünk hulló csillagot
vadgalamb turbékolását levélsusogást
és jó időt erre az éjre

Hálával tartozunk nekik
Annak mi bennünket legyőzött
nincs jelentősége

Ennyit hozhatok fel
az istenek
mentségére

Elmondhatom
hogy Alexandriában éltem
Csak ennyit mondhatok

przełożył István Kovács


Delfin

Tatusiu opowiadaj jak Deyna
nie strzelił karnego
i o tym jak kibice
powybijali mu szyby

Cóż zrobić Muszę mu
podać tę przeinaczoną wersję
w której piłkarski dramat
nie rozgrywa się w czasie
meczu Polska — Argentyna
ale w trakcie ligowej młócki
Legia — Górnik

To gotów jest przyjąć
ze względnym spokojem
Chociaż zna tę historię
na pamięć w oczach
zapala mu się błysk

Muszę pamiętać
że mecz zakończył się
remisem
Nie wiem czemu
ale takie rozwiązanie
najbardziej mu odpowiada

Jego pięcioletni umysł
nie przyjmuje do wiadomości
porażek
Kiedy oglądamy
mecze
pyta o narodowość
sędziego
Czasami wykrzykuje
A to gówniarz

Czuję się trochę
nie w porządku
fałszując historię
footballu
Podejrzewam
że o tym wie
i wie że nie jest
na tyle silny
by jeszcze raz
usłyszeć
o zmarnowanej szansie

Nie potrafię zrozumieć
skąd się to bierze
Kiedy próbuję mu
powiedzieć o piątym — szóstym
miejscu denerwuje się
A to durnie Niech
zajęli ostatnie

To nie pomyłka Tej formy
trybu rozkazującego
w odniesieniu do przeszłości
używa bez skrupułów
i konsekwentnie

Niech Bolek poszedł
Tłumaczę mu że raz się
wygrywa raz przegrywa
Nie musimy być lepsi
ani gorsi To jednak
nie trafia mu do przekonania

Od niedawna przed pójściem
na stadion lub przed włączeniem
telewizora pyta
kto jest faworytem

Myślę że któregoś dnia
powie mi
Wiesz tak samo jak ja
że ten nie wykorzystany
karny był w meczu
z Argentyną Dlatego
między innymi
wykopali Gmocha
A swoja drogą
mogłeś mnie wtedy
obudzić

 

(WĘGIERSKI)

Delfin
[Delfin]

Apa mondd el Deyna
hogy-hogy nem lőtte be
azt a tizenegyest
és hogy a szurkolók
beverték az ablakait

Mit tehetnék A focidrámának
némileg más változatát
kell előadnom
azt amelyik nem a Lengyelország –
Argentína meccsen
hanem a nemzeti verklibajnokság
Legia–Górnik mérkőzésén játszódott

Ezt viszonylagos
nyugalommal fogadja
És noha kívülről tudja
a történetet
megvillan a tekintete

Meg kell említenem
hogy a meccs
döntetlennel végződött
Nem tudom miért
de ezt a megoldást
fogadja el leginkább

Ötéves értelme
képtelen tudomásul venni
a vereséget
Ha meccset nézünk
rákérdez
a bíró
nemzetiségére
Néha felüvölt
pedig még kis szaroska

Kicsit feszélyezve
érzem magam
meghamisítom
a labdarúgás történetét
Gyanítom
hogy tudja
és azt is hogy még
nem elég erős
az eltékozolt
esélyről szólókat
még egyszer meghallgatni

Képtelen vagyok felfogni
mindez honnan
Amikor az ötödik-
hatodik helyről próbálok
neki beszélni megdühödik
Akkor inkább lettek volna
utolsók a barmok

Nem tévedés A felszólító
módnak e múltra
vonatkoztatott formáját
gátlástalan következetességgel
használja

Lépjen le Bolek
Magyarázgatom hogy egyszer
győzelem másszor vereség
Nem kell hogy jobbak
vagy rosszabbak legyünk De
meggyőzhetetlen

Egy ideje mielõtt
stadionba mennénk vagy a televíziót
bekapcsolnánk megkérdezi
hogy ki a jobb

Gondolom egyszer majd
közli velem
Ugyanúgy tudod mint én
hogy Argentína ellen
maradt kihasználatlanul
az a tizenegyes Többek
között amiatt rúgták
ki Gmochot
Persze azért pont
akkor fölébreszthettél
volna

przełożył István Kovács


Na wszelki wypadek

Albowiem nie jestem nieśmiertelny; podobnie jak niektórzy z moich czytelników

Albowiem ciąża słonia trwa 24 miesiące

Albowiem chciałbym powiedzieć swej ojczyźnie coś miłego i dzień za dniem nie znajduję stosownego pretekstu

Albowiem przez stropy Dworca Centralnego przecieka nie tylko deszcz

Albowiem na ruchomych schodach, jeśli są czynne, czuję jak mam mało czasu i jak ktoś śmieje się ze mnie

Albowiem każdy kij ma dwa końce choć zakaz fotografowania odsłania tajemnice anonimowych budynków

Albowiem coraz więcej chorób dookoła i umierają matki przyjaciół

Albowiem nawet przedmiotom nie wolno dochować nam wierności

Albowiem słońce wędzonego piklinga przebija się przez chmury na krótko i bardzo rzadko

Albowiem papierosy które palę kupiłem w sklepie filatelistycznym

Albowiem mimo wszystko zbyt łatwo się przywiązuję

Albowiem nie wiem czemu de mortuis nil nisi bene skoro nic nie wskazuje na to że cokolwiek boli umarłych

Albowiem zmiany na kolei są godne podziwu

Albowiem trzeci to drugi jakby B było trzecią literą alfabetu; kto nie wierzy niechaj sobie policzy wagony

Albowiem jakby było mało istniejących podziałów zaczynają nas dzielić na palących i niepalących

Albowiem chciałbym szanować prawo lecz tylko w granicach rozsądku

Albowiem zostało mi dane poczucie śmieszności

Albowiem słyszałem durnia który mówił że zbyt długo tolerowaliśmy durniów a nie chciałbym aby o mnie ktoś tak powiedział

Albowiem Kraków się wali

Albowiem znając swoje możliwości znam swoje ograniczenia

Albowiem słowa są jak pestki słonecznika i nie da się z nich wyłuskać ziarnka po raz drugi o czym wie każdy wróbel

Albowiem pisarz ze mnie jak z koziej dupy trąba czego mówić nie powinienem przekonany że są ode mnie gorsi

Albowiem obiecana kartka z Panamy nie przychodzi od pół roku choć sam coraz częściej nie odpowiadam na listy

Albowiem dobrze mieć przygotowaną odpowiedź choć pytanie jeszcze nie padło i może nie paść nigdy

 

(WĘGIERSKI)

Mindenesetre
[Na wszelki wypadek]

Mivel nem vagyok halhatatlan, éppúgy, mint olvasóim egynémelyike

Mivel az elefánt vemhessége huszonnégy hónapig tart

Mivel valami kedveset szeretnék a hazámnak mondani, és nap mint nap hiába keresek rá ürügyet

Mivel a Központi pályaudvar födémjén át nemcsak az eső csorog be

Mivel a mozgólépcsőn – ha éppen működik – megérzem, milyen kevés az időm, és hogy valaki rajtam nevet

Mivel minden botnak két vége van, s a fényképezést tiltó tábla az anonim épületek titkaira utal

Mivel köröskörül terjeng a betegség, és akik barátaimat világra hozták, sorra elhaláloznak

Mivel a heringként füstölt nap csak futólag és szerfölött ritkán üt át a felhőn

Mivel oly cigarettát szívok, amelyet bélyegüzletben vettem

Mivel mindezek ellenére túl ragaszkodó vagyok

Mivel nem tudom minek, de mortius nil nisi bene, ha semmi sem utal rá, hogy a holtaknak bármi is fájna

Mivel a vasútnak csodálatraméltó a váltásritmusa

Mivel a harmadik a második, mintha a B az ábécé harmadik betűje volna: aki nem hiszi, számolja meg a szerelvény kocsijait

Mivel újabban dohányzókra és nemdohányzókra osztanak minket, mintha nem volnánk eléggé megosztva

Mivel tisztelni szeretném a törvényt, de csak a józan ész határáig

Mivel csak a nevetségesség érzése adatott meg nekem

Mivel hallottam egy tahót, aki azt hangoztatta, hogy túl sokáig tűrtük meg a tahókat, és én nem szeretném, ha bárki is így nyilatkozna rólam

Mivel Krakkó pusztul

Mivel lehetőségeim ismeretében ismerem korlátaimat

Mivel a szavak akár a napraforgómagok, lehetetlenség kétszer kibelezni őket, ezt minden veréb tudja

Mivel úgy vagyok író, ahogy a kecske valaga fúvóshangszer – ezt nem kéne mondanom, tudván, hogy rosszabbak is akadnak nálam

Mivel a beígért panamai képeslapot fél éve hiába várom, jóllehet alig kapok levelet, amelyre válaszolhatnék

Mivel jó, ha oly válasz is akad a tarsolyban, amelyre ezideig nem született kérdés, és talán nem is fog soha

przełożył István Kovács


Któregoś dnia

Któregoś dnia przestajesz być
najważniejszy Wydaje ci się
że uczyniłeś krok ku doskonałości
moralnej Oto wzbogaciłeś się
niepomiernie

Nie uzurpujesz sobie żadnych praw
Wyzbyłeś się próżnych
uroszczeń umysłu Jak człowiek
z którego zdjęto nagle
brzemię stąpasz jeszcze niepewnie

Kamień wypadł z twojej dłoni
Twój gniew jest jak słowa
wypowiedziane wieczorem
przypomniane nazajutrz
Jakaż odmiana

Oświeciła mnie łaska
Jestem jednym z wielu

I uspokojony
cichy szczęśliwy stwierdzasz
że nikt cię już nie obchodzi

 

(WĘGIERSKI)

Egy napon
[Któregoś dnia]

Egy napon már nem is te vagy
a legfontosabb Úgy tűnik
hogy az erkölcsi tökély felé
igyekszel Lám szerfelett
meggazdagodtál

Egyetlen jogot sem bitorolsz
Az elme hiábavaló kívánságain
túladtál Mint terhétől
megszabadult ember
lépteid esetlenek

Kezedből kihullott a kő
Haragod mint az este
kimondott szó
amit felidéz a másnap

A kegyelem fénye rám esett
Egy vagyok a sok közül

És megnyugodva
csendes-boldogan mondod
hogy már nem érdekel semmi

przełożył István Kovács


Klatka

Klatki schodowe niektórych bloków
mieszkalnych przypominają więzienia
lub studnie

jeśli patrzysz z dołu
jeśli patrzysz z góry

Twoje oczy – mówi –
są głębokie i chłodne

Na kaloryferze suszą się buty i chleb

 

(WĘGIERSKI)

Ketrec
[Klatka]

Némely bérkaszárnya
lépcsőházra börtönre
vagy kútra emlékeztet

akár alulról nézed
akár fölülről nézed

Szemed – mondja –
mély és hideg

A fűtőtesten cipő és kenyér szárad

przełożył István Kovács


Błąd pilota

nie zauważył pasa startowego i była mgła
zawsze jest mgła a gdy dostatecznie gęsta to trudno ją zauważyć
i być może nie ma już żadnych pasów startowych
od chwili startu Wybrałeś kanał
i oglądasz to czego nie chciałeś

 

(WĘGIERSKI)

A pilóta és a távirányító hibája*
[Błąd pilota]

Nem vette észre a kifutópályát és köd volt
mindig van köd s ha elég sűrű nehéz észrevenni
és lehet hogy nincs is már semmilyen kifutópálya
a start pillanatától A csatornát választottad
és bámulod amit nem akartál

* Lefordíthatatlan szójáték: lengyelül nem csupán a repülõgép vezetõjét vagy az autóversenyzõt, de a televízió távirányítóját is pilótának (pilot) nevezik. (Zs. G.)

przełożył István Kovács


***

Tadeuszowi Różewiczowi

Młody poeta
nie potrafił odmówić
przyjęcia zaproszenia
na spotkanie
ze słuchaczami
Uniwersytetu Trzeciego Wieku
a może to się wtedy nazywało
Uniwersytet Złotej Jesieni

To było na początku
lat siedemdziesiątych
organizatorka nazywała się
pani Hania Kowalska
mieszkała w sąsiednim bloku
Uniwersytet działał
społecznie
salę udostępniał mu
Instytut Weterynarii
w Instytucie Weterynarii
pracował ojciec poety

Uniwersytetowi zależało
żeby to był wykład
albo przynajmniej prelekcja
bo spotkanie autorskie
jak na uniwersytet
brzmiałoby
za mało poważnie

Nie pamięta już
co wymyślił
coś wymyślił

Pamięta stół
herbatę pączki

zimowe popołudnie
styczeń albo luty

Czy coś bez rymu
można nazwać
poezją
(pisał też rymowane)
czy coś co ma być piękne
może zawierać brzydkie wyrazy
(raczej nie nadużywał)
dość brzydoty brutalności i chamstwa
mamy w życiu na co dzień

Nie pamięta już
co im odpowiadał
coś odpowiadał

na pewno nikogo nie przekonał

piękna treść i piękna forma
taki Norwid taka Pawlikowska Jasnorzewska
taki powiedzmy Tuwim

Jak ze starymi ludźmi
rozmawiać o poezji?
nie da rady oba samce
to się nie może udać
to jest nieprzyzwoite

Po trzydziestu latach
Uniwersytet Trzeciego Wieku
w tym samym mieście
zaprasza go na wieczór autorski

nie pani Hania Kowalska
a pani Bogumiła Gucka

nie do Instytutu Weterynarii
a do Puławskiego Ośrodka Kultury
Dom Chemika

nie w styczniu lub lutym
a w grudniu

Co powie
tym emerytkom i emerytom
tym razem zaskoczony
że to spotkanie z rówieśnikami

 

(WĘGIERSKI)

* * *
[Młody poeta…]

Tadeusz Różewicz-nek

A fiatal költő
elfogadta a meghívást
hogy találkozzék
a Harmadik Évszázad Szabadegyetemének
hallgatóival
lehet hogy akkor azt
az Arany Naplemente Szabadegyetemnek hívták

A hetvenes évek
elején történt
a szervezőt
Hania Kowalska asszonynak hívták
a szomszéd háztömbben lakott
a Szabadegyetemet
társadalmi munkában működtették
a termet
az Állatorvosi Intézet biztosította
az Állatorvosi Intézetben
dolgozott a költő apja

A Szabadegyetemnek fontos volt
hogy tudományos előadás
vagy legalábbis felolvasás legyen
mert a szerzői est
a Szabadegyetemhez képest
túl komolytalanul
hangzott

Nem emlékszik már
mit ötlött ki
valamit kiötlött

Emlékszik az asztalra
a teára a fánkra

téli délután volt
január vagy február

Költészet-e
a rímtelen
valami
(rímes verseket is írt)
az ami szükségszerűen szép
tartalmazhat-e csúnya szavakat
(használatukkal nem élt vissza)
elég randaságot durvaságot és tahóságot
tapasztalunk nap mint nap

Már nem emlékszik
mit válaszolt nekik
valamit válaszolt

Bizonyára senkit se győzött meg

Gyönyörű tartalom és gyönyörű forma
mint Petőfié mint Arany Jánosé
mint mondjuk Szabó Lőrincé

Öregekkel hogyan lehetne
költészetről beszélgetni
nem lehet felelt a másik
mert én is kisfiú vagyok
eleve kudarc
illetlenség

Harminc év múltán
a Harmadik Évszázad Szabadegyetem
ugyanabban a városban
szerzői estre hívja meg őt

Nem Hania Kowalska
hanem Bogumi3a Gucka asszony
Nem az Állatorvosi Intézetbe
hanem a Pulavai Kulturális Központba
a Vegyészházba

Nem januárban vagy februárban
hanem decemberben

Mit mond
a nyugdíjas férfiaknak és nőknek
meglepődve azon
hogy csupa vele egykorúval találkozik

przełożył István Kovács


Ptasia grypa

Po krowach Albionu krowy Germanii a potem coś lżejszego kalibru
trochę piór pióra są zawsze ekscytujące dużo trzepotu
i błyszczące worki z czarnej folii Dobra dość już tego gdakania
można palić Ale ty kochanie nie znosisz dymu i jeśli zapalę
to nie będę mógł cię kochać co ja mówię nie przyjęłabyś mnie nawet
do pracy w kotłowni Jakie to szczęście że nie chce mi się pracować
Również w Hongkongu Tak tak

jogurty są super one naprawdę są ekstra podobnie jak sałata
same witaminy plus tyle żelaza że jak mokra poleży to rdzewieje
w przeciwieństwie do czegoś tam Tylko ten przemysł spożywczy
takie niewinne pojęcie a jednak ścina jak pomyśleć
z czego to się robi i jakie to pieniądze Więc może byśmy coś wypili
bo tu przynajmniej wiadomo z czego się to robi i jak ścina Ale ty przecież
nie znosisz alkoholu i jeśli się napiję to nie będę mógł z tobą
rozmawiać o żelatynie ani o Hongkongu ani o holokauście
tak tak

bo te kurczęta moim zdaniem potraktowano wręcz wyjątkowo po ludzku
Jak Kurdów? To podejrzane
mówić do siebie zwłaszcza o takich rzeczach chyba że się wypiło
odrobinę za dużo ale nie wypiło się nic Bezinteresowność robi wrażenie
I skala Wszystko kiedyś było prostsze jak osełka
masła na liściu chrzanu Jak fajerwerki nad Bagdadem (courtesy CNN)
parę lat temu Ten teatr dziwnie zielonego nocnego nieba z napisem Live
w prawym górnym rogu

No ale to był środek lata nie koniec zimowej olimpiady Śmieszne
raz byliśmy razem w Sajgonie i zamówiliśmy właśnie wołowinę i kurczaka
w sosie słodko kwaśnym a potem jedliśmy to na spółkę To może nie był
Sajgon Sajgon był gdzie indziej ale Chińczyk albo Wietnamczyk prawdziwy
podobnie jak wołowina z ryżem i kurczak z ryżem Jednak wolę

truskawki nawet z piaskiem nawet z okna pociągu wolę nawet ludzi w truskawkach
od chińszczyzny w słodko kwaśnym sosie Trzeba się pogodzić z tym
że żyjemy w stadzie i dostajemy po głowie wcześniej czy później Co do Chin
to mi szkoda że nie położę się na trawie albo na kocu (kiedyś to była chińska tortura
dla chłopca jak żywe srebro) pod pagodą pergoli obwieszoną surfiniami jak lampiony

z widokiem na twoje żółte i czarne sukienki tańczące nad łąką jak motyle
raczej będę leżał znów przed telewizorem bo skończy się olimpiada
zacznie Bagdad latające dywany bengalskie ognie przy zamkniętym oknie
bo ledwo wpuścisz to wiosenne powietrze na przełomie lutego i marca
grypa którą wydawało się że masz za sobą natychmiast wraca i znów robi się wilgotno
choć nie powinno

Stary lis lodowych rynien
komentator sportowy o księciu Monaco
Choć wyprzedzili nas Jamajczycy
nasz bob wyprzedził jego boba
Stary lis rynien lodowych wiem że nie muszę pracować
i nawet mogę już zapalić bo to nic nie zmieni
bo nie liczy się czas i pozycja tylko ślizg Bo żeby liczył się czas
albo widzowie albo oni zastygli w swoich lśniących bolidach
musieliby pozostać na mecie do końca świata
którego powinno nie być

Wie pani z tym Hongkongiem to może było tak
że jakiejś kurze jakiejś kaczce albo kanarkowi
udało się wyfrunąć z tajnych irackich laboratoriów
albo Saddam chciał załatwić Żółtków a potem sparaliżować Amerykę
I może zamiast angażować lekarzy, wyrzynać te biedactwa i palić
trzeba było wysłać Bonda
Jamesa Bonda ale nie wykluczone że Bond
James Bond właśnie maczał w tym palce

 

(WĘGIERSKI)

Madárinfluenza
[Ptasia grypa]

Albion marhái után a germán marhák aztán meg a könnyebb esetek
egy kis elrévítő revü-tollazat a pihék mindig izgatók szárnycsapkodás amennyi
belefér
és vijjogón villogó fekete fóliazsákok Jó mára elég a kotkodácsolásból
rá lehet gyújtani De te kedvesem nem bírod a füstöt és ha rágyújtok
akkor nem szerethetlek mi több még kazánfűtőd
se lehetnék Mily szerencse hogy eszem ágában sincs dolgozni
Még Hongkongban sem Hát igen

A joghurt szuper tényleg király akárcsak a saláta
csupa vitamin plussz és annyi a vas a káposztában persze felmelegítve csak az jó
nem pedig a micsoda is Csak hát ez az élelmiszeripar
oly ártatlan fogalom de elalélok ha belegondolok
mik az alapanyagok és micsoda pénzekről van szó Legyünk jók egy italra
azt legalább tudjuk miből csinálják és mitől zselatinosodik De hiszen te
nem szereted az alkoholt és ha én iszom nem tudok veled
beszélgetni a zselatinról meg Hongkongról de még a holokausztról se
hát igen

Mert azokat a csirkéket véleményem szerint kivételesen szinte
emberszámba vették Mint a kurdokat? Az gyanús
ha mindenről magában beszél az ember ha csak nem ivott egy kicsivel
többet a kelleténél de semmit se ivott Az önzetlenség hatásos
És egy bizonyos szintet jelent Régen minden egyszerűbb volt mint a fenőkõ-
forma
házivaj a tormalapun Mint a Bagdad fölötti tűzijátékok (courtesy CCN)
néhány éve Az a furcsán zöldes hátterű éjszakai színház amelynek
jobb felső sarkában a Live felirat látszott

De az a nyár derekán volt nem a téli olimpia végén Nevetséges
egyszer voltunk a Saigonban és marhahúst meg csirkét rendeltünk
édesen savanykás szószban és aztán közösen ettük Lehet hogy az nem
a Saigon volt Saigon máshol van de a kínai vagy a vietnámi igazi volt
akárcsak a rizses marhahús és a rizses csirke De jobban szeretem

a szamócát mégha homoktól is roszog a vonatablakból
jobban szeretem a szamócás embereket
az édes savanykás szószba mártott kínaiságnál Bele kell törődni abba
hogy csordában élünk és előbb vagy utóbb letaglóznak Ami Kínát illeti
kár hogy nem egy lampionfüzérszeűűen futómuskátlikkal
körbeaggatott filagória-pagoda tövében
fekszem a fûben vagy a pokrócon (valamikor
kínai kínzás volt ez higany-mozgékony fiúknak)

ahonnét rálátok a rét fölött pillangóként táncoló sárga és fekete szoknyádra
de inkább megint a tévé előtt heverészem mert befejeződik az olimpia
kezdődik Bagdad repülő szőnyegek bengáli tűz zárt ablakok mögött
mert alig engeded be a tavaszi levegőt február és március fordulóján
rögtön visszatér a nátha amit már magad mögött tudtál és ismét minden csupa
bár nem kéne

A jégcsatorna vén rókája
mondja a sporttudósító Monaco hercegéről
Bár a jamaikaiak megelőztek bennünket
a mi bobunk megelőzte a herceg bobját
A jégcsatorna vén rókája tudom hogy nem kell dolgoznom
és rágyújthatok mert ezen már semmi se múlik
mert nem számít idő és helyezés csak a síkosság Mert ahhoz hogy az idő
számítson vagy a nézőknek vagy nekik bele kellene dermedniük
csillogó bobszánkóikba célba ért célelőttiségben amíg világ a világ
de a világvég nem szükségszerű

Tudja asszonyom azzal a hongkongival úgy volt
hogy valamelyik tyúknak vagy kacsának vagy kanárinak
sikerült kiröppennie egy titkos iraki laboratóriumból
vagy Szaddám előbb a sárgákat akarta taccsra tenni aztán meg Amerikát
És ahelyett hogy orvosokat alkalmazna kiirtja és elégeti szegény párákat
Bondot kellett volna odaküldeni
James Bondot de nem kizárt hogy Bond
éppen James Bond keverte a szart

przełożył István Kovács


* * *

słuchaj głosu swojego sumienia
słuchaj głosu swej krwi
będziesz wiedział jak pierwszy się zmieniał
i jak drugi wciąż z ciebie drwi

 

(WĘGIERSKI)

***
[słuchaj głosu…]

halld hangját lelkiismeretednek
halld véred hangját is
megtudod mint változik az első
s mint gúnyol folyton a másik

przełożył István Kovács


Bitwa pod Legnicą

Foks strzyże Jaworskiego
a za oknem przeciąga ostatnia przedwyborcza
parada Unii Wolności Jest piątek

w poniedziałek stracę resztę złudzeń
i powinienem się ucieszyć bo to znaczy że w sobotę i w niedzielę
miałem jeszcze

jakieś drobne Kurwa
czemu prawda tak boli? Za obrazę uczuć
można stanąć przed sądem Obrażony rozum

jak pies podkula ogon skowyczy i skamle
Życie w prawdzie? Prawda jest taka
że nie ma życia Czemu to tak boli

pomyśleć gorzej o kimś
niż o sobie? Kwestia
przyzwyczajenia? Na swój temat

nie masz raczej czego tracić? Kiedy
kończy się letni czas? To też z biegiem
czasu przestaje mieć znaczenie

jak tłusty czwartek zapusty dzień kobiet
święto dziękczynienia sylwester
trzecie tysiąclecie rocznice które nakładają obowiązki

Najlepsze są letnie uczucia
Bawcie się dobrze Bawimy się wspaniale
Jest niedziela

*

Jest niedziela Fort się broni i mamy koszulki
z własnymi nazwiskami I nie brakuje piwa
i wygląda na to że wszyscy tu się naprawdę lubią

I choć pobili Adama w nocy z piątku na sobotę
to tylko złamali mu szczękę
a mogli zabić I Andrzej wrócił do radzieckich koszar

na Pancerną I teraz można nadawać wdzięczny sens
tej nocnej wędrówce Że wyruszył pisać na murach
WIEDEMANNA POMŚCIMY! i LEGNICA CHUJE

(Z WYJĄTKIEM ARTURA) bo wszystko dobre
co się dobrze kończy A wszystko co kończy się
źle, to wszystko złe, a więc złe od samego początku?

Ale gdzie ten koniec? Czy dobro i zło
zależy tylko od miejsca w którym postawisz kropkę?
Od tego czy to niedziela czy to poniedziałek?

*

Chińska restauracja nazywa się Sajgon
choć są parawany w motyle i ptaszki nie widać żadnej Chinki
ani Chińczyka Być może Chinka śpiewa po angielsku

dziecięco słodkim głosem coś bardzo nastrojowego
i gdy kończymy jeść mówię chodźmy stąd
jeszcze kwadrans i ta muzyka doprowadzi nas do szaleństwa

albo któryś z tych dwóch facetów co weszli trochę po nas
i wyglądają jakby byli z miasta (w każdym mieście jest miasto)
wyjmie spluwę i kropnie i będzie po promocji „Długiego pożegnania”
*

Inne lokale jeszcze są otwarte a zadziwiająco
dużo z tych co tu przyjechali w piątek o 14.44
ma zaświadczenia uprawniające do głosowania

kto by pomyślał raczej barbarzyńcy niż nie ale jednak inteligenci
i nie mając tak naprawdę na kogo będą głosowali
na Unię Wolności Bo na bezrybiu Bo dla poetów słowa

się liczą Bo to ładna nazwa Choć gdyby się zastanowić
trochę sprzeczna wewnętrznie jak Urząd
Nauczycielski Rano odwiedziłem krewnych

i posłuchałem kazania przez radio Przepraszam homilii
kazania były za ancien regime’u (i za Turka?)
teraz są homilie i współczynnik PH w ustach

który podnosi się po każdym jedzeniu a raczej
posiłku Pewnie wiara polega na posłuszeństwie
na tym by słyszeć to co mówią że mówią

a nie to co się słyszy Świadectwo własnych zmysłów?
Cisza wyborcza Na sąsiednim bloku transparent przez cały balkon
Komuchy won z Polski Głosuj na AWS

Głosuj na kogo chcesz ale ja bym nie oddał
balkonu nikomu prócz kwiatów Prawdę powiedziawszy
nie wyszedłbym na ulicę w tej koszulce z własnym nazwiskiem

bo jak to tak nosić siebie na brzuchu
lub kogokolwiek W porządku nie mam
wewnętrznego żaru ale od wewnętrznego żaru

zajmowały się stosy A jak jest żar
to i czarownica się znajdzie wcześniej czy później
Najbezpieczniejsze są letnie uczucia

Ale właśnie dzisiaj skończył się letni czas
i gdy wychodziłeś wszyscy spali jeszcze
na piętrowych łóżkach w poczuciu że zyskali godzinę

o którą wcześniej zrobi się ciemno
*

I niby gdzie miałaby się spełniać demokracja
jak nie w szkole? Wchodzimy na piętro prowadzeni
przez strzałki W pięciu jak kwadrat Z Andrzejem

na przecięciu przekątnych bo on spał najdłużej
i jeszcze nie wybrał w jakiej Polsce chce żyć
Gdybyśmy mieli prochowce ale i tak wyglądamy

nie najgorzej bo chłopy na schwał (Mówi się, mówi,
ale gdyby tak pogrzebać w etymologii
pewnie znowu wylazłoby jakieś świństwo)

Tadeusz, dwóch Marcinów i ja też nie ułomek
i prawe ręce w kieszeniach i chłodny czujny wzrok
omiatający ściany polonistycznej chyba pracowni

sądząc po hasłach jakby to specjalnie dla nas
tutaj wystawiono urnę a nie w sali katechetycznej
I lekka konsternacja gdy tylko Andrzej podchodzi

z dowodem do stołu za którym siedzi Komisja
a my zostajemy przy drzwiach z poważnymi twarzami
jakbyśmy trzymali wartę wokół niewidocznego katafalku

nieruchomi gdy on idzie za kotarę podchodzi do urny
wrzuca co wybrał lekko się kłania i mówi do widzenia
choć równie dobrze mógłby powiedzieć dobranoc

skoro przed chwilą zapadł już zmierzch
a my nie mówimy nic tylko w momencie
gdy wkracza w centrum kwadratu

robimy w tył zwrot i dwóch w drzwi za nimi on dwóch za nim
i tych dwóch spogląda przez ramię omiata firanki
i paprotki orła i portret Prusa i tablicę z podziałem

literatury na rodzaje i gatunki jakby żuło gumę
A potem na półpiętrze rozsypujemy się
jak kule bilardowe I ktoś mówi No to chyba odetchnęli z ulgą

*

A potem same wspaniałe wiadomości
O nagrodzie Kościelskich dla Andrzeja i śpiewamy sto lat
O nagrodzie dla Jaworskiego i śpiewamy sto lat i aż trudno uwierzyć

że to nieszczęścia chodzą parami jak Ty i Ja
(było takie pismo) że po niedzieli będzie poniedziałek
i zacznie się nowy tydzień

 

(WĘGIERSKI)

A Legnicai csata
[Bitwa pod Legnicą]

Foks Jaworskit nyírja
s az ablak alatt a választás előtt még utolsót párt-parádézik
a Szabadság Unió Péntek van

hétfőn a maradék illúzióm is odalesz
és örülnöm kell majd mert ez azt jelenti
hogy szombaton és vasárnap még volt

egy kevéske A kurva életbe
miért fáj úgy az igazság? Az érzelmek megsértéséért
bíróság elé lehet állni A megsértett értelem

kutyamód behúzza a farkát nyüszít és vinnyog
Élet az igazságban? Az az igazság
hogy nincsen élet Miért fáj annyira

ha rosszabbat gondol az ember a másikáról
mint önmagáról? Szokás
dolga? Magadat illetően

nincs annyi veszítenivalód? Mikor ér véget
a nyári időszámítás? Idővel
ez is jelentőségét veszíti

mint a farsang farkán a kedd a nők napja
a hálaadó ünnep a szilveszter
a harmadik évezred kötelességszaporító évfordulói

Legjobbak a nyári érzelmek
Mulassatok jól Pompásan mulatunk
Vasárnap van

*

Vasárnap van az Erőd védekezik és saját
nevünk hirdető inget hordunk És a sör mint a tenger
és úgy fest hogy valóban mindnyájan szeretjük egymást

És bár Adamot péntekről szombatra virradó éjszaka
megverték de csak az állkapcsát törték el pedig
meg is ölhették volna És Andrzej visszatért a Páncélos utcai

szovjet laktanyába És most háládatos értelmet kaphat
az éjszakai vándorlás És útnak indult hogy a falra firkálja
WIEDEMANNT MEGBOSSZULJUK! és A LEGNICAIAK

FASZOK! (ARTURT KIVÉVE) mert minden jó
ha vége jó S ha minden rosszul végződik
akkor minden rossz, mégpedig rossz az elejétől fogva?

De hol az a vég? A jó és a rossz
csak attól a helytől függ ahová kiteszed a pontot?
Attól hogy vasárnap vagy hétfő van-e?

A kínai éttermet Saigonnak hívják
s bár a paravánok madarasak és pillangósak se kínai lányt
se kínai férfit nem látni Lehet hogy a kínai lány angolul énekel

gyermekded édeskés hangon valami nagyon hangulatosat
és amikor befejezzük az evést mondom hogy menjünk innen
még negyedóra és megőrülök ettől a zenétől

vagy a nemsokkal utánunk jövő két fickó egyike (mert minden városban
van egy város ők mindketten úgy festettek mint akik e városból valók)
előkapja a stukkerét és odapörköl és vége a „Hosszú búcsúzkodás” könyv-
bemutatójának

*

A többi lokál még nyitva van és elgondolkodtató
hogy azok közül akik pénteken 14.44-kor érkeztek ide
hány embernek van szavazásra jogosító igazolása

ki gondolná hogy inkább barbárok mintsem értelmiségiek
és mert úgy Isten igazából nincs kire szavazni a Szabadság Unióra
szavaznak majd Ha ló nincs szamár is jó Mert a költők

szava fontos Mert szép a neve Bár ha kicsit belegondol
az ember a legmélyén ellentmondásos mint a
Tanítói Hivatal Reggel meglátogattam a rokonaimat

és meghallgattam a rádiós prédikációt Bocsánat: a szentbeszédet
mert csak az ancien régime idején prédikáltak És bort ittak
Most szentbeszéd van és a szájüreg ph-értéke

amely minden evés vagyis inkább táplálkozás után
megnövekedik Biztos hogy a hit alapja az engedelmesség
és az hogy azt halljuk amit mondanak hogy mondjanak

nem pedig azt amit hall az ember Érzékeinkről kiállított bizonyítvány?
Választási csönd A szomszédos háztömb egész balkonját transzparens
borítja Komcsik sipirc ki Lengyelországból! Szavazz a Szolidaritás
Választási Szövetségre!

Szavazz akire akarsz Én ugyan át nem adnám
az erkélyemet senkinek a virágokon kívül Az igazat megvallva
nem mentem ki az utcára a saját nevemmel tüntetõ ingben

mert mi az hogy magamagát vagy bárki mást
a saját hasán viselje az ember Rendben van hiányzik
belőlem a belső hév de ezen belső hévtől

lobbantak lángra a máglyák S ha ez hév
akkor boszorkány is akad előbb-utóbb
Legveszedelmesebbek a nyári érzelmek

De éppen ma ért véget a nyári időszámítás
és amikor eltávoztál még mindenki abban a meggyőződésben aludt
az emeletes ágyakon hogy nyert egy órát

ennyivel korábban sötétedik

*

És hát hol máshol nem legteljesebben kiteljesedésre való a demokrácia
ha nem az iskolában? A nyilaktól vezéreltetve
kaptatunk föl az emeletre Öten mint a négyzet Andrzejjel

a rézsútos metszéspontban mert õ aludt legtovább
és még nem tudja milyen Lengyelországban akar élni
Ha még malaclopót viselnénk De így sem festünk akárkinek

akár a legközönségesebb köztéren is marconáknak mutatnánk
(Mondják de ha belepiszkálnánk az etimológiai szótárba
biztos hogy előkerülne valami disznóság)

Semmi vész Tadeusz a két Marcin de én sem vagyok csenevész
s a jobbjaink is zsebre vágva és rideg vizslató pillantás
söpri körbe a feltehetően polonisztikai kabinet falait

a jelszavakból ítélve mintha pont nekünk
tették volna itt ki az urnát s nem a hittanszobában
És némi zavar amikor Andrzej odalejteget

személyijével az asztalhoz ahol a bizottság ücsörög
mi meg szuvas fapofát vágva az ajtóban maradunk
mintha valami láthatatlan ravatal körül ácsorognánk őrséget

mozdulatlanul amikor a függöny mögé megy majd az urnához lép
bedobja amit választott magának könnyeden meghajol és viszontlátást
mormol jóllehet ugyanúgy mondhatna jóéjszakát is

mivel az imént bealkonyodott
és mi nem mondunk semmit azt is csak akkor
amikor elfoglalja helyét a négyszög közepén

hátraarcot csinálunk és egyik kettősünk az ajtóban majd ő és őmögötte
a másik kettősünk és ez utóbbi visszapillant végigsöpri a függönyöket
és a páfrányokat meg a sast és Prus arcképét valamint az irodalmat

műfajokra és műnemekre osztó táblázatot
Aztán a félemeleten szétszóródunk
mint a biliárdgolyók Valaki megszólal alighanem fellélegeztek

*

Aztán csupa jó hír Hogy Andrzej Kościelski-díjat kapott
és elénekeljük neki hogy száz évig éljen Hogy Jaworski is díjat kapott
és elénekeljük neki hogy száz évig éljen szinte hihetetlen

hogy a sorscsapások párosával járnak mint Te meg Én
(volt egy ilyen presszó vagy kávéház) hogy a vasárnap után
hétfõ következik és kezdetét veszi egy új hét

przełożył István Kovács


Dlaczego postmodernizm

bo kiedyś to bezpartyjni mieli kłopoty ze znalezieniem dobrej roboty
a teraz ci po czterdziestce i ci którzy palą

 

(WĘGIERSKI)

Miérthogy a posztmodern
[Dlaczego postmodernizm]

Mert régen a pártonkívüliek találtak nehezen jó munkát
Most pedig a negyvenen túliak és a dohányosok

przełożył István Kovács


Lady regały

Idą smutne miesiące Długie
podróże tylko tam i z powrotem bez uzasadnień za szybą
i w sercu z którego wycieraczki nie zbierają już nic
Roboty drogowe objazdy postoje w szczerym polu można
traktować jeszcze nie jako udogodnienie ale już i nie nieszczęście
Katastrofa przecież się już nie zdarzy a jeśli nawet to ofiary będą pojedyncze
a mimo to anonimowe Jak my wszyscy zwłaszcza pół wieku temu
i za pięćdziesiąt lat? Ach gdybyż wiedzieli ci malarze
że tylko ramy ich obrazów mają względnie nieprzemijającą wartość
to pewnie nie poprzewracałoby się im w głowach A stolarzom?
Czy „Portret Doriana Greya” to odpowiednia lektura
dla wrażliwych chłopców? Z kim by o tym porozmawiać
i po co? Nadprodukcja pięknych kobiet
pociąga za sobą jeszcze większą nadprodukcję pięknych kobiet
a podobno nie ma perpetuum mobile Niewielkie upośledzenie
słuchu wprowadza w krainę efektów specjalnych: hortus delicti
i podobnie jest ze wzrokiem: Wszystko do chrzanu
i pierwszej komunii Farba z metylkiem Liczyć można
bezgłośnie i z zamkniętymi oczami: to takie oczywiste
i aż dziwne że o ile wiadomo nikt jeszcze na to nie wpadł:
w słowie wzdychać siedem ósmych to zdychać
Albo sześć siódmych W zależności od tego co liczyć
będzie się ściemniać Ale to nie metylowe motyle
to klimat się wyczerpał i z powodu fatalnych warunków
atmosferycznych śnieży jak w gabinecie krzywych akustycznych
luster Inscenizacja przepoczwarza się
w inseminację i tak dalej Mówi się że się nienawidzi
płakać i łzy sypią się jak groch Suchy lód
zapowiadający jakiś niebywały wyż tej zimy
Mówi się o zajebanym szczęściu o tym że co się najmie fachowca
to ten spieprzy robotę Czy należy to rozumieć dosłownie
skoro metafora jest niebezpiecznie pojemna? Jeśli
chce się coś odwołać najlepiej powiedzieć o nagraniu
w telewizji to usprawiedliwienie prawie tak mocne
jak śmierć lepsze od wezwania z sądu bo sąd
sądzi a telewizja zbawia Gdyby było inaczej
czy duchowni by się do niej pchali? Pieniądze powinny pracować
nie ludzie Izby lekarskie powinny zakazać
druku nekrologów przynajmniej najbardziej szanowanych
lekarzy Jeśli ktoś mówi że mógłby odpisać
ale wówczas żadna rozmowa nie byłaby możliwa
to tak jakby odpisał

 

(WĘGIERSKI)

Lady szekrénysor
[Lady regały]

Jönnek a szomorú hónapok A hosszú
ide-odautazásokat semmi sem indokolja az üvegen túl
és a szívben amelynek törlői már semmit se terelgetnek ide-oda
A megannyi útépítést, terelő utat és a nyílt pályán való veszteglést
már nem lehet beletörődésnek sem szerencsétlenségnek tekinteni
a katasztrófa már nem történik s ha igen az áldozatok egyéniek
és ráadásul ismeretlenek Mint mi mindnyájan fél évszázada
és ötven év múlva? Óh ha tudnák azok a festők
hogy a képeiknek csak a kerete bír bizonyos múlhatatlan értékkel
akkor nem szállna fejükbe a dicsőség És az asztalosoknak?
A „Dorian Grey portréja” megfelelő könyv
az érzékeny fiúk számára? Kivel lehetne erről beszélgetni
és minek? A szép asszonyok túltermelése a szép
asszonyok még nagyobb túltermelését vonja maga után és merjék
azt mondani hogy perpetuum mobile állítólag nincs A fül csekély
halláskárosodása a különleges hatások honába vezet: hortus delicti
hasonló a helyzet a látással A pokolba mindennel
fő az első áldozás Motelben a metil-énség Hangtalanul
és csukott szemmel is lehet számolni: ez oly természetes
és furcsa hogy tudomásom szerint erre még senki sem jött rá:
a hétbetűs lehelés az életben négy betűs, a kilehelés kilence
a halálban csak öt betû Ha ch-val írnák hatbetûs volna A sötétedés is
csak a számolástól függ A léptéket nem a lepkék lepték el
a légkör merült ki és a végzetes légköri feltételek
miatt havazik ahogy a görbe akusztikus tükrök
irodájában a díszlet megnégyszereződik mesterien mesterséges
megtermékenyítésszerűen és így tovább Mondják hogy gyűlölnek
sírni és a könny záporként pereg A száraz jég
elképesztő magas légnyomást jelez előre
Kibaszott szerencséről papolnak és arról hogy felfogadnak
egy szakembert s hogy elbassza a munkát ez szó szerint értendő
ha a metafora veszedelmesnek fogható fel? Ha valamit el akarnak
odázni az a legjobb hivatkozás hogy valamit fel akarsz venni
a tévében ez majdnem olyan erős igazolás
mint a halál jobb a bírósági idézésnél mert a bíróság
ítél a televízió megvált Ha másként volna
tülekedne-e hozzá az egyház? A pénznek kell dolgoznia
nem az embernek Az orvosi rendelőknek be kellene tiltaniuk
az orvosok nekrológjainak kinyomtatását legalábbis
a köztiszteletnek örvendőkét
Ha valaki azt mondja hogy írásban válaszolhat
akkor egyetlen beszélgetés se volna lehetséges
úgy mintha írásban válaszolna

przełożył István Kovács


Trumny z Ikei

Ford transit gloria mundi ale z fordem K to nie przejdzie
a na transita już za późno i na tej pysznej
reklamie nie zarobimy pieniędzy by kupić to autko,
najlepiej karminowe, jak zabawka

jak kosmiczna kapsuła, czerwony lakier
przy czarnych włosach; tylko gdzie koloratka
i Gerard Philippe, gdyby on tu był
to mielibyśmy Stendhala, ale kiedy on umarł

Boże drogi, chyba wtedy kiedy zdawałem maturę
a o fordzie K to się jeszcze nie śniło
styliście a może wizażyście
a może kreatywnemu dyrektorowi od fordów

nauczyłem się jeździć na łyżwach
gdy miałem dwadzieścia osiem lat
nauczyłem się pływać gdy skończyłem trzydzieści
mam mówić dalej? no to wrócę do łyżew

kiedyś w zimie był śnieg więc były łyżwy śniegówki
jak jaskółki brzegówki jak śnieguliczki
z dur aluminium dla durnych dzieci z dwoma tępymi
płozami? łyżwa to łyżwa a tego nawet nie ma jak nazwać

więc żadna jazda na tym chyba chodziłem
w kopnym śniegu bo jak małe miasteczko
to niby kto ten śnieg ubije
byle się przebić do studni odkopać furtkę

jeśli jej nie ukradli w Trzech Króli
i czekać wiosny aż puści wszystko
wszystko się przykręcało do butów
buty i łyżwy to nie było jedno

no więc dwadzieścia osiem łyżwy
z przekładanką na wirażach ale żadnych skoków
trzydzieści to pływanie potem długo długo nic
i przed miesiącem dopiero Ikea

ciemny las jasnego drewna i trzymasz
rękę Ariadny bo jak puścisz to
stąd nie wyjdziesz chyba że przez dach
i oczy rozjeżdżają ci się jak nogi na lodowisku

i głupiejesz od tych firan i zazdrostek
kratek pasków poduszek poduszeczek przytulanek
kołder pokrowców szaf szafek i szafeczek
kubków kubeczków czajniczków

dzwonków dzwoneczków stołów taboretów
wkrętów uchwytów zawiasów gałek gałeczek
zegarów lamp świec ram antyram rameczek
foteli ław i listewki listewki listewki

wirują ci przed oczami jak czubki wysokich sosen
w radzieckich filmach gdy bohater umiera trafiony kulą niemieckiego faszysty
lub/i przeżywa miłosną ekstazę z sanitariuszką I nagle pomyślałem
że czegoś tu jednak brakuje I że gdyby to jej

przyszło mnie pochować i one tutaj były
to miałaby w tym nieszczęściu trochę przyjemności

 

(FRANCUSKI)

Le cercueil de chez Ikea
[Trumny z Ikei]

Ford transit gloria mundi mais avec Ford K ça ne marchera pas
or pour la transit il est déjà trop tard et ce n’est pas sur cette pub
savoureuse que nous gagnerons l’argent pour la petite voiture,
de préférence rouge, un jouet

une capsule spatiale, des cheveux noirs
sur un verni carmin; mais où est le col romain
et Gérard Philippe, s’il était là
nous aurions du Stendhal, quand est-ce qu’il est mort

mon Dieu, je crois au moment où j’ai eu mon bac
et qu’ils ne rêvaient pas encore à la Ford K,
le directeur artistique, le concepteur-rédacteur
et peut-être le directeur de création de Ford

j’ai appris à patiner
quand j’ai eu vingt-huit ans
et à nager à la fin des trente
dois-je continuer ? je reviens donc aux patins

jadis l’hiver il y avait de la neige donc c’étaient des patins à neige
comme le bruant des neiges, comme le perce-neige
en duralium pour jouer au dur avec deux lames
émoussées ? un patin est un patin et ceux là n’ont même pas de nom

comme on ne pouvait pas glisser je crois que je marchais
dans les congères un si petit bourg
qui irait tasser la neige
sauf pour arriver au puit dégager la grille

si personne ne l’a volé à l’Epiphanie
et attendre au printemps le dégel
on les fixait sur les chaussures
chaussure et patin faisait deux

donc à vingt-huit ans les patins
le croisé dans les virages mais pas de sauts
à la trentaine la natation puis pendant longtemps rien
et depuis un mois à peine Ikea

une forêt noire de bois clair et tu tiens
la main d’Ariane car si tu la lâches
tu ne sortira pas de là ou peut-être par le toit
tes yeux s’affolent comme les jambes sur la patinoire

tu t’abrutis avec les rideaux et les brise-bises
carreaux rayures coussins traversins doudous
couettes housses placards armoires armoirettes
tasses sous-tasses théières

cloches clochettes tables et tabourets
vis poignées gonds boutons étagères
horloges lampes bougies cadres sous-verre patères
fauteuils banquettes et baguettes baguettes baguettes

tourbillonnent sous tes yeux comme les cimes des grands pins
dans le film soviétique où le héros meure d’une balle allemande
ou/et éprouve une extase amoureuse avec une infirmière Et soudain je pensais
que quelque chose manque ici Et que si c’est elle

qui devait m’enterrer et s’ils étaient là
elle aurait dans ce malheur un peu de plaisir

przełożyli Ludivine Chevalier i Jacek Giszczak

 

(WĘGIERSKI)

Ikea-koporsók
[Trumny z Ikei]

Ford transit gloria mundi de a Ford K-val ő itt nem tud átkelni
a transit pedig már túl késő e bájos reklámon
nem gazdagszunk meg annyira hogy egy ilyen autókát vehessünk
legjobb a kárminvörös mint a játéké

mint a kozmikus kapszula vörös lakk
a fekete haj árnyalatában; de hol a papi gallér
és Gérard Philippe ha itt volna
lenne Stendhalunk de édes Istenem alighanem

akkortájt halt meg amikor érettségiztem
és az iparművésznek a látványtervezőnek
vagy talán még a Fordok látványtervező igazgatójának
még az álmában sem jelent meg a Ford K

huszonnyolc éves fejjel
tanultam meg korcsolyázni
harminc is elmúltam mikor megtanultam úszni
folytassam? inkább visszakörözgetek a korcsolyához

valamikor télen még volt hó tehát volt korcsolya hóvirág
akárcsak füstifecske partifecske hóbogyó hórukk
dúralumíniumból a dúrdefektes gyereknek is két tompa
gerendely? a kori az kori azt a micsodát meg minek hívják

csúszkálás semmi csak botladozás
a hóbuckákon által mert kicsi a város
ki tapodja hát le a havat
hogy a kútig eljusson és a kaput kiássa

ha el nem lopták Vízkeresztkor
és tavaszvárás míg minden fel nem enged
mindent a cipőtalpunkra kurbliztunk
mert a cipő és a korcsolya külön-külön micsoda

nos hát huszonnyolc éves koromban
görbe körbe ugrálás nélkül
harmincasan úszogatás aztán sokáig semmi
és csak egy hónapja hogy az Ikea

a világos fa sötét erdeje és fogod
Ariadné kezét mert ha elengeded
innen ki nem jutsz legfeljebb csak a tetőn át
és a szemed úgy kétfelé mered mint lábfejed a jégpályán

és belehülyülsz a függönyökbe és firhangocskákba
kockákba csíkocskákba párnákba párnácskákba páratlanul kis párnácskákba
paplanba üléshuzatba szekrényekbe szekrényzöldbe
csészékbe teáscsészékbe teáscsészécskékbe teáskannácskákba

csengőkbe csengettyűkbe csingilingikbe asztalokba zsámolyokba
csavarokba fogantyúkba illesztékekbe gömbökbe gömböcskékbe
(nézz bele a gömbbe) órákba lámpákba gyertyákba rámákba
fotelekbe padokba és lécekbe lécecskékbe szegélylécekbe

szemed előtt keringenek mint az égig érő fenyők csúcsai
a szovjet filmekben amikor a fasiszta golyójától eltalált hős haldoklik
vagy/és a szanitéclánnyal a szerelmi gyönyör csúcsán leledzik
hogy valami innen mégiscsak hiányzik És ha Ariadnénak

el kellene temetnie engem és itt sorakoznának
akkor a szerencsétlenségben némi kelleme lehetne

przełożył István Kovács

(LITEWSKI)

Karstai iš Ikea
[Trumny z Ikei]

Ford transit gloria mundi bet su fordu K tai nepraeis
o tranzitui jau per vėlu ir iš tos prašmatnios
reklamos neuždirbsime pinigų kad nusipirktume tą mašiniuką
geriausiai karmino raudonio, kaip žaisliuką

kaip kosminę kapsulę, raudonas lakas
prie juodų plaukų; tiktai kur kunigo apykaklė
ir Žeraras Filipas, jei ir jis dar čia būtų,
tai turėtume Stendalį, bet jis kada jau mirė

Dieve brangus, gal tada kai laikiau abitūrą,
o fordas K dar nė nesisapnavo
stilistui o gal visažistui
o gal kūrybiniam fordų direktoriui

išmokau čiuožti pačiūžom
sulaukęs dvidešimt aštuonerių
išmokau plaukti baigdamas trečią dešimtį
pasakoti toliau? na bet grįžkime prie pačiūžų

kadaise žiemą būdavo sniego tad buvo ir sniego pačiūžos
tarsi urvinės kregždės tarsi snieguolytės
iš duraliuminio durniem vaikam su dviem atšipusiomis
geležtėm? pačiūža tai pačiūža o šitas net nėr kaip pavadinti

taigi anoks ten čiuožimas su jom tiesiog trepenau
puriame sniege nes kai mažas miestelis
tai nėr kas tą sniegą suplūkia
nebent nusigaut ligi šulinio ar atsikast vartelius

jeigu jų per Tris Karalius nepavogė
ir laukti pavasario kol viską nuleis
visa tai tvirtindavosi prie batų
batai ir pačiūžos buvo atskiras daiktas

na taigi dvidešimt aštuonerių pačiūžos
perkryžiuojant kojas viražuose bet jokių šuoliukų
trisdešimties tas plaukiojimas paskui ilgai ilgai nieko
ir ką tik prieš mėnesį Ikea

tamsus šviesaus medžio miškas ir laikais įsitvėręs
Ariadnės rankos nes vos tik pasileisi
nebeišeisi iš čia nebent gal per stogą
ir akys tau žargstos tarytum kojos ant ledo

ir kvaišti nuo tų užuolaidų ir užuolaidėlių
grotelių juostelių pagalvių pagalvėlių atlošėlių
antklodžių užklotų spintų spintelių ir spintelyčių
taurių taurelių arbatinukų

skambučių varpelių stalų taburečių
sraigtų rankenų vyrių ritinių ritinėlių
laikrodžių lempų žvakių porėmių rėmų rėmelių
krėslų suolų ir lentjuosčių lentjuosčių lentjuosčių

raibuliuoja tau prieš akis kaip aukštų pušų viršūnėlės
iš sovietinių filmų kur herojus miršta gavęs fašisto vokiečio kulką
arba/ir patiria meilės ekstazę su sanitare Ir staiga pamaniau
kad kažko čia vis dėlto stinga Ir kad jeigu jai taip

prisireiktų mane laidot ir jų šičia būtų
tai toje nelaimėj patirtų bent kiek malonumo

przełożył Antanas A. Jonynas


***

Miał kilka tygodni
kiedy urwał łeb hydrze
a ty

miała piętnaście lat
kiedy zdobyła dziewięć medali olimpijskich
a ty

miał siedemnaście lat
kiedy napisał swe najlepsze wiersze
a ty

miał trzydzieści trzy lata
kiedy zbawił ludzkość
a ty

miał trzydzieści pięć lat
kiedy został cesarzem Francuzów
a ty

skończyłaś
sto lat i przesypiasz
każdą godzinę z tych
które ci jeszcze zostały

 

(WĘGIERSKI)

* * *
[Miał kilka tygodni…]

pár hetes volt
amikor letépte a hidra fejét
te pedig

tizenötéves leány volt
amikor kilenc olimpiai érmet szerzett
te pedig

tizenhét éves volt
amikor a legjobb verseit írta
te pedig

harminchárom éves volt
amikor megváltotta az emberiséget
te pedig

harmincöt éves volt
amikor a franciák császára lett
te pedig

százéves
asszony létedre hátralévő
óráidat mind képes vagy
átaludni

przełożył István Kovács


Też byłem królem Midasem

nie mogłem się ogolić nie mogłem się napić
nie mogłem się najeść nie mogłem cię dotknąć
jak panienka z reklamy (nie wiem czego)
mówiłem Nie czuję się dobrze nie wiem co mi jest

a przecież te nożyki Wilkinsona były ostre
tak jak nożyki Polsilvera i jak nożyki Gilette
i żyletki Irydium w starej maszynce ostre jak brzytwa
a brzytwa która została po jakichś dżentelmenach

też była ostra i woda nie była przesadnie chlorowana
bo nie było żadnej powodzi ani epidemii i herbata
naciągała i kawa się naparzała i ziółka
pachniały górską łąką I wódka

pachniała zbożem i kartoflami i kieliszki
stały mocno na nóżkach lód topił się w szklaneczkach
oliwa na patelni a w zamrażarce wyziębłe na kość
schabowe i kasza gryczana pleśniała w torebkach

i można było przynajmniej wrzucić coś do tostera
rozetrzeć czosnek z solą albo otworzyć paczkę krakersów
i zmiksować twaróg posiekać szczypiorek albo przynajmniej
rozebrać mandarynkę i zwilżyć usta i byłaś

na wyciągnięcie ręki ale nie pod ręką dwa księżyce
w żałobie biustonosza na granatowym niebie prześcieradła
i czarny atol bikini a kiedyś przecież potrafiłem
rozpiąć pięćset siedemdziesiąt pięć guziczków

obciągniętych białym materiałem a teraz nie mogłem się napić
nie mogłem się najeść nie mogłem cię dotknąć
bo o czymkolwiek pomyślałem zmieniało się
w jakiś centon albo sonet i gdybym zamiast się golić

przeciął sobie tętnicę szyjną to tylko szary vers libre by trysnął
na papier tych ulic które chyba przestały nas lubić
na posadzkę tego nocnego sklepu który zamknięto
następnego dnia po tym jak zrobiliśmy w nim zakupy

 

(WĘGIERSKI)

Én is voltam Midász király
[Też byłem królem Midasem]

nem tudtam megborotválkozni nem tudtam inni
nem tudtam jól lakni nem tudtalak megérinteni
mint a reklámkisasszony (a nem tudom mit is)
mondottam Rosszul vagyok nem tudom mi bajom

de hisz a wilkinson penge éles volt
ahogy a polsilver penge és a zsilettpenge is az
és az irídium penge a régi borotvában mint a beretvakés
s a beretva amit egy úriember hagyott örökül

az is éles volt és a víz sem túlklórozott
mert nem volt sehol árvíz se járvány és a tea
mind feketébb lett és a kávé megpörkölődött és a füvek
hegyi rétektõl illatoztak És a vodka

búzaillatot árasztott és krumpliszagot és a krumpicák vagy a kupicák
vastag talpakon álltak és jég olvadozott a poharakban
olaj a serpenyőben és a mélyhűtőben csontig fagyott
karaj és hajdinakása penészlett a szütyőkben

és legalább valamivel meg lehetett vadítani a tósztkenyeret
szétnyomkodni a szójás fokhagymát vagy kinyitni egy csomag ropit
és kikeverni a túrót fölvagdalni a metélőhagymát vagy legalább
meghámozni egy mandarint és megnedvesíteni a szájat

és kéznyújtásnyira de nem a kezem ügyében két mell-
tartó-gyászos hold a türkizkék lepedő-égen
és a feketén bikinis koráll-sziget pedig valamikor
ötszázhetvenöt fehér aranyba vont gombot

tudtam kigombolni és most inni se tudtam
enni se tudtam és megérinteni se tudtalak
mert bármire is gondoltam átváltoztál valamiféle
irodalmi kogel-mogellé és ahelyett hogy borotválkoznék

átvágnám a nyaki ütőerem csak vers libre fröcskölne
az utcák papírlapjaira mik tán már nem szeretnek minket
az éjjel-nappali közért kövezetére mit másnap
hogy ott vásároltunk bezártak

przełożył István Kovács


Sprawy kobiece

torbiel na jajniku zapalenie przydatków
nadżerki szyjki macicy rak piersi

i cóż wobec tego znaczy
przerost ambicji przerost prostaty
marskość wątroby

porozmawiajmy jak
gęś z prosięciem

jak gazeta
z czytelnikami

jak Werter z demografem
ale wszystko się zmieni

bo uczeni odkryli że amputacja piersi
chroni przed rakiem piersi

 

(WĘGIERSKI)

Női dolgok
[Sprawy kobiece]

petefészekgyulladás
méhszájseb mellrák

és mindehhez képest
mi a becsvágytúltengés a prosztatanagyobbodás
a májzsugor

beszéljünk
mint liba a malaccal

mint újság
az olvasókkal

mint ifjú Werther a demográfussal
de minden változik

mert a tudósok fölfedezték hogy a melleltávolítás
megóv a mellráktól

przełożył István Kovács


Miejsce święte
Zakaz palenia

A więc do tego doszło? Wchodzisz na cmentarz i widzisz:
stylizowany na zakaz wjazdu znak z przekreślonym papierosem
i legenda: miejsce święte zakaz palenia Grupa dziewcząt mistyczek
w szkolnej kaplicy ćwiczy koncentrację Grupa gimnastyczek
na sali gimnastycznej salta i szpagaty Takie młode
a ustawiają piramidy Z mistyczek może wyrośnie
jakaś stygmatyczka Talent plus charakter i nasza ojczyzna
będzie mogła być dumna a co dopiero
nasza szkoła Napnij rozluźnij
po porodzie będziesz miała jak znalazł
kegel mogel Ta praca nad sobą
w długie internatowe noce

To o tym się myśli w cmentarnej kaplicy?
Słodkie frazeski w cudzych ustach
błogosławionaś ty między niewiastami

śnieg jak lukier na eklerze trumny

 

(WĘGIERSKI)

Megszentelt hely, tilos a dohányzás
[Miejsce święte. Zakaz palenia]

Hát ide jutottunk? Belépsz a temetőbe és mit látsz:
a behajtást tiltó jel mintájára áthúzott cigaretta és
magyarázat: megszentelt hely tilos
a dohányzás A misztikusok
lányhada az iskolai kápolnában
gyakorolja az összpontosítást A
gimnazisták lányhada
a tornateremben a szaltót és a spárgát Ilyen fiatalok
és gúlát állnak A misztikusokból talán kinő
egy stigmatikus Tehetség jellem és a hazánk
büszke lehet hát még
az iskolánk Feszülj meg ernyedj el
s a szülés után lesz majd ha lesz
kogel-mogeled A hosszú bentlakásos éjeken
a magadba fektetett munka így térül meg

Ilyesmikről mereng az ember a temetőkápolnában?
Az idegen ajkakon édeskés frázisok

áldott vagy te az asszonyok között

a hó akárha cukormáz a koporsó-tortán

przełożył István Kovács

(LITEWSKI)

Šventa vieta. Rūkyti draudžiama
[Miejsce święte. Zakaz palenia]

O taigi iki to priėjo? Užeini į kapines ir matai:
stilizuota pagal įvažiuoti draudžiantį ženklą perbraukta cigaretė
ir užrašas: šventa vieta rūkyti draudžiama Grupė mergaičių mistikių
mokyklos koplyčioj lavina koncentraciją Grupė gimnasčių
gimnastikos salėj špagatus ir saltus Tokios jaunos
o stato piramides Iš mistikių galbūt išaugs
kokia stigmatikė Talentas plius charakteris ir mūsų tėvynė
galės didžiuotis o ką jau kalbėt
apie mūsų mokyklą Įtempk atpalaiduok
pagimdžius bus kaip reikiant
kegel mogel Tas darbas su savimi
ilgomis bendrabučio naktimis

Tai apie ką mąstosi kapinių koplyčioje?
Saldžios frazės svetimose lūpose
palaiminta esi tarp moterų

sniegas kaip glaistas ant karsto eklero

przełożył Antanas A. Jonynas


Ksiądz Kijańczuk

proboszcz w innej parafii
z Włostowic
pomagał tym z kościoła na Górce
przed Wielkanocą

w latach pięćdziesiątych
też była religia
w szkole
i rekolekcje
ale popołudniami

zadawał wysoką pokutę
nie tylko Ojcze nasz i trzy zdrowaśki
ale cząstkę różańca
przez trzy dni

taką miał stawkę
niezależnie od grzechów
ryczałt można by powiedzieć

jednak na tej giełdzie
wszyscy obstawiali
jego konfesjonał

nikt tak głośno nie stukał
wypowiedziawszy ego te absolvo
co on

głuchy jak pień

 

(FRANCUSKI)

Le Prêtre Kijańczuk
[Ksiądz Kijańczuk]

le curé d”une autre paroisse
de Włostowice
aidait ceux de l’église sur la Butte
avant Pâques

dans les années cinquante
il y avait aussi du catéchisme
à l’école
et des retraites
mais les après-midi

il donnait une lourde pénitence
pas seulement un Notre Père et trois Ave Maria
mais tout un chapelet
pendant trois jours

c’était son tarif
indépendent des péchés
un genre de forfait dirait-on

et pourtant à ce marché
tout le monde misait
sur son confessional
il frappait la cloison plus fort que personne
ayant prononcé ego te absolvo
de ce qu’il était

sourd comme un pot

przełożyli Ludivine Chevalier i Jacek Giszczak

(LITEWSKI)

Kunigas Kijančiukas
[Ksiądz Kijańczuk]

klebonas iš kitos parapijos
Vlostovicuose
prieš Velykas
padėdavo aniems iš bažnyčios Gurkoje

šeštajam dešimtmety
irgi buvo tikyba
mokyklose
taip pat ir rekolekcijos
bet popietėm

skirdavo sunkią atgailą
ne tik Tėve mūsų ir tris Sveika Marijas
bet ir dalį rožinio
trim dienom

toks buvo jo statymas
nesvarbu kokia nuodėmė
sąskaita galima sakyti

bet toje biržoje
visi statė
už jo klausyklą

niekas taip garsiai nebelsdavo
ištaręs ego te absolvo
kaip jis

kurčias kaip kelmas

przełożył Antanas A. Jonynas


Z czego wyrosłem

z rodziny inteligenckiej
w pierwszym pokoleniu

z raczkowania

homo erectus

z futerka z pomponami
z podkolanówek
z czapki pilotki

z marzenia o czapce-niewidce

z erekcji o świcie
która dziś jeśli się pojawia
to na mgnienie
tak że można jej nie zauważyć

i nie trzeba ukrywać

z lęku przed śmiercią
(od dzieciństwa się bałem
że umrę przed końcem życia
a tu proszę proszę)

z ping-ponga
z pchnięcia kulą
z tenisa

z marzenia
o złotym medalu
na Stadio Olimpico
w 1960
w biegu na 5000 metrów

z jeżdżenia na rowerze
z brydża
z prowadzenia samochodu
(nie straciłem zdolności kierowniczej
tylko samochód stracił zdolność jeżdżenia)

z wiary
że Bóg jest raczej
wśród chmur
niż w spłowiałym błękicie

z przekonania
że dobry wiersz
daje większą przyjemność
niż widok zgrabnych pośladków

 

(FRANCUSKI)

Par où je suis passé
[Z czego wyrosłem]

par une famille
de la nouvelle intelligentsia

par la marche à quatre pattes

homo erectus

par un manteau à pompons
par des chaussettes d’écolier
par un bonnet d’aviateur

par des rêves de don d’invisibilité

par une érection à l’aube
si elle apparaît aujourd’hui
c’est pour le temps d’un clin d’oeil
donc négligeable
inutile de la cacher

par la peur de la mort
(depuis l’enfance je crains
de mourir avant la fin de ma vie
et voilà que non)

par le ping-pong
par le lancer de poids
par le tennis

par le rêve
d’une médaille d’or
au Stadio Olimpico
en 1960
le 5000 mètres masculin

par les ballades à vélo
par le bridge
par le permis
(je peux encore conduire
c’est la voiture qui ne peux plus rouler)

et j’ai dépassé la croyance
que Dieu est plutôt au milieu des nuages
que dans l’azur délavé

comme la conviction
qu’un bon poème
donne plus de plaisir
que la vue d’une belle paire de fesses

przełożyli Ludivine Chevalier i Jacek Giszczak

 

(WŁOSKI)

Da cosa provengo
[Z czego wyrosłem]

da una famiglia dell’intellighenzia
nella prima generazione

dal muovermi carponi

homo erectus

dalla pelliccetta coi pompon
dai calzettoni
dal cappello da aviatore

dal sogno del berretto che rende invisibili

dall’erezione all’alba
che oggi anche se avviene
è solo per un attimo
tanto che passa inosservata

e non bisogna nasconderla

dalla paura della morte
(nell’infanzia temevo
di morire prima che finisse la vita
e invece guarda un po’)

dal ping-pong
dal lancio del peso
dal tennis

dal sogno
di una medaglia d’oro
allo Stadio Olimpico
nel 1960
nella corsa dei 5000 metri

dall’andare in bicicletta
dal bridge
dal guidare l’auto
(posso ancora guidare
ma l’auto non può più andare)

dalla fede
che Dio è piuttosto
tra le nuvole
che nell’azzurro sbiadito

dalla convinzione
che una buona poesia
dia maggior piacere
della vista di due natiche ben fatte

przełożył Paolo Statuti

(LITEWSKI)

Iš ko išaugau
[Z czego wyrosłem]

iš pirmos kartos
inteligentų giminės

iš ropinėjimo

homo erectus

iš kailinukų su pomponais
iš blauzdinukių
iš kepuraitės pilotės

iš fantazijų apie nematomą kepuraitę

iš erekcijos auštant
kuri jeigu ir įvyksta
tai tik akimirkai
taip kad gali jos nepastebėti
ir nereikia slėpti

iš mirties baimės
(nuo vaikystės bijojau
kad numirsiu prieš pasaulio pabaigą
o štai prašom prašom)

iš ping pongo
iš rutulio stūmimo
iš teniso

iš svajonių
apie aukso medalį
Stadio Olimpico
1960-aisiais
5000 metrų bėgime

iš važinėjimo dviračiu
iš bridžo
iš automobilio vairavimo
(nepraradau vairuotojo sugebėjimų
tik automobilis parado gebėjimą važiuoti)

iš tikėjimo
kad Dievas yra veikiau
tarp debesų
negu išblukusioje žydrynėj

iš įsitikinimo
kad geras eilėraštis
teikia didesnį malonumą
nei dailių sėdmenų vaizdas

przełożył Antanas A. Jonynas


***

Ja wolny obywatel wolnego państwa
(nie ja to wymyśliłem)
oddycham podobnie jak całe społeczeństwo
z ulgą I choć nie ja to wymyśliłem
podpisuję się pod tym obiema
związanymi rękami
Zaiste trzeba
wyjątkowej ślepoty
by nie dostrzec że państwo
któremu wszystko wolno
jest wolnym państwem
Z drugiej strony
trzeba wyjątkowo złej woli
by nie przyznać że
uwolniony zostałem
od konieczności wyboru
gazety codziennej i jej lektury
by nie wspomnieć o wielu
innych głupich przyzwyczajeniach i nawykach
bez których nie wyobrażałem sobie życia

Zawsze byłem lojalny wobec
prawa Więcej wobec przepisów
Przyznaję nie zawsze przychodziło mi to
łatwo Nie zawsze je rozumiałem Ale zawsze
przestrzegałem ich czy jak się od jakiegoś czasu pisze
przestrzegałem je Przechodziłem przez jezdnię
na pasach i nigdy przy czerwonym świetle
Nawet w dzieciństwie choćby przez przypadek
nie stłukłem piłką żadnej szyby
(To mnie piłką rozbito okulary
na meczu A-klasowej drużyny
i do dziś na nasadzie nosa
noszę bliznę)

To prawda że chciałem
mieć władzę
władzę w rękach
i władzę w nogach
Interesowała mnie również
pełnia własnych władz
umysłowych
Więcej niczego nie mam
do ukrycia lub ujawnienia
(co na jedno wychodzi)
poza tym że w pewnym okresie
przygotowywałem zamach
na podstawową strukturę
państwa jaką jest
rodzina
Było to jednak na długo przed
i mam nadzieję że zostało objęte
przez dekret o abolicji

 

(NIEMIECKI)

***
[Ja wolny obywatel wolnego państwa…]

Ich freier Bürger eines freien Staates
(das stammt nicht von mir)
atme wie die ganze Gesellschaft erleichtert
auf Und obwohl das nicht von mir stammt
unterschreibe ich das mit beiden
gefesselten Händen

Wahrhaftig
man muß ausgesprochen blind sein
um nicht wahrzunehmen daß ein Staat
dem alles freisteht zu tun und zu lassen
ein freier Staat ist

Anderseits
muß man schon sehr bösartig sein
um nicht zuzugeben daß man befreit wurde
von der schwierigen Wahl
der Tageszeitung und ihrer Lektüre
ganz zu schweigen
von anderen törichten Gewohnheiten
ohne die ich mir mein Leben
nicht vorstellen konnte

Ich war immer loyal in puncto Recht und
Gesetz Mehr noch in puncto Verordnungen
Ich gebe es zu es fiel mir nicht immer
leicht Ich verstand sie nicht immer Aber immer
befolgte ich sie Immer überquerte ich die Straße
auf den Fußgängerstreifen und nie bei roter Ampel
Selbst als Kind habe ich beim Ballspiel nie
nicht mal versehentlich eine Scheibe eingeschlagen
(Ja mir zerschlug man mit dem Ball meine Brille
beim Spiel der A-Mannschaft
und bis heute habe ich an der Nasenwurzel
eine Narbe)

Es ist wahr ich wollte
Herrschaft ausüben
Herrschaft über meine Arme
Herrschaft über meine Beine
auch an der vollen Herrschaft
über meine Geisteskräfte
war ich interessiert

Mehr habe ich nicht
zu verbergen oder zu enthüllen
(was auf eins herauskommt)
bis auf den Umstand daß ich einmal
ein Attentat auf die Grundstruktur
des Staates
die Familie
geplant habe
Das aber war lange davor und ich hoffe
daß das Delikt verjährt ist

przetłumaczył Henryk Bereska


Widelczyki do ciasta

Ta mgła którą można kroić nożem
jak bezowy tort tyle że bez tego podniecającego chrzęstu
z którym nóż zagłębia się w słodki firn
wchodzimy w nią jak w masło a ona wypełnia
przestrzeń między nami
I myślę o tym
jak łatwo byłoby teraz kraść na bazarach
nawet w sklepach ale przecież nie żyjesz z kradzieży
raczej kradniesz z życia od czasu do czasu żyjesz by kraść dla kaprysu
Podziwiam w ludziach taki uśmiech
wykraczający poza poczucie humoru
które potwierdza mimochodem zdziwiony
i skrupulatną hojność przy podziale łupów
matematyczną precyzję z jaką obdarowujesz
poszkodowanych Wprawić Pana Boga w zakłopotanie
to duża sztuka Jest coś podejrzanego tak dziś sądzę
w świętym Franciszku kiedy mówi do lwa
bracie kiedy rozmawia z wężami
a wilki liżą mu stopy Rzeczywiście
brakuje w tym obrazie tylko kwiatków
onieśmielonych patrzących mu w oczy z uwielbieniem Niechby
tak powiedział bracie do prusaka
który biegnie przez salaterkę z budyniem
niechby porozmawiał przepraszam z owsikami
powiedział siostro do pluskwy która wyszła
zza hotelowej tapety i waha się na suficie
skacz siostro cała przyjemność po mojej stronie

Widzisz co mi chodzi po głowie Ale rozpłakać się
kiedy drzwi są zamknięte telefon nie odpowiada
to skompromitować wszystkie wyższe uczelnie
których dyplomy nosi się z taką dumą
na jaką zasługują

to mówić do lwa bracie w nadziei
że ekspedientki które okradłaś sprzedawcy gazowych zapalniczek
i pistoletów pielęgniarki i telefonistki nawet rumuńscy Cyganie
którzy dotarli tu przed tygodniem powtórzą na pozór wiernie
skoro relacja ta jest przechodnia: on jest bratem lwa

to szukać winy u innych kiedy ona leży
jak kawałek bezowego tortu
na talerzyku z wisienką
i cząstką pomarańczy

Aż do południa gotowała się woda na te dwie poranne kawy

 

(NIEMIECKI)

Tortengabeln
[Widelczyki do ciasta]

In diesen Nebel den man mit dem Messer schneiden kann
wie eine Baisertorte nur ohne dieses erregende Knirschen
wenn sich das Messer in den süßen Firnschnee vertieft
dringen wir ein wie in Butter und er füllt
den Raum zwischen uns aus
Und ich denke daran
wie einfach es wäre jetzt auf Flohmärkten zu stehlen
sogar in Läden aber du lebst ja nicht vom Plündern
eher bestiehlst du zeitweise das Leben existierst um zu stehlen aus Übermut

In den Menschen bewundere ich jenes Lächeln
das über den Sinn für Humor hinausgeht
den es nebenbei verwundert bestätigt
und die penible Freigebigkeit beim Verteilen der Beute
die mathematische Präzision mit der du die Geschädigten
beschenkst Den Herrgott in Verlegenheit zu bringen
ist eine Kunst Es ist etwas Verdächtiges – so meine ich heute –
wenn der heilige Franziskus zum Löwen
Bruder sagt wenn er mit Schlangen spricht
und Wölfe ihm die Füße lecken In diesem Bild fehlen wirklich
nur noch Blumen
die ihm verschüchtert in die Augen schauen in grenzenloser Verehrung Hätte er doch so
zur Kakerlake Bruder gesagt
die über das Schälchen mit Pudding kriecht
hätte er doch Entschuldigung mit Madenwürmern gesprochen
und Schwester gesagt zur Wanze die hinter der Hoteltapete
herausgekommen ist und zögernd an der Decke pendelt
spring Schwester alle Freuden sind auf meiner Seite

Siehst du was mir durch den Kopf läuft Aber losflennen
wenn die Türen geschlossen sind das Telefon schweigt
würde bedeuten alle höheren Schulen zu kompromittieren
deren Diplome man mit dem Stolz trägt
der ihnen zusteht

es würde bedeuten zum Löwen Bruder zu sagen in der Hoffnung
daß es die Verkäuferinnen die du bestohlen hast die Händler von Gasfeuerzeugen
und Pistolen die Krankenschwestern und Telefonistinnen sogar die rumänischen Zigeuner
die vor einer Woche hier ankamen scheinbar wahrheitsgetreu wiederholen
da dieser Bericht weitergereicht wird: er ist ein Bruder des Löwen

es hieße die Schuld bei anderen zu suchen obwohl sie
wie ein Stück Baisertorte liegt
auf dem Tellerchen mit der Sauerkirsche
und einem Stückchen Orange

Bis zum Mittag kochte das Wasser für diese zwei Morgenkaffee

przełożyli Dieter Kalka i Jakub Malukow-Danecki


Trzeciego dnia

Trzeciego dnia
jednego z najdłuższych weekendów w Europie
tak długiego że wcina się aż po wtorek następnego tygodnia
w wigilię święta Wniebowzięcia NMP
w przededniu 75. rocznicy Bitwy Warszawskiej
kilka godzin przed pierwszą
w historii TVP emisją filmu z Jamesem Bondem
(„Doktor No”)
na balkonie w pełnym słońcu
między dwoma szkarłatnymi
kwiatami szałwii
kopulują dwie muchy (Muscidoe Glossina)
robią to do góry nogami

 

(FRANCUSKI)

Le troisième jour
[Trzeciego dnia]

Le troisième jour
de l’un des plus longs week-ends en Europe
si long qu’il déborde jusqu’au mardi de la semaine suivante
la veille de l’Assomption de Marie
le jour précédent le 75e anniversaire de la Bataille de Varsovie
quelques heures avant la première diffusion
dans l’histoire de la télévision polonaise
d’un film avec James Bond
(Docteur No)
sur le balcon innondé de soleil
entre deux fleurs de sauge
écarlates
copulent deux mouches (Muscidae Glossina)
et elles font ça la tête en bas

przełożyli Ludivine Chevalier i Jacek Giszczak


***

Znów w zamku klucz się kręci
I – choćbym nie miał chęci
Na spacer znów wychodzi ma miłość.
Nad jeziorem przystaje.
Dłoń jej biorę.
By los swój z ręki wróżyć.

A ona wciąż z uporem
wpatrzona w niebo chore
Blada jak płatek róży.
I ciche słowa słyszę:
Pomyśl, byś nie żałował
I sen swój opowiada.

W kaczeńcach stała łąka
I błękit drżał w skowronkach
I gołąb gruchał dziki
Już śniła się rozłąka
Już motyw się przybłąkał,
Że nigdy już i z nikim…

 

(DUŃSKI)

***
[Znów w zamku…]

Igen drejer nogen nøglen om
selv ville jeg ikke gerne
min elskede kom for at gå tur.
Ved en sø standsede hun pludselig
Jeg tog hendes hånd for at læse hendes fremtid.

En eng stod med blomster i gult
mens i det blå lærker svang sig.
Vildduen underholder med sit gru, gru, gru
alligevel kommer tanken om afsked
perspektivet melder sig
aldrig og med ingen…

Intenst kigger hun op på de syv himle
hun er hvid som rosens kronblade.
Da hører jeg i stilheden ordene:
Du må ikke sørge
ej heller røbe din drøm.

przełożyli Jadwiga Kosiorkiewicz-Księżycka i Poul Strandvil


***

Tej nocy gwiazda, gwiazda betlejemska
Jakby nie wzeszła nad domami
I była zima, zima miejska
Bez siana pod obrusami

I nie składali sobie życzeń
Choć się łamali opłatkami
Ktoś miał przyjechać i nie przyszedł
Byli daleko stąd myślami

I jedli rybę i łamańce
I wigilijny barszcz z uszkami
I śnieg na wietrze tańczył, tańczył, tańczył
A im kolęda więzła w krtani

 

(DUŃSKI)

***
[Tej nocy gwiazda…]

Denne nat en stjerne, stjerne i Betlehems stjerne
Ligesom ikke stodt op over husene
Og det var vinter, byens vinter
Uden hø under dugene

De ønskede ikke hinanden til lykke
Selvom brød de hvide oblater
Nogen ville komme men kom ikke
Og har været langt væk i tankerne

De spiste fisk og julekage
Og juleaftens rødbedesuppe med ravioli
Og sneen dansede og dansede i vinden
Og julesangen sad i jeres strubehoveder

przełożyli Jadwiga Kosiorkiewicz-Księżycka i Poul Strandvil


Małe muzea

I

Małe muzea jak małe kraje
są a przecież mogłoby ich nie być
i my pracownicy małych muzeów
moglibyśmy nie być
pracownikami małych muzeów

Moglibyśmy mierzyć obwód
biustu Venus z Milo Opisywać
paletę starych mistrzów
Odczytywać ukryty sens
zawarty w mądrych płótnach
Słuchać bicia zegarów
umarłych epok które
odmierzają i nasz czas

Jesteśmy jednak pracownikami
małych muzeów Kilkadziesiąt
przeciętnych pejzaży
które nie trafią nigdy
o leksykonów historii
sztuki Trochę starych monet
Banknoty opowiadające
o inflacji
Skamieliny Zżarta przez mole
czapeczka którą nosił
miejscowy architekt
Warsztat tkacki
parę garnków
globus

To wszystko
co znalazło się
w inwentarzu

Ci z wielkich miast z wielkich krajów
którzy zazdroszczą nam naszych małych
muzeów nie wiedzą że wbrew pozorom
musimy się znać na wszystkim
Od historii wojen po techniki graficzne
Od haftu po garncarstwo i tkactwo

Lecz może może trzeba
tak samo dociekać kiedy
powstały nasze obrazy
bez których ludzkość nie byłaby
biedniejsza Dochodzić daty
zrobienia garnka jakich
co tydzień setki sprzedają
na jarmarkach

Obowiązują nas te same
wzory kart katalogów naukowych
kartotek
Nie budujemy sejfów
w ścianach Alarmowych sygnalizacji
automatycznych schronów
bo nas na nie nie stać
Lecz przepisy są jedne dla dużych
i małych muzeów
I od niczego nie jesteśmy zwolnieni
II

W małych muzeach
mówi się szeptem Zimą
gdy pod butami skrzypi śnieg
cisza rozsadza małe muzea

Oparte o kaflowy piec
przy stoliku na którym
leżą bilety stoją chude
piegowate dziewczyny
myślą o swoich dolegliwościach
o kłopotach w domu
ojcu który się upił
bracie który kogoś pobił

Pachną kwaśno potem
W szklance grzałką gotują herbatę

Wierzą w sny
lecz nie wiedzą co mogą znaczyć
te dwie czaszki
wypełnione krwią
mówiące wypij nas
i po spełnieniu rozkazu
napełniające się
znowu
Co mogą znaczyć
te dwie czaszki
z ostatniej nocy

Nie słyszały o Yoricku

Jest zima Stojąc pod piecem
czekają aż wskazówki na zegarku
wskażą trzecią Czekają
na lato Każdego lata
wychodzą za mąż
Jedno lato interesowały się
żużlem Ale chłopak
nie jest już w kadrze
narodowej Jeszcze
łaskoczą je pod nosem
i na szyi wąsy malarza
który przysiadł się do nich
w zeszłym sezonie

Latem słychać czasami
w małych muzeach
tupot nóg i dziewczęcy
pisk

Któregoś dnia ktoś wpisuje się
do księgi pamiątkowej w obcym
języku Któraś z nich
wyjeżdża do obcego kraju
i przez przypadek zostaje panią
van der Weyden lub Wassenhove
III

Muzea dzielą się na
duże i małe muzea
małe muzea podlegają
dużym muzeom

Małe muzea dzielą się na
małe muzea z przeszłością
i małe muzea z przyszłością

W lepszej sytuacji
wbrew pozorom
znajdują się te drugie

Niekiedy małe muzea
z przyszłością
stają się muzeami z przeszłością
a bez przyszłości

Pogląd że w małych muzeach
można czytać dużo książek
z zakresu literatury pięknej
słuszny jest tylko częściowo
IV

1.

Małe muzeum z przyszłością
kupuje duży zamek
z przeszłością

Na dziedzińcu
wśród ruin
które nigdy nie będą
odbudowane
bankiet finansowany przez
telewizję

Pod płóciennym parasolem
ostatni prywatny
właściciel
w pastelowym
przyciasnym
garniturze

Słabym głosem
opowiada skróconą
historię zamku
w którą od kilkudziesięciu lat
– co roku wzbogacając ją o nowe
szczegóły –
sam wierzy

Miejscowa ludność
– mówi towarzyszka
sekretarz w imieniu
władz społeczeństwa
i swoim własnym –
darząc dotychczasowego właściciela
szacunkiem i sympatią
nazywała go nawet
księciem

Książę jak go pamiętam
chodził zawsze w podartej
kapocie No co tam
złocieńka kochanieńka
mówił i wyciągał z kieszeni
irysy

2.

Książę
przekazuje klucze
dyrektorowi małego
muzeum

Dyrektor małego muzeum
wznosi toast winem
sfinansowanym
przez telewizję

Operator
kieruje kamerę
na chór śpiewający
sto lat

Piwo z beczki
którą wtaczają
z opóźnieniem
nie jest finansowane
przez nikogo

3.

Jest lato i wino
jest ciepłe od słońca

Jest lato i zaproszeni
na uroczystość goście
mają swoje kłopoty
w związku z nowym
podziałem administracyjnym
kraju

Nie są pewni
czy są małymi ludźmi
z przeszłością
czy z przyszłością

Jest lato i staruszek
zapomina że sprzedał zamek
wyciąga z portmonetki
monetę z podobizną Elżbiety
na awersie i lwem
na rewersie

Panie kolego proszę spojrzeć
Elżbieta II a tu nasz herb
wie pan kolega ze jesteśmy
spokrewnieni

Jest lato
Prasa podaje nieścisłe informacje
Królowa uśmiecha się pod wąsem
Tak tak szepcze z półfuntowej
monety Tak tak drogi kuzynie
V

1.

Do małego muzeum
zgłasza się Wielki
Kolekcjoner

Dźwiga pod pachą
Księgę Honorową
oprawną w drewno

Panie dyrektorze
zaimpregnowane
na siedemset lat

Zechce pan
przeczytać

To kolonia letnia
40 osób
tu obóz wędrowny
tu Przewodniczący
tu wycieczka
amerykańskiej Polonii
i 4 profesorów
z Sorbony

Zwiedzili z podziwem
pełni wdzięczności
z uznaniem dla trudu
i pasji

A tu
pozwoliłem sobie przedstawić
krótko historię
mojej rodziny

2.

Dyrektor małego muzeum
jedzie obejrzeć zbiory
Wielkiego Kolekcjonera

Wielki Kolekcjoner
emerytowany nauczyciel
z zawodu stolarz
wita go w drzwiach

Obejrzy pan tu
wiele interesujących
pamiątek przeszłości

wagi
meble
własnoręcznie przeze mnie
wykonany
model wiatraka

Miele – pyta
dyrektor małego muzeum –
jeszcze nie wykończyłem –
odpowiada Kolekcjoner

oto żarna
na których nasi przodkowie
mełli mąkę

oto kosa
z powstania
kościuszkowskiego

a to
wykonany przeze mnie
tryptyk który
poprzedziłem
własnym mottem

tu zaś wyryta
przysięga Tadeusza Kościuszki
wedle Marii Konopnickiej

W gablotach widzi pan
starodruki
Obyczaje tureckie
XVII wiek
napisane przez ambasadora
Francji w Istambule
z rycinami
wesele tureckie
pogrzeb turecki
monarchowie za trumną
płaczki
Tu
pierwsze wydanie
Pana Tadeusza

Tu
Liryki lozańskie

Wzrok dyrektora
małego muzeum
prześlizguje się po napisie
liryka – utwór uczuciowy
przeważnie romantyczny

Tu Tygodnik Ilustrowany
z 1905 roku Biesiada Literacka
Unikalne tajne wydawnictwo
artykuł o Polakach
na Syberii
drukowany – mówi Kolekcjoner –
w tajemnicy przed cenzurą
carską

Tu
zwierzęta
naszych pól i lasów
dzik
łoś
bocian

Wielki Kolekcjoner
podsuwa dyrektorowi
Księgę Honorową

Z szuflady wyciąga
zeszyt
Może pan dyrektor
zechce najpierw
na brudno

I co panie dyrektorze
razem
dokonalibyśmy wielkich rzeczy

3.

Przy pożegnaniu
Wielki Kolekcjoner
mówi

Chciałem by się pan
dyrektor przekonał
że mógłbym tutaj
zostać

Mam sprawę do proboszcza
idę na Plebanię
mam coś w Komitecie
idę do Sekretarza
a jakby co nie daj Boże
na posterunku
też nie ma żadnych problemów

Ale na starość
ciągnie człowieka
jak to się mówi
na stare śmieci

Znakomite gołąbki
mówi dyrektor małego
muzeum

raz jeszcze proszę
podziękować
i pokłonić się małżonce
VI

W małych muzeach
można się schronić
przed deszczem

Małe muzea
zapewniają małe
pieniądze małe
przykrości małe
satysfakcje

Czasami w małych muzeach
można odkryć że wiersz
winien się sprawdzać
na wszystkich piętrach
znaczeń

Małe muzea jak małe kraje
są A mogłoby ich nie być

 

(WŁOSKI)

I piccoli musei
[Małe muzea]

I

I piccoli musei come i piccoli paesi
ci sono ma potrebbero non esserci
anche noi dipendenti di piccoli musei
potremmo non essere
dipendenti di piccoli musei

Potremmo misurare la circonferenza
del seno della Venere di Milo Descrivere
la tavolozza degli antichi maestri
Interpretare il significato occulto
insito nelle sagge tele
Ascoltare il battito degli orologi
di epoche morte che
misurano anche il nostro tempo

Ma siamo dipendenti
di piccoli musei Qualche decina
di mediocri paesaggi
che non figureranno mai
nei dizionari di storia
dell’arte Qualche vecchia moneta
Banconote che raccontano
l’inflazione
Fossili Un berretto roso
dalle tarme indossato
da un architetto del posto
Un telaio
qualche pentola
un globo

E’ tutto ciò
che era incluso
nell’inventario

Quelli delle grandi città dei grandi paesi
che ci invidiano i nostri piccoli
musei non sanno che a dispetto delle apparenze
dobbiamo intenderci di tutto
Dalla storia delle guerre alle tecniche grafiche
Dal ricamo all’arte del vasaio e alla tessitura

Ma forse forse occorre
lo stesso indagare quando
sono nati i nostri quadri
senza i quali la popolazione non sarebbe
più povera Scoprire la data
in cui fu creata la pentola
che in centinaia di esemplari
si vendono ogni settimana nei mercati

Valgono per noi gli stessi
modelli di carte di cataloghi scientifici
di cartoteche
Non costruiamo casseforti
nelle pareti Segnali
di allarme automatici
perché non ce li possiamo permettere
Ma le regole sono identiche per i grandi
e i piccoli musei
E da niente siamo esonerati
II

Nei piccoli musei
si parla sottovoce D’inverno
quando sotto le scarpe scricchiola la neve
il silenzio fa scoppiare i piccoli musei

Appoggiate alla stufa in maiolica
vicino al tavolino dove
si trovano i biglietti stanno in piedi
magre lentigginose ragazze
pensano ai propri dispiaceri
ai problemi in casa
al padre che si è ubriacato
al fratello che ha percosso qualcuno

Odorano di sudore acido
Fanno bollire l’acqua per il tè

Credono nei sogni
ma non sanno cosa possono significare
i due teschi
pieni di sangue
che dicono bevici
ed eseguito l’ordine
si riempiono
di nuovo
Cosa possono significare
i due teschi
dell’ultima notte

Non sanno niente di Yorick

E’ inverno In piedi presso la stufa
aspettano che le lancette dell’orologio
segnino le tre Aspettano
l’estate Ogni estate
si sposano
Un’estate si interessavano
di ciclismo Ma il ragazzo
non è più nella squadra
nazionale Sotto il naso
e sul collo sentono ancora
il solletico dei baffi del pittore
sedutosi con loro
la scorsa stagione

D’estate a volte nei piccoli
musei si sente
il rumore dei passi e il pigolio
delle ragazze

Un giorno qualcuno scrive un giudizio
sul quaderno dei visitatori in una lingua
straniera Una di loro
si reca in un paese straniero
e per puro caso diventa la signora
van der Weyden o Wassenhove
III

I musei si dividono in
grandi e piccoli musei
i piccoli musei dipendono
dai grandi musei

I piccoli musei si dividono in
piccoli musei con un passato
e piccoli musei con un futuro

In una situazione migliore
malgrado le apparenze
si trovano i secondi

A volte i piccoli musei
con un futuro
diventano musei con un passato
ma senza futuro

L’idea che nei piccoli musei
si possono leggere molti libri
di narrativa
è giusta solo in parte
IV

1.

Un piccolo museo con un futuro
acquista un grande castello
con un passato

Nel cortile
tra le rovine
che non saranno mai
ricostruite
un banchetto finanziato dalla
televisione

Sotto un ombrello di tela
l’ultimo proprietario
privato
in un completo
un po’ stretto
color pastello

Con voce fioca
racconta per sommi capi
la storia del castello
in cui da alcune decine di anni –
ogni anno arricchendola di nuovi
dettagli –
lui stesso crede

La gente del luogo
– dice la compagna
segretario a nome
delle autorità sociali
e suo proprio –
nutrendo per l’ultimo proprietario
rispetto e simpatia
lo chiamava perfino
principe

Il principe come io lo ricordo
indossava sempre un lacero
cappotto Non fa niente
colombella tesorino
diceva e tirava fuori dalla tasca
le caramelle

2.

Il principe
consegna le chiavi
al direttore del piccolo
museo

Il direttore del piccolo museo
brinda col vino
finanziato
dalla televisione

L’operatore
punta la telecamera
sul coro che canta
tanti auguri a te

La birra nella botte
che rotolano
con ritardo
non è finanziata
da nessuno

3.

Siamo in estate e il vino
è caldo per via del sole

Siamo in estate e gli ospiti
invitati alla cerimonia
hanno i loro problemi
legati alla nuova
suddivisione amministrativa
del paese

Non sono sicuri
se sono piccole persone
con un passato
o con un futuro

Siamo in estate e il vecchietto
dimentica che ha venduto il castello
tira fuori dal borsellino
una moneta con l’effigie di Elisabetta
sul diritto e un leone
sul rovescio

Caro lei guardi prego
qui Elisabetta II e qui il nostro stemma
sappia caro lei che siamo
imparentati

Siamo in estate
La stampa divulga informazioni inesatte
La regina sorride sotto i baffi
Sì sì sussurra dalla moneta
da mezza sterlina Sì sì caro cugino
V

1.

Nel piccolo museo
si presenta un Grande
Collezionista

Tiene sotto il braccio
un Libro d’Onore
rilegato in legno

Signor direttore
impregnato
per settecento anni

Dia un’occhiata
prego

Questa è la colonia estiva
40 persone
qui il campeggio mobile
qui il Responsabile
qui una gita
della comunità polacco-americana
e 4 professori
della Sorbona

Visitarono con ammirazione
pieni di gratitudine
complimentandosi per la fatica
e la passione

E qui
mi sono permesso di esporre
in breve la storia
della mia famiglia

2.

Il direttore del piccolo museo
si reca a visitare le raccolte
del Grande Collezionista

Il Grande Collezionista
insegnante in pensione
di professione falegname
lo accoglie sulla soglia

Qui vedrà
molti interessanti
ricordi del passato

bilance
mobili
un modello di mulino a vento
fatto
con le mie mani

Macina – chiede
il direttore del piccolo museo –
ancora non l’ho finito –
risponde il Collezionista

ecco le macine
con le quali i nostri antenati
facevano la farina

ecco una falce
della rivolta
di Kościuszko

e questo
fatto da me
è un trittico
preceduto
da un mio motto

qui invece è inciso
il giuramento di Tadeusz Kościuszko
secondo Maria Konopnicka

vetrinette può vedere
dei libri antichi
Usanze turche
XVII secolo
scritte dall’ambasciatore
di Francia a Istambul
con vecchie stampe
nozze turche
un funerale turco
i monarchi dietro il feretro
le piagnone
Qui
la prima edizione
del Pan Tadeusz

Qui
le Liriche di Losanna

Lo sguardo del direttore
del piccolo museo
si posa per un attimo sulla scritta
lirica – componimento
prevalentemente romantico

Qui il Settimanale Illustrato
del 1905 il Convito Letterario
L’unica pubblicazione clandestina
un articolo sui Polacchi
in Siberia
stampato – dice il Collezionista –
all’insaputa della censura
dello zar

Qui
gli animali
dei nostri campi e boschi
il cinghiale
l’alce
la cicogna

Il Grande Collezionista
porge al direttore
il Libro d’Onore

Tira fuori da un cassetto
un quaderno
Ecco signor direttore
nel caso volesse scrivere
prima in brutta copia
Come vede signor direttore
insieme
faremmo grandi cose

3.

Accomiatandosi
il Grande Collezionista
dice

Vorrei signor direttore
che lei si convincesse
che potrei restare
qui

Devo parlare col parroco
vado in canonica
devo sbrigare una faccenda al Comitato
vado dal Segretario
e Dio non voglia
dovessi recarmi al commissariato
anche in questo caso nessun problema

Ma quando è vecchio
l’uomo si sa
è attratto
dalle proprie origini

Eccellenti involtini
dice il direttore del piccolo
museo

di nuovo la prego
di ringraziare
e salutare la sua consorte
VI

Nei piccoli musei
ci si può riparare
dalla pioggia

I piccoli musei
garantiscono piccoli
guadagni piccoli
dispiaceri piccole
soddisfazioni

A volte nei piccoli musei
si può scoprire che un verso
deve avverarsi
a tutti i livelli
di significato

I piccoli musei come i piccoli paesi
ci sono Ma potrebbero non esserci

przełożył Paolo Statuti


Czarna porzeczka

To chyba rodzinne ten spóźniony refleks
a może coś głębszego Bo reagować na boom
nawet szybko to już być spóźnionym Mój ojciec
w 69 zakłada plantację czarnej porzeczki
żeby dorobić do profesorskiej pensji

To chyba rodzinne ta magnetofonowa pamięć
a może coś głębszego Bo jeszcze dzisiaj słyszę
ten wiatr i śnieg z deszczem na twarzy grabiejące palce
gdy idziemy przez pole wąskie na cztery rzędy
długie na kilometr wkopując patyczki
które się rozrosną i dadzą plon I mógłbym

powiedzieć o czym myślałem wtedy
w tym wietrze gdyby to miało jakieś znaczenie
Ale nie ma na szczęście a niestety ceny poszły w dół
I jak się nazywasz na Z. to produkuj mydło
Co zostało z zamierzeń? Czarna porzeczka
i wino z czarnej porzeczki

Co ma na tyle odpowiednią moc
żeby się dało pić upić i iść na pole
i sadzić nowe krzaki i tym razem
myśleć o czym innym

 

(LITEWSKI)

Juodieji serbentai
[Czarna porzeczka]

Turbūt tai paveldėta tas vėluojantis refleksas
o gal kas giliau Nes net kai greit reaguoji
į bumą esi jau vis tiek pavėlavęs Mano tėvas
būdamas 69-erių užveisė juodųjų serbentų plantaciją
kad prisidurtų prie savo profesoriaus algos

Turbūt tai paveldėta ta magnetofoninė atmintis
o gal kas giliau Nes dar šiandien girdžiu
tą vėją ir šlapdribą ant veido grumbančius pirštus
kai einam tą siaurą keturių eilių lauką
besitęsiantį kilometrą įkasdami smaigelius
kurie sužels ir duos vaisių Ir galėčiau

papasakot apie ką tada galvojau
tam vėjyje jei tai turėtų kokios prasmės
Bet laimė neturi o kainos deja nukrito
Ir jei tavo pavardė iš Z tai virk muilą
Kas liko iš ketinimų? Juodieji serbentai
ir vynas iš juodųjų serbentų

Turintis tiek stiprumo
kad galėtum prisigerti ir eiti į lauką
ir sodint naujus krūmus ir šį kartą
galvoti jau apie ką nors kita

przełożył Antanas A. Jonynas


Trampolina

ojciec mojej matki
orał pole siał zboże hodował
świnie kury i krowę

ojciec mojego ojca
był murarzem zdunem i stolarzem
sadził kartofle
kartofle rosły na polu na którym
teraz stoi blok
w którym mieszkam

gdyby nie matka i ojciec
miałbym w swoim czasie
punkty za pochodzenie
ale obyłem się bez nich

ojciec zaczął studiować weterynarię
jeszcze przed wojną
więc nawet gdyby nie nastała
Polska Ludowa
nie pasałby do końca życia
krów

ale Mieczysław Rakowski
pewnie by pasał
i mój cioteczny brat
pewnie nie skończyłby
technikum elektrycznego
w wojewódzkim mieście
awans społeczny
to nie takie puste pojęcie
jak mogłoby się wydawać

gdyby nie Polska Ludowa
ojciec zapewne kilka lat wcześniej
dostałby profesorską nominację
wręczył mu ją w 1974
Henryk Jabłoński Przewodniczący
Rady Państwa taki
dzisiejszy Lech Kaczyński
bo wtedy nie było prezydenta
to znaczy był ale kolegialny

co w latach osiemdziesiątych
mieli do wyboru
ambitni chłopcy ze wsi?
państwo i partia
niewiele im oferowały

seminarium
otwierało im świat
jeździli do Rzymu
wracali z doktoratami
zamiast krów
pasą owieczki

 

(LITEWSKI)

Tramplinas
[Trampolina]

mano motinos tėvas
arė lauką sėjo javus augino
kiaules vištas ir karvę

mano tėvo tėvas
buvo mūrininkas krosnius ir stalius
sodino bulves
bulvės augdavo lauke kuriame
dabar stovi daugiabutis
kuriame gyvenu

jei ne motina ir tėvas
anuomet būčiau gavęs
taškų už kilmę
bet apsiėjau ir be jų

tėvas pradėjo studijuot veterinariją
dar prieš karą
tad jei nebūtų užėjus
Liaudies Lenkija
nebūtų ligi gyvenimo galo ganęs
karvių

bet Miečyslavas Rakovskis
tikrai būtų ganęs
ir mano pusbrolis iš motinos pusės
tikrai nebūtų baigęs
elektrikų technikumo
vaivadijos mieste
visuomeninė karjera
ne tokia jau tuščia sąvoka
kaip galėtų atrodyti

jei ne Liaudies Lenkija
tėvas tikriausiai keletu metų anksčiau
būtų gavęs profesoriaus nominaciją
įteikė jam ją 1974-aisiais
Henrykas Jablonskis Valstybės
tarybos pirmininkas toks
šiandieninis Lechas Kačynskis
nes tada nebuvo prezidento
tai yra buvo bet kolektyvinis
kokį pasirinkimą
devintajam dešimtmety
turėjo ambicingi kaimo vaikinai?
valstybė ir partija
nedaug ką jiems siūlė

seminarija
atverdavo jiems pasaulį
išvažiuodavo į Romą
grįždavo su doktoratais
vietoje karvių
ganė aveles

przełożył Antanas A. Jonynas